14 grudnia roku pamiętnego

Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk Grzegorz Gałasiński
Z okazji 39. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego historyk opowiedział Dziennikowi Łódzkiemu, że od 13 do 17 grudnia 1981 przy siedzibie łódzkiej Solidarności gromadziły się tłumy. Raz byłem w tym tłumie.

W poniedziałek 14 grudnia 1981 nie zostałem wpuszczony do pracy w łódzkiej TVP. Z red. Jadzią Wileńską i operatorem Włodkiem Łarionowem, też niewpuszczonymi, pojechaliśmy na ul. ks. Skorupki, by zobaczyć, co się dzieje pod siedzibą Solidarności.

A działo się dziwnie. Przed budynkiem stał facet i rozdawał przechodniom papierki. Kiedy już wokół niego zgromadził się tłumek, milicjanci przy dźwięku syren zagrodzili Piotrkowską z obu stron. Spanikowani ludzie biegli wprost na milicyjne pały. Kiedy ulica opustoszała, podeszliśmy z Jadzią pod budynek. Facet się pojawił i wręczył nam stare druki, makulaturę! Znów zatrzymywali się ludzie, brali od niego papierki w nadziei, że to jakieś ulotki. Historia z pałowaniem się powtórzyła. I tak dalej...

Do dziś nie wiem, kim był ten facet, który rozdawał makulaturę, by wywołać zbiegowisko i narazić ludzi na pałowanie. Prowokatorem czy zwykłym idiotą?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hs

Byłem wtedy trochę starszy, ale też żałowałem, że nie ma Teleranka. Teraz zastanawiam się, czy nie wystąpić do sądu o zasądzenia mi odszkodowania za straty moralne, jakie poniosłem w wyniku wprowadzenia stanu wojennego.

k
ksantypa_222

Tego dnia moim największym problemem było wytłumaczenie 7-letniej córce, dlaczego w Telewizji nie ma Teleranka. Dziecię nie zrozumiało. Na ekranie pojawił się natomiast umundurowany generał w bardzo ciemnych okularach i ogłosił wprowadzenie stanu wojennego na całym terytorium Polski.
Kilkakrotnie przy wyjazdach z Łodzi zetknęłam się z posterunkami informacyjno – zaporowymi. Kontrola dokumentów, bagażnika i prosimy jechać dalej.

J
Jerzy Witaszczyk

Pomyliłem się. W tym roku mieliśmy 34. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego. Mogę wytłumaczyć się znanym powiedzeniem, że tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. I jeszcze innym: Koń ma cztery nogi i też się potknie!

K
Który dziś jest rok?

2020?

Dodaj ogłoszenie