MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Afera wokół pozwolenia na broń Cezarego Grabarczyka. Czy dojdzie do dymisji ministra z Łodzi?

Marcin Darda
Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk nie chce komentować sprawy jego pozwolenia na broń. Głosu w tej sprawie nie zabrała też premier Ewa Kopacz
Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk nie chce komentować sprawy jego pozwolenia na broń. Głosu w tej sprawie nie zabrała też premier Ewa Kopacz Piotr Smolinski/Polska Press
Coraz goręcej robi się wokół ministra sprawiedliwości i wiceszefa PO Cezarego Grabarczyka. Czy dojdzie do dymisji ministra z Łodzi?

Cezarego Grabarczyka krytykuje już nie tylko opozycja, ale i publicyści. Ma to związek z kontrowersjami, dotyczącymi sposobu, w jaki minister zdobył pozwolenie na broń.

Grabarczyk wniosek o pozwolenie na broń złożył w 2012 roku, uzasadniając to obawą o bezpieczeństwo z racji pełnionych funkcji (był wówczas wicemarszałkiem Sejmu). Z ustaleń śledztwa wynika, że zdał egzamin teoretyczny, a z praktycznego "zwolnił" go oficer Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim, bo już wcześniej miała informacje o policjantach, którzy wydają pozwolenia na broń bez dopełnienia procedur. W ten właśnie sposób w śledztwie znalazł się minister Grabarczyk. Jako świadek, bo na razie prokurator ustalił, że nie ma dowodów na to, by Grabarczyk naciskał na odpuszczenie mu drugiej części egzaminu, a policjant zrobił to z własnej inicjatywy, być może licząc, że pomoże mu w karierze.

I tu zaczyna się problem ministra, ponieważ przepisy jasno mówią, że po części teoretycznej jest praktyczna: rozkładanie i składanie broni, ładowanie amunicji i strzelanie. Logika jest taka, że skoro Grabarczyk zdał egzamin teoretyczny, to musiał wiedzieć, że przed nim jeszcze część praktyczna. A jeśli wiedział, a mimo to podpisał protokół kończący egzamin, to poświadczył nieprawdę, a jako prawnik, poseł i marszałek Sejmu powinien zaprotestować. Identycznie powinien zareagować w sytuacji, gdy nie podpisał, a zrobili to za niego policjanci.

Konsekwencje są następujące: jeśli funkcjonariusz publiczny świadomie poświadcza nieprawdę, to grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat. W dalszej części tego łańcuszka jest posługiwanie się sfałszowanym dokumentem, a w związku z tym nielegalne posiadanie broni. - Świadome wykorzystywanie sfałszowanego dokumentu jest przestępstwem, a Cezary Grabarczyk jak najszybciej powinien złożyć dymisję - mówił radiu RMF.FM mecenas Jacek Kondracki, specjalista prawa karnego.

Stąd nie tylko politycy opozycji, ale i wielu publicystów domagają się zdecydowanej reakcji Grabarczyka: niech udowodni, że jest czysty albo złoży dymisję, bo minister sprawiedliwości powinien być poza jakimkolwiek podejrzeniem. Dymisji Grabarczyka domaga się m.in. Solidarna Polska.

Cezary Grabarczyk w prokuraturze. Śledczy sprawdzają pozwolenie na broń ministra

- Dlaczego Cezary Grabarczyk jeszcze jest ministrem na Twitterze zastanawiają się m.in. publicysta Tomasz Sekielski i kandydat na prezydenta Janusz Palikot.

Tomasz Pietryga z "Rzeczpospolitej" styl obrony ministra przez jego kolegów z PO uważa za żenujący. Np. Julia Pitera nie widzi problemu, bo... przecież Grabarczyk zdał egzamin teoretyczny.

Głosu w sprawie swego ministra jak dotąd ani razu nie zabrała premier Ewa Kopacz. Anonimowo politycy PO podkreślają, że sprawa ta rzutuje na cały rząd.

Jest jeszcze druga wersja, ujawniona w poniedziałek przez Radio Zet. Według niej, Grabarczyk zeznał, iż zdał egzamin praktyczny, zanim podszedł do teoretycznego. Jeśli to prawda, sytuacja ministra też się nie poprawi, ponieważ ustawa o broni mówi jasno, że najpierw zdaje się teorię, potem praktykę.

Minister Grabarczyk sytuacji nie komentuje. Zazwyczaj powiada, że wszystko co miał do powiedzenia w tej sprawie, powiedział w prokuraturze.

Komentatorzy sugerują też, że ministrowi pozwolenie i broń powinny zostać odebrane.

Źródło:x-news.pl. Grabarczyk o przesłuchaniu ws. pozwolenia na broń: Nie mogę komentować postępowania

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki