24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy. Najciekawsze mecze wg. Piotra Czachowskiego [ZAPOWIEDŹ+VIDEO]

Tomasz Biliński/AIP/X-News
fot. Szymon Starnawski
Niedzielne starcie Legii Warszawa z Wisłą Kraków to hit 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Ciekawie zapowiadają się też spotkania niepokonanego w tym roku Zawiszy Bydgoszcz z Lechem Poznań, a także Pogoni Szczecin z Lechią Gdańsk, w którym o zachowanie posady trenera w drużynie gospodarzy będzie walczył Jan Kocian. Te i pozostałe spotkania specjalnie dla nas zapowiada były reprezentant Polski i gracz m.in. Legii i Udinese, Piotr Czachowski. ZOBACZ VIDEO.

AIP/X-News

Cracovia – Piast Gliwice (piątek, godz. 18, transmisja w Canal+ Family, nSport+)
Gospodarze wciąż są bez zwycięstwa, jeśli chodzi o drugą część sezonu. Dwie ostatnie porażki, z Górnikiem Łęczna, a zwłaszcza w Pucharze Polski z Błękitnymi Stargard Szczeciński, jeszcze bardziej powinny zmotywować ich do tego, żeby wygrać. Tym bardziej, że mają mecz u siebie, a los zespołu wciąż nie jest przesądzony. Jeśli nie zacznie gromadzić punktów, będą im trudniej bronić się przed spadkiem. Piast jest rywalem w zasięgu Cracovii i dla mnie jest gospodarze są faworytem. Trener Robert Podoliński wykonuje w Krakowie dobrą robotę. Potrzebne jest tylko zwycięstwo, które dałoby komfort w przygotowaniu do kolejnych spotkań.

Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk (piątek, 20.30, Canal+ Sport)
Spotkanie trudne dla obu zespołów. O trenerze Pogoni Janie Kocianie mówi się, że jest kolejnym do tego, by stracić pracę. Pamiętam pierwszą kolejkę po wznowieniu w tym roku rozgrywek i gola straconego w ostatniej minucie przez Pogoń Szczecin w spotkaniu z Lechem Poznań. Mam wrażenie, że tamta sytuacja się za portowcami ciągnie. Tylko dwa punkty nie przystoi takiej drużynie jak Pogoń. Z kolei na Lechii i trenerze Jerzym Brzęczku ciąży duża odpowiedzialność. Klub chce awansować do ósemki, ale to nie będzie łatwe. OK, zespół z Gdańska został poważnie wzmocniony, przyszedł Sebastian Mila, Jakub Wawrzyniak czy Grzegorz Wojtkowiak, ale chyba trzeba jeszcze trochę czasu, by się wkomponowali. Spodziewam się więc bardzo wyrównanego spotkania, ale z małym wskazaniem na gości. Trener Kocian musi się więc obawiać o swoją posadę.

Jagiellonia Białystok – Górnik Łęczna (sobota, 15.30, Canal+ Sport)
Po spotkaniach wyjazdowych i świetnej grze przeciwko Legii i Śląskowi, forma Jagiellonii się załapała. Być może wdarła się za duża pewność siebie? Dwa razy przegrali, szczególnie boleć musiała porażka u siebie z Koroną Kielce. Trener Michał Probierz przekonuje, że jego zespół walczy o utrzymanie, ale mam wrażenie, że więc w tym zachowawczości niż realnej oceny. Ma drużynę, która może walczyć o europejskie puchary. Oczywiście za wcześnie, by o tym mówić, ale starcie z Legią pokazało, że Jagiellonia potrafi świetnie grać w piłkę. Nie wyobrażam sobie, żeby nie wygrała u siebie z Górnikiem.

Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała (sobota, 15.30, nSport+)
Gospodarze w tym roku nie zdobyli jeszcze trzech punktów przed własną publicznością. Wydawałoby się, że nadarza się do tego świetna okazja. Jest jednak „ale”. Podbeskidzie w ostatnich czterech meczach przegrało tylko z Legią, a poza tym dobrze radzi sobie w meczach wyjazdowych. Dwie wygrane w roli gości stawia drużynę Leszka Ojrzyńskiego na niezłej pozycji. Imponuje niezwykłą ambicją, zwłaszcza w ostatnim spotkaniu z Koroną Kielce, gdzie dwukrotnie przegrywała i dwukrotnie doprowadziła do remisu. Takiego zresztą wyniku bym się spodziewał i tym razem. Kto dostanie koguta? W obu zespołach nie brakuje piłkarzy, którzy mogą go wygrać. Kadry są bardzo wyrównane, obie aspirują do grupy mistrzowskiej. Zadecyduje dyspozycja dnia.

