11. Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run [ZDJĘCIA+FILM]

Dariusz Kuczmera, mar
Grzegorz Gałasiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Około 2 tysięcy biegaczy wystartowało w 11. Biegu Ulicą Piotrkowska Rossmann Run. Zawodnicy, wśród których biegł m.in. Robert Korzeniowski, mieli do pokonania dystans 10 km. Najszybszy okazał się Kenijczyk Edwin Kirui (29:52). Najlepszy z Polaków, Krzysztof Pietrzyk, był 10 (33:53).

Bieg główny rozpoczął się o 18.30. Biegacze startowali przy ulicy Zachodniej. Sygnał do biegu dali: prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska oraz marszałek województwa Witold Stępień.

- Świetna impreza. Cieszymy się, że Urząd Marszałkowski też w niej uczestniczy. Stawiamy na bieganie, organizujemy Grand Prix, cykl sześciu imprez w których każdy zawodnik zdobywa punkty zaliczane do klasyfikacji końcowej - mówił na mecie uśmiechnięty marszałek Stępień.

Pierwszy linię mety minął Kenijczyk Edwin Kirui. Uzyskał czas poniżej 30 minut. Na ostatnich metrach stoczył pojedynek ze swoim rodakiem Elishą Tarusem Mili.

- Fajna trasa, dość wymagająca. Cieszę się ze zwycięstwa. Jeśli otrzymam zaproszenie, to za rok znów tu przyjadę - mówił szczęśliwy Kenijczyk.

Inni biegacze, którzy nie walczyli o czołowe miejsca, skupiali się na poprawieniu swoich życiówek.

Na starcie stanęło wielu zawodników z zagranicy m.in. z Ukrainy, Rosji, Rumunii, Hiszpanii, Białorusi i oczywiście Kenii.

W 11. Biegu Ulicą Piotrkowską Rossmann Run wystartował Robert Korzeniowski. Czterokrotny mistrz olimpijski nadal cieszy się ogromną popularnością. Na każdym kroku proszony był o autograf.

- Kilka lat temu brałem udział w tym biegu. Dziś widać jak stał się popularny, a świadczy o tym ilość uczestników - mówił Korzeniowski.

Nadal znajduje się w dobrej formie, bo dystans 10. km pokonał poniżej 40 minut.

Ponad pół godziny trwało wręczanie nagród, pucharów i pamiątkowych dyplomów. - Mieliśmy kilkanaście kategorii branżowych. Startowali m.in. górnicy, księża, prawnicy, politycy - dodał dyrektor sportowy Jacek Chmiel.

11. edycja Biegu ulicą Piotrkowską Rossmann Run odbyła się pod hasłem: biegniemy dla Julki, 13-letniej dziewczynki, od sierpnia 2012 r. intensywnie leczonej w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie na oddziale onkologii dziecięcej.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
waldek
zero informacji???? ANALFABECI!!!! Informacji było pełno!!!! Dwa dni wczesniej na kazdym przystanku tabliczki w neonowych kolorach zauwazalne nawet dla kiepsko widzacych kretynow, plakaty informacyjne, artkuly w prasie, informacje w wiadomosciach lokalnych, informacje w internecie na wiekszosci stron informacyjnych!!!! nie robice z siebie debili!!! jak ktos nie umie czytac to juz jego problem!!!!
no tak najlepiej posadzic dupsko przed komputerem i tracic czas na bzdury. Poza tym taka impreza jest raz w roku!!!!!! a nie co tydzien a wy narzekacie jak stare zgredy!!!!!! trzeba było ruszyc 4 litery i z buta zasuwac!!!!
w
waldek
zero informacji???? ANALFABECI!!!! Informacji było pełno!!!! Dwa dni wczesniej na kazdym przystanku tabliczki w neonowych kolorach zauwazalne nawet dla kiepsko widzacych kretynow, plakaty informacyjne, artykuly w prasie, informacje w wiadomosciach lokalnych, informacje w internecie na wiekszosci stron informacyjnych!!!! nie robice z siebie debili!!! jak ktos nie umie czytac to juz jego problem!!!!
x
xxx
Tak ale tam mają metro którym można gdzieś dojechać. I jak zwykle myślenie światowe a wykonanie po łódzku.
J
Jurek
Ciekawe jakbyście znaleźli się na miejscu organizatorów i spróbowali ogarnąć to wszystko. Po za tym ludzie do cholery ten bieg nie jest organizowany po raz pierwszy, informacje były, wystarczy poszukać i przeczytać, ale skoro tego wam się nie chce nawet to chociaż nie wylewajcie swoich żali na forum tylko idźcie i powiedzcie to organizatorowi prosto w oczy co wam nie pasuje i tyle...
l
lelek
stop narzekaniu
l
lelek
stop narzekaniu
Ł
ŁodzianinPK
A wziąłeś pod uwagę, ze ktoś mógł akurat wracać z poza miasta po kilku dniach nieobecności i nie widział informacji o których piszesz???? a co tak ciężko było oznakować drogę znakami objazd???? albo zadbać żeby policjanci byli lepiej przygotowani do udzielenia informacji jak i gdzie dojechać???? poza tym mamy tak dużo terenów zielonych że w cale nie trzeba zamykać centrum....
k
kierowca
Przestańcie narzekać, informacje o zmianach w organizacji ruchu były wszędzie. Na fb, na forach, na tablicach, które stały na ul. Zachodniej. Mieli jeszcze wysyłać pisma do mieszkańców? I tak połowa by nie przeczytała albo nie zrozumiała.
D
Dorota
Taki bieg to fantastyczna sprawa, tylko czy ktoś do jasnej anielki miał zorganizować w tym czasie komunikację dla ludzi, którzy spieszyli się np. do domu po pracy? Czekałam godzinę na przystanku, bo nikt nie pomyślał, żeby poinformować o zmianie organizacji ruchu. Potem siedziałam jeszcze pół godziny w tramwaju, czekając aż bieg się skończy i tramwaje ruszą. Jak dla mnie to spory zgrzyt organizacyjny, choć, jak to zwykle w Polsce, nikt pewnie nie poczuwa się do winy.
Ł
ŁodzianinPK
Wszystko fajnie - bieg ilość uczestników - tylko tak się składa, że nikt nie pomyślał o tych, którzy mieszkają w obrębie zamkniętych ulic. Organizacja ruchu do bani!
n
nero
2 tysiace biegnacych to naprawde dobry wynik...
M
M.
zero przemyślanej organizacji ruchu, zero informacji o komunikacji zastępczej i zmianach tras komunikacji... totalna porażka pod względem logistycznym. nie wiem na co miasto wydaje pieniądze, ale wg. mnie powinno się postarać bardziej !!!!! tylko ludzie zdenerwowani byli nie wiedząc co się dzieje.... chociaż fajny cel i pokonywane słabości ale bieg porażka i jeszcze raz porażka ze względu na organizację ruchu !!!
Dodaj ogłoszenie