Adrian W. stawi się na przesłuchaniu w prokuraturze

Wiesław Pierzchała
Tragiczny wypadek na Dąbrowskiego
Tragiczny wypadek na Dąbrowskiego Artur Kostkowski
W tym tygodniu prokurator ma przesłuchać 17-letniego Adriana W., który bez wiedzy matki i nie mając prawa jazdy, wziął z domu toyotę land cruiser i spowodował wypadek, w którym zginęła 21-letnia łodzianka.

Nastolatek zostanie przesłuchany w prokuraturze, zaraz po tym, jak opuści szpital Centrum Zdrowia Matki Polki. Najpewniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co będzie odpowiadał jako osoba dorosła, a to oznacza, że będzie mu grozić do ośmiu lat więzienia.

[b]CZYTAJ TEŻ: Sprawcy wypadku na Dąbrowskiego grozi 8 lat więzienia[/b]

W sprawie tej prokuratura przesłuchała już wszystkich świadków zdarzenia. Z ich relacji wynika, że kierowany przez 17-latka samochód wjechał na skrzyżowanie ul. Dąbrowskiego i Tatrzańskiej przy czerwonych światłach. Badanie wykazało, że chłopak był trzeźwy. Od Adriana W. pobrano też krew w celu zbadania, czy nie był pod działaniem środków odurzających. Wyniki nie są jeszcze znane.

- W sprawie tej wypowie się jeszcze biegły ds. drogowych, który ma odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną tragicznego wypadku - uzupełnia Magdalena Kaleta, szefowa Prokuratury Rejonowej Łódź - Widzew.

CZYTAJ TEŻ: Sprawca wypadku na Dąbrowskiego nie został aresztowany

Do tragedii doszło w niedzielę 16 października przed godz. 21. Ulicą Dąbrowskiego pędził land cruiser. Za kierownicą siedział 17-latek z powiatu łódzkiego wschodniego. Nie był sam. Policja i prokuratura mówią o jednym, też 17-letnim pasażerze, jednak zdaniem świadków w aucie było co najmniej trzech młodych mężczyzn. Śledczy wyjaśnią te rozbieżności.

Młody kierowca toyoty na skrzyżowaniu zderzył się z oplem astrą, którym jechało rodzeństwo. Agata M. zginęła w zmiażdżonym samochodzie, zaś jej brat, 25-letni Wojciech M., został ranny.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lolka
a zarzut nieudzielenia pomocy i ucieczka z miejsca wypadku!!!!!!!!!!!
x
xxxx
Każdy kto wie kim jest ów chlopak mogl przypuszczać do czego doprowadzi takie a nie inne zachowanie.Małolat co z policja mial na bakier od dawna!!!!
K
Krakowianin
Dzienniku Łódzki serdecznie dziekuje, że opisujesz tą sprawe.
B
BettyMegami
można dodać zarzut spowodowania zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym a za to jest sporo lat.
p
przestraszony
z niecierpliwoscia az ten posraniec stanie przed sadem!!Watpie ze dostanie 8 lat!!Przecieznowobogacka,katolicka(!?)lza sie w oki kreci!!!
B
Bartek
- głupota i przyzwolenie rodziców + brak wyobraźni i doświadczenia. Dla tego mordercy mimo ewentualnej niekaralności powinni dać 8 lat z uwagi na społeczny wymiar tego typu zdarzeń, każdy mógł tamtędy jechać, sam często tamtedy wracam z 3 letnim dzieckiem. Jakim cudem jak miał tylko lekkie obrażenia ciągle jest w szpitalu? powinni biegłego powołać i go aresztować, albo przenieść do szpitala więziennego. Nie ma połamanej szczęki i obrażeń głowy, więc dlaczego nie przesłuchano w szpitalu? Już teraz cała ta sprawa z opóźnianiem przesłuchania i przedstawienia zarzutów może sugerować matactwo. Gość miał tydzień na przygotowanie bajeczki dla śledczych, śmiech i żenada.
v
vitek
wystaczy niech sąsiedzi i znajomi podadzą jego adres a będzie mial chlopak dużo znajomych i nie do konca dobrych takie wszy trzeba niszczyc w zarodku, napewno mamusia daje na lewo i prawo zeby synek ofiarą byl wypadku a nie sprawcą,w niedziele byl pijany a dziś piszą ze nic nie pil qwa takich czarow to dawno nie bylo
z
zb
na 8 lat
Dodaj ogłoszenie