reklama

Afera KNF. Czy doszło do próby korupcji przy restrukturyzacji Getin Noble Banku?

AIPZaktualizowano 
Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Wtorek 13 listopada, po trzydniowej świątecznej przerwie, zaczął się burzliwie dla polskich rynków finansowych. Wszystko za sprawą tzw. taśm Czarneckiego - jednego z najbogatszych polskich biznesmenów, kontrolujący kilka spółek – w tym banków – notowanych na GPW, które mają świadczyć o rzekomej próbie skłaniania do korupcji ze strony szefa Komisji Nadzoru Finansowego.

We wtorkowym – 13 listopada br. – wydaniu „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł o rozmowie Leszka Czarneckiego, polskiego biznesmena będącego większościowym udziałowcem Getin Noble Banku i kilku innych instytucji finansowych z Markiem Chrzanowskim, przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego. Czarnecki miał nagrać treść tej rozmowy i ma z niej wynikać próba korupcji. Miałaby ona polegać na zleceniu wskazanemu przez szefa KNF prawnikowi udziału w restrukturyzacji kontrolowanych przez Czarneckiego banków. Wynagrodzenie wskazanego prawnika miało być niewspółmiernie wysokie w relacji do zarobków rynkowych; według Leszka Czarneckiego to 1 proc. kapitalizacji Getin Noble Banku (GNB) czyli ok. 40 mld złotych. Biznesmen odebrał to jako próbę korupcji – miał prawo domniemywać, że zatrudniając prawnika polecanego przez Chrzanowskiego zyska przychylność KNF w procesie restrukturyzacji kontrolowanych przez niego banków.

Rozmowa odbyła się wiosną, zawiadomienie do prokuratury Czarnecki złożył dopiero 7 listopada, wyjaśniając tę zwłokę koniecznością przygotowania swoich spółek – w tym notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych – do zawirowań, do których zawsze dochodzi w sytuacji ujawnienia informacji ważnych dla wartości spółek.

"Urząd KNF odczytuje przedmiotowe działania Leszka Czarneckiego jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż" napisano w oświadczeniu KNF w odpowiedzi na zarzuty sformułowane w „Gazecie Wyborczej”. Z oświadczenia KNF wynika, że przewodniczący KNF wielokrotnie rozmawiał z biznesmenem w związku z koniecznością restrukturyzacji instytucji finansowych kontrolowanych przez Czarneckiego, odbywającej się zresztą pod nadzorem KNF.

Kłopoty GNB wiążą się z kredytami hipotecznymi udzielanymi we frankach szwajcarskich.
Do tego doszły problemy Idea Banku, który pośredniczył w sprzedaży obligacji spółki GetBack i w związku z tzw. aferą GetBack popadł w kłopoty finansowe.
Wiadomo już jak wzrasta minimalne wynagrodzenie i najniższa stawka godzinowa od stycznia. Wraz z nim wzrastają różne dodatki i świadczenia. Skorzystasz i ty, choć zarabiasz dużo powyżej płacy minimalnej? Kliknij w ten tekst a dowiesz się wszystkiego.
Rykoszetem dostał też trzeci bank notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Od początku roku wartość jego akcji spadła z poziomu ponad 1,5 zł na 20-25 groszy, wskutek czego notowania spółki z rynku głównego (tzw. notowań ciągłych) zostały przeniesione na mniej ważny rynek notowań jednolitych, na którym transakcje odbywają się tylko w określonych godzinach, według jednolitego kursu ustalanego przez maklera.

f81d4c5f-0952-f948-36eb-374cfba6b01c,132d4469-1712-c528-68be-15ddcd831dd3

Wskutek tych kłopotów wymienione spółki przechodzą od kilku miesięcy (a GNB nawet od dłuższego czasu) proces restrukturyzacji, nadzorowany przez KNF.
Ze strony Leszka Czarneckiego – ale też i niektórych analityków – pojawiły się podejrzenia, że na fali trendu do repolonizacji banków może dojść w ramach restrukturyzacji do przejęcia przez państwo spółek kontrolowanych przez Czarneckiego.
Tak dzieje się np. z niektórymi SKOK-ami, które przed upadłością ratuje przejęcie przez chętne do tego działające na rynku inne instytucje finansowe, głównie bani, np. Bank PKO BP.

Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Będziesz wtedy na bieżąco z aktualnymi i ważnymi informacjami dotyczącymi budżetu domowego oraz prowadzenia biznesu. Naprawdę warto!

- Zakładając, że nagrania są prawdziwe, wciąż nie wiemy, czy doszło do jakiejś propozycji związanej z pieniędzmi. Z tego co rozumiem – informacja dotycząca jednego procenta nie została nagrana, tylko relacjonował ją sam Czarnecki. Ale z całą pewnością można powiedzieć, że samo to, że przewodniczący KNF wskazuje jakąś konkretną osobę, firmę, która ma pomóc w jakiejś sytuacji jest co najmniej niezręczne. To mogła być sugestia, że jeśli ta osoba zajmie się tą sprawą, to KNF będzie bardziej przychylnym okiem patrzyła na pewne sprawy. Delikatnie mówiąc, takie sugestie nie są na miejscu. Jeśli dodatkowo przewodniczący KNF zaczyna dyskutować na temat wynagrodzenia dla konkretnej osoby, to już wygląda bardzo źle. Uważam, że osoby pełniące takie funkcje nie powinny w ogóle rozmawiać na tematy dotyczące współpracy z innymi, konkretnymi firmami. Jeśli już, to powinno zaproponować się kilka firm. Ale nie można rozmawiać o wynagrodzeniu. Wszystko jedno o jakich usługach mówimy – prawnych, doradztwa finansowego czy maklerskich. Szef KNF takimi rzeczami się nie zajmuje - ocenia w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Marek Zuber, ekonomista.

I dodaje:
Nie ma co ukrywać, że polski rynek kapitałowy jest w kryzysie, mam na myśli szczególnie giełdę. Każde tego typu zamieszanie mu nie służy. To wszystko nie wygląda dobrze. Oczywiście, nie będziemy mieli załamania na giełdzie, ale to nie buduje zaufania, choćby do KNF. Komisja dotychczas wielu błędów nie popełniła. Ja zawsze podaje przykład afery Amber Gold, gdy komisja zareagowała wzorcowo, praktycznie od razu informowała, że jest to zagrożenie. Mam nadzieję, że Marek Chrzanowski wiarygodnie odpowie na wszystkie zarzuty.

By przeczytaj całą rozmowę z Markiem Zuberem, bo prostu kliknij w ten tekst.

Wideo

Materiał oryginalny: Afera KNF. Czy doszło do próby korupcji przy restrukturyzacji Getin Noble Banku? - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3