Zawisza Bydgoszcz – Lech Poznań (sobota, 18, Canal+ Sport)
Forma Zawiszy to duże zaskoczenie. Szczególnie wygrana z Wisłą w Krakowie. Mało tego, zespół z Bydgoszczy jeszcze nie stracił bramki. Ale każda passa kiedyś się kończy. Przyjeżdża Lech, który mimo że na wyjazdach radzi sobie słabo, to i tak będzie faworytem. O problemie opowiadał w ostatnim „Cafe Futbol” trener Maciej Skorża. W tej kolejce jest idealna okazja, by się przełamać. Lech ma lepszy zespół indywidualnie, jak i zespołowo. Trzeba docenić pracę Mariusza Rumaka i jego sztabu, ale zwycięstwo nad „Kolejorzem” jest mało realne. Czytałem, że na ten mecz klub sprzedaje bilety za złotówkę, więc liczmy, że stadion w Bydgoszczy się zapełni. To niewątpliwie mogłoby udzielić się piłkarzom, dzięki czemu mecz byłby ciekawszy.

Korona Kielce – Śląsk Wrocław (niedziela, 15.30, Canal+ Sport)
Forma jednych i drugich daje nam szansę na to, że obejrzymy ciekawe spotkanie. Korona w tym roku w nie przegrała spotkania, Śląsk nie wygrał. Wszystko przemawia więc za remisem. Jedni są zagrożeni spadkiem, drudzy są po naukach od Legii w Pucharze Polski. Swoją drogą, po pechowej przegranej w rzutach karnych. Myślę jednak, że to Śląsk w tym spotkaniu będzie się cieszył z trzech punktów.

Legia Warszawa – Wisła Kraków (niedziela, 18, Canal+ Sport)
Hit tylko z nazwy? Nie, takie mecze, bez względu na dyspozycje drużyn, zawsze będą hitami. Legia, Wisła, Lech, nawet Widzew – to są marki i tradycja. Oczywiście dziś Legia ma zdecydowanie największy potencjał i jest w lepszej formie. Z drugiej strony, po zastąpieniu Franciszka Smudy Kazimierzem Moskalem pewnie będzie inna mobilizacja wśród piłkarzy, chęć pokazania się nowemu trenerowi. Poza tym przyjazd na Legię każdy zespół traktuje wyjątkowo. Każdy chce tu utrzeć nosa gospodarzom. Choć jeśli mówimy o niedzielnym meczu, to w to nie wierzę. Wisła nie tworzy monolitu, nie pokazała wiosną niczego dobrego. Zdobyty dotychczas punkt też nie przemawia na jej korzyść. Z kolei legioniści w meczu tydzień temu we Wrocławiu ze Śląskiem pokazali, co jest solą piłki.

Świetne skrzydła, do tego takie indywidualności jak Michał Żyro czy Ondrej Duda. To są gracze, którzy w ekstraklasie sami potrafią wygrywać spotkania. Oczywiście można mieć zastrzeżenia do gry Legii z Ajaksem Amsterdam, ale w Polsce nie sądzę, by ktoś mógł ją powstrzymać w obronie tytułu. I tak jak Juventus we Włoszech ma monopol na bycie mistrzem, tak Legia ma go w Polsce. W niedzielę spodziewam się pewnego i przekonującego zwycięstwa gospodarzy. Choć to piłka nożna... Rok temu nastroje były podobne, legioniści szybko prowadzili 2:0, Arkadiusz Głowacki dostał czerwoną kartkę, a skończyło się remisem. Wtedy zlekceważyli rywali i nie wierzę, by to się powtórzyło. W innym wypadku źle by to świadczyło o piłkarzach.

PGE GKS Bełchatów – Ruch Chorzów (poniedziałek, 18, Canal+ Family, nSport+)
Chorzowianie, odkąd ponownie trenuje ich Waldemar Fornalik, są bardzo skuteczni. Zwłaszcza u siebie. Tyle że w poniedziałek zagrają na wyjeździe. GKS jest na pograniczu stref mistrzowskiej i spadkowej. Wydaje się, że to gospodarze będą faworytami, ale oba zespoły mają zbliżony potencjał piłkarski, więc spodziewam się wyrównanego starcia, zakończonego remisem. Szalę na korzyść któregoś zespołu może przechylić jedynie dyspozycja dnia.

Wideo

Materiał oryginalny: 24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy. Najciekawsze mecze wg. Piotra Czachowskiego [ZAPOWIEDŹ+VIDEO] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3