Akademia Sztuk Pięknych odnowi zabytkową szkołę Karola Scheiblera

Wiesław Pierzchała
Jeden z dwóch bliźniaczych budynków szkolnych. Do gotyku nawiązuje m.in. fryz arkadowy pod dachem
Jeden z dwóch bliźniaczych budynków szkolnych. Do gotyku nawiązuje m.in. fryz arkadowy pod dachem Krzysztof Szymczak
Zabytkowa szkoła fabryczna na osiedlu Księży Młyn zostanie odnowiona i zamieniona w galerię i sale wykładowe. To wyjątkowy budynek, bowiem jest najstarszą szkołą przyfabryczną w Łodzi. Zbudował ją Karol Scheibler dla dzieci robotników swego potężnego imperium przemysłowego.

Obecnie szkoła świeci pustkami i czeka na lepsze czasy. I się doczeka, bowiem miasto przekazało budynek Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, która odnowi szkołę i zamieni ją w Akademickie Centrum Designu z galerią, pracowniani i salami wykładowymi dla studentów, a nawet dla dzieci. Roboty potrwają 3 lata i pochłoną około 15 mln zł - remont oraz 10 mln zł - wyposażenie. To znakomita wiadomość, bowiem "ożyje" kolejny fragment unikatowego w skali Europy osiedla Księży Młyn.

- W odnowionych murach będzie centrum badawczo-dydaktyczne kształcące studentów naszej uczelni w zakresie prac badawczych dla przemysłu, które będzie współpracować m.in. z zagranicznymi placówkami. Ponadto będą tam odbywały się kursy i szkolenia dla dzieci - zapewnia Jarosław Skotnicki, rzecznik ASP.

Projekt renowacji i jej kosztorys ma być gotowy do końca roku, po czym ruszą prace remontowo-budowlane.

- Plan jest taki, aby przywrócić szkole jej dawny wygląd - wyjaśnia Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków.

Dlatego zostaną wyburzone szpecące dobudówki, jak np. parterowy budynek między dwoma stylowymi, piętrowymi sanitariatami. Dla odmiany zostanie zachowana inna otynkowana dobudówka z czasów PRL- sala gimnastyczna z łącznikiem. Oczywiście ona także nie pasuje do zabytkowych murów z czerwonej cegły. Jednak - jak nas zapewnił Wojciech Szygendowski - sala otrzyma nową elewację, tak że będzie się komponować z resztą murów. Co ciekawe, z sali tej będą też korzystać studenci szkoły filmowej.

Inwestorzy i konserwatorzy chcą zachować lub przywrócić jak najwięcej elementów. Dlatego na zewnątrz znów pojawią się lampy gazowe, zaś wewnątrz przetrwa dawna umywalka, która już nie będzie służyła do mycia, ale za to stanie się ozdobą klubu studenckiego.

Dawna szkoła fabryczna to kompleks trzech budynków, które tworzą jedną całość. Najpierw wybudowano dwa bliźniacze, piętrowe budynki z poddaszem, a potem między nie wstawiono "plombę" w postaci dwupiętrowego, wyższego i mniej ozdobnego obiektu.

A wszystko zaczęło się wtedy, gdy Karol Scheibler w latach 1873-75 wybudował osiedle mieszkaniowe dla swoich robotników. Potem uznał, że warto by postawić szkołę fabryczną, w której kształciłyby się zarówno dzieci pracowników, jak i najmłodsi robotnicy. W ten sposób w latach 1876-77 przy obecnej ul. Księży Młyn 13/15 wybudowano pierwszy budynek szkolny.

Od ulicy wzrok przyciągają dwa ryzality, para solidnych drzwi i liczne gzymsy, zaś od zaplecza uwagę budzą dwa - przylegające do murów szkolnych - sanitariaty w formie ośmiobocznych, przykrytych namiotowo budynków. Po śmierci potentata przemysłowego jego dzieło pociągnął jego zięć i jednocześnie prezes firmy - Edward Herbst, który w 1884 roku tuż obok - od wschodu, czyli od strony ul. Przędzalnianej - postawił bliźniaczy budynek.

Szkoła przyfabryczna miała duże wzięcie: zajęcia odbywały się na dwie zmiany i chodziło na nie około 500 uczniów. I tak było do pierwszej wojny światowej, gdy fabryka - wskutek utraty wschodnich rynków zbytu - wpadła w tarapaty finansowe i zwróciła się do magistratu, aby przejął i utrzymał szkołę. I tak się stało w 1918 roku. Najpierw była to Państwowa Szkoła dla Drobnych Kupców i Sprzedawców Sklepowych, a od 1922 roku Państwowa Szkoła Kupiecka - najpierw dwuletnia, a potem czteroletnia. Rozbudowano ją w latach 1934-38, kiedy między dwa szkolne budynki wstawiono "plombę".

Podczas wojny szkoła została zlikwidowana, a po niej reaktywowana. W 1970 roku dobudowano salę gimnastyczną z łącznikiem, zaś w 1973 roku między szkołą o płotem, za którym jest park Źródliska, wybudowano boisko szkolne. Kolejny przełom miał miejsce w 1976 roku, gdy utworzono tu Zespół Szkół Handlowych nr 2.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dociekliwy

Już dzisiaj nie ma pieniędzy na uczelnie, muzea, teatry etc. Buduje się nowe z pomysłami "a la pingwin". To będzie wymagać finansowania rok w rok. Kto da na to pieniądze?

L
Leonia

"Polacy nie gęsi i swój język mają"

h
hohoho

Nie cierpię nazywania polskich ośrodków obcymi nazwami. Nawet słowa centrum nie cierpę, gdyż wolę słowo ośrodek.
Za to lubię odnawianie budynków.

Dodaj ogłoszenie