35 lat temu odszedł Jacek Zejdler, niezapomniany filmowy...

    35 lat temu odszedł Jacek Zejdler, niezapomniany filmowy Tolek Banan

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Jacek Zejdler w swojej najsłynniejszej, dziś legendarnej roli, w serialu "Stawiam na Tolka Banana"
    1/3

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Archiwum TVP

    2 stycznia minie 35 lat od śmierci Jacka Zejdlera. Łódzkiego aktora, którego wszyscy zapamiętamy jako Tolka Banana, bohatera bardzo popularnego serialu dla młodzieży.
    Jacek Zejdler, był łodzianinem. Urodził się w 1955 roku. Jego ojciec był adwokatem, mama lekarzem. Skończył III LO im. Tadeusza Kościuszki. Po maturze, którą zdał w 1973 roku, dostał się do łódzkiej Szkoły Filmowej. Gdy dostawał jej indeks był już popularnym, młodym aktorem. Miał za sobą niewielką rolę w "Niewiarygodnych przygodach Marka Piegusa". A przede wszystkim dla wielu młodych ludzi był Tolkiem Bananem. W serialu wyreżyserowanym przez Stanisława Jędrykę na podstawie powieści Adama Bahdaja zagrał Szymka Krusza, chłopaka, który podszywa się pod Tolka Banana, uciekiniera z domu poprawczego i zajmuje się grupą tzw. trudnej młodzieży.

    Koledzy ze Szkoły Filmowej zapewniają, że popularność nie zmieniła Jacka. Był normalnym chłopakiem. Jeszcze na studiach związał się z łódzkim środowiskiem skupionym wokół Komitetu Obrony Robotników. Józef Śreniowski, członek KOR, dobrze pamięta Jacka Zejdlera. KOR zbierał podpisy pod listem do sejmu, w którym domagano się zwolnienia z więzień robotników zatrzymanych po wydarzeniach w Radomiu i Ursusie.

    - Nie było nas w Łodzi wielu - wspominał Józef Śreniowski. - Pomagali nam studenci, m.in. z polonistyki, fizyki, biologii. Zapamiętałem też dwójkę młodych ludzi, którzy studiowali w Szkole Filmowej. Przynieśli bardzo dużo podpisów.

    Tymi studentami byli Jacek Zejdler i studentka reżyserii, nieżyjąca już Natasza Czarmińska. Józef Śreniowski zwrócił uwagę, że podpisy zostały źle zebrane, po drugiej stroniei podpisujący mogli nie wiedzieć pod czym składają swój podpis.

    - Powiedziałem im, że trzeba będzie jeszcze raz je zebrać - opowiada łódzki opozycjonista. - Wtedy Natasza stwierdziła, że ona podpisze się po drugiej stronie, by potwierdzić autentyczność tych podpisów. Był to przejaw wielkiej odwagi.

    Józef Śreniowski nawiązał bliższą znajomość z Jackiem. Obaj interesowali się teatrem studenckim. Aktor pisał nawet na ten temat pracę magisterską. Starszy kolega dostarczał mu różnych materiałów.

    - Przychodził często do mnie do domu - wspominał Józef Śreniowski. - Nie interesował się polityką, ale związał się z nami z powodu moralnego sprzeciwu. On szukał swojego miejsca w życiu...

    Po skończeniu Szkoły Filmowej Jacek Zejdler dostał etat w Teatrze im. Jaracza. Jego dyrektorem był wtedy Jan Maciejowski. Barbara Wałkówna, długoletnia aktorka tego teatru, wykładowczyni w szkole filmowej dobrze zapamiętała Jacka z roli Gucia w "Ślubach panieńskich". Zagrał ją jeszcze na studiach. Był to jednocześnie jego dyplom.

    - Pięknie zagrał tego Gucia- opowiadała aktorka. - Nie był za wysoki, ale na scenie był pełen wdzięku, bardzo zabawny. Prywatnie robił wrażenie człowieka spokojnego, z poczuciem humoru. Takiego, do którego uśmiecha się świat.

    Aktor dalej współdziałał z łódzką opozycją. Jeden z działaczy z tamtych czasów zapewniał, że Jacek należał do najwspanialszych ludzi, jakich spotkał.

    - Byliśmy ze sobą blisko, choć nie była to taka przyjaźń na śmierć i życie - dodawał. - Był fantastycznym, otwartym chłopakiem. Zawsze pomógł.

    Kiedyś dał mu marki DDR-owskie. Kolega Jacka, znany aktor, jechał do wschodnich Niemiec. Przywiózł im tusz, mazaki, wtedy niedostępne w Polsce materiały, a niezbędne do konspiracyjnej pracy.

    - Gdyby Jacek żył, to byłby drugim Holoubkiem! - twierdzi kolega Jacka Zejdlera. - Myślę, że był zbyt wrażliwy, delikatny, nie wytrzymał ciśnienia...
    « 2

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tacy jak on nie poddają się bez walki, nie rezygnują tak po prostu z życia

    4ever (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Osoba która ma plany na przyszłość, wie czego chce , podąża obraną przez siebie drogą, nie popełnia samobójstwa z dnia na dzień. Jacek był mega dobrym, inteligentnym, przystojnym chłopakiem:).Bez...rozwiń całość

    Osoba która ma plany na przyszłość, wie czego chce , podąża obraną przez siebie drogą, nie popełnia samobójstwa z dnia na dzień. Jacek był mega dobrym, inteligentnym, przystojnym chłopakiem:).Bez problemu znalazłby sobie inną dziewczynę, znacznie LEPSZĄ, taką która kochałaby go bezgranicznie, WIERNIE czekała aż wróci z Opola do Łodzi.
    Szkoda chłopaka:(((zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fuck. Polska press

    Ludek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

    Chyba was poje ...... Ze będę płacił kupuje gazetę papierowa nic tylko qurwa reklamy jeb.....cię. Sie w łeb


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hienyyyyyyy...

    nietyp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Masz rację... poje...bało ich do końca!!!

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny