26. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w łódzkiej Atlas Arenie [ZDJĘCIA]

Dariusz Pawłowski, Alicja Zboińska
Udostępnij:
Kilka tysięcy osób odwiedziło w sobotę i niedzielę łódzką Atlas Arenę podczas 26. edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier.

Łódzkie przedsięwzięcie to nie tylko rzesze fanów i twórców komiksów oraz gier (tych drugich powoli robi się na imprezie więcej niż pierwszych), ale również nagrody. Rozdano je w sobotę (3 października) późnym wieczorem.

Nagroda Organizatorów dla najlepszego polskiego wydawcy komiksowego 2015 powędrowała, zgodnie z oczekiwaniami, do firmy Egmont Polska.

Nagroda Organizatorów za najlepszy polski album komiksowy 2014/2015 przypadła publikacji „Niesłychane losy Ivana Kotowicza - 1” (scenariusz Kajetan Kusina, rysunki Michał Ambrzykowski).

Za wieloletnią i wytrwałą popularyzację komiksu Doktorat Humoris Causa, czyli Nagroda im. Papcia Chmiela za zasługi dla polskiego komiksu, pośmiertnie otrzymał dr Tomasz Marciniak - naukowiec, pedagog i socjolog kultury, zajmujący się mniejszościami narodowymi, procesami migracyjnymi oraz kulturą masową (przede wszystkim komiksem). Jak uzasadnili jurorzy w werdykcie, „Tomasz Marciniak z początkiem lat 90. zaczął wyznaczać kanon naukowego postrzegania sztuki komiksu. Artyści ją tworzyli. Marciniak pisał teorię. I to się zazębiało. Chciał stworzyć metodologię, która pozwoliłaby opowiadać o komiksie na polskich uniwersytetach”.

Jury Konkursu na Krótką Formę Komiksową w składzie: Agata Wawryniuk, Wojciech Birek (przewodniczący), Mateusz Skutnik, Kamil Śmiałkowski i Witold Tkaczyk postanowiło przyznać trzy równorzędne wyróżnienia po tysiąc złotych: dla Jana Mazura (scenariusz) i Daniela Chmielewskiego (grafika) za pracę pt. „Contra entropiae”, dla Mariusza Pitury (scenariusz) i Natalii Gościniak (grafika) za pracę pt. „Repozytorium. Niech żyją wynalazcy” i dla Rocha Urbaniaka (scenariusz i grafika) za pracę pt. „Nataradża”. Trzecią nagrodę w wysokości 2 tys. zł otrzymali Wojciech Szot (scenariusz) i Barbara Okrasa (grafika) za pracę pt. „Krzątactwo”. Druga nagroda w wysokości 3 tys. zł przypadła Piotrowi Szulcowi (scenariusz) i Jakubowi Babczyńskiemu (grafika) za pracę pt. „Charlie Cudak”. I w końcu pierwszą nagrodę w wysokości 4 tys. zł wręczono Tomaszowi Kontnemu (scenariusz) i Arturowi Chochowskiemu (grafika) za pracę pt. „Końca nie widać”.

Grand Prix konkursu na krótką formę komiksową 26. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w wysokości 6 tys. zł jury przyznało Michałowi Rzecznikowi (scenariusz) i Danielowi Gutowskiemu (grafika) za pracę pt. „Mój tata ma raka”.

„Wyłonienie laureatów okazało się w tym roku trudniejsze niż zazwyczaj” - podkreśliło jury - „a rywalizacja między pracami zaliczonymi do czołówki konkursu - zacięta. Ostateczny werdykt jest wynikiem gorącej momentami dyskusji między członkami jury i stara się uchwycić tę różnorodność tematyczną i formalną oraz pogodzić odmienne preferencje jurorów”.

Podczas festiwalu odbyło się blisko 250 rozmaitych wydarzeń, spotkań, w których uczestniczyło około 150 rysowników i scenarzystów.

Mistrzostwa w grach

Przynajmniej kilka tysięcy osób przyglądało się zawodnikom, którzy rywalizowali w ESL Mistrzostwach Polski w Atlas Arenie. W sobotę zawodnicy grali w Counter Strike: Global Offensive, w niedzielę rywalizowali w League Of Legends.

Tłumy zgromadziły się na widowni Atlas Areny, a przed komputerami zasiada jednorazowo nawet 10 tysięcy osób, które śledzą wydarzenia w Łodzi przez internet.

Jedną z gwiazd imprezy jest 21-letni Karol Rodowicz z Ostrołęki, który od półtora roku utrzymuje się tylko z grania.

- Od dziewięciu lat gram w Counter Strike`a, a od półtora roku jest to moja praca i z niej się utrzymuję - mówi Karol Rodowicz. - Jestem w drużynie, która liczy 5 osób. Dziennie poświęcamy na grę 6 - 7 godzin. Jesteśmy z różnych części Polski, kontaktujemy się przez internet. Gry to obecnie sport elektroniczny, który cieszy się coraz większą popularnością.

Na trybunach zasiadły m.in. Beata Mróz, która prowadzi bloga Powiało Chłodem oraz jej koleżanka też blogerka Hadyna.

- Przyszłam tu ze względu na zainteresowanie komiksami - mówi Beata Mróz. - Lubię zwłaszcza polskie, w których także występują superbohaterowie.

Hadyna przyszła do Atlas Areny ze swoim chłopakiem. Sama też lubi grać, a jedną z jej ulubionych gier jest Wiedźmin.
Gry to obecnie nie tylko hobby, ale i prawdziwy rynek.

- Europejski rynek gier jest wart 22 miliardy dolarów, natomiast polski minimum 300 milionów złotych - mówi Adrian Kostrzębski, PR Manager ESL Polska, organizatora mistrzostw. - W Polsce jest grupa ok. 30 osób, która utrzymuje się wyłącznie z grania. Ich zarobki mogą wynieść nawet 3 tysiące euro miesięcznie, choć są bardzo zróżnicowane i wiele zależy od osiąganych wyników.

Poza tym na zrozumienie gry potrzeba bardzo dużo czasu, liczą się tez umiejętności zespołowe, samemu w tej branży nic się nie osiągnie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasia
Dzięki ludziom z PiSu zawdzięczamy najlepsze lata dla Łodzi i teraz możemy postawić na młodego i aktywnego działacza z PiSu Łukasza Rzepeckiego Studenta prawa, dyrektora biura posła na Sejm RP Marcina Mastalerka, pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości na powiat sieradzki. Dokonał wiele akcji które zwróciły uwagę rządzących na istotne problemy jakie panowały w Łodzi.
A
Adam
Gdyby nie Jerzy Kropiwnicki to taki festiwal nie miałby miejsca w Łodzi bo za kadencji Kropiwnickiego została zbudowana Atlas Arena ale mało kto to o tym wie a jeszcze mniej pamięta.
A
Adam
Festiwal Komisku - to byla swietna impreza, póki nie dokoptowano ni niej gier. To różne formy, rozne targety... Ja interesuje się komiksem artystycznym - i zle sie czuje w otoczeniu nerdów od strzelanek...
g
gracz
Przypomnę , że w Łodzi miały się odbyć mistrzostwa świata , ale jak zwykle coś nie wyszło oprócz propagandy :) a łódzka Arena może pomieścić kilkanaście tysięcy osób więc stwierdzenie "Przynajmniej kilka tysięcy osób przygląda się zawodnikom" I "Tłumy zgromadziły się na widowni Atlas Areny" jest kolejną propagandą sukcesu .
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie