Nawet kilkanaście tysięcy akcjonariuszy z województwa łódzkiego we wrześniu otrzyma dywidendę z Polskiej Grupy Energetycznej. Potentat energetyczny na wypłaty dla posiadaczy akcji spółki przeznaczy w sumie nieco ponad 1,6 miliarda złotych. Na jedną akcję przypadnie po 86 groszy. To mniej niż przed rokiem, kiedy akcjonariusze dostali aż po 1,83 zł dywidendy za akcję, jednak to i tak będą niemałe pieniądze.

Decyzję o wypłacie dywidendy w czerwcu podjęło Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PGE. Na wypłatę PGE przeznaczy 784 mln zł z zysku za 2012 rok oraz część kapitału zapasowego w wysokości 824 mln zł. Prawo do dywidendy mają akcjonariusze, którzy 5 września byli posiadaczami akcji. Jak informuje PGE, dzień wypłaty dywidendy wyznaczono na 26 września.

Znaczne grono spośród tych, którzy otrzymają tegoroczną dywidendę, będą stanowić pracownicy kopalni i elektrowni w Bełchatowie, którzy wciąż posiadają akcje.

Górnicy są posiadaczami od 1,3 tys. do 1,7 tys. akcji, tak więc otrzymają dywidendę w wysokości od 1,1 tys. do 1,4 tys. zł. O wiele większy zastrzyk gotówki otrzymają pracownicy bełchatowskiej elektrowni, którzy są posiadaczami większej liczby akcji. Średnio na energetyka z Bełchatowa przypada po ok. 5 tys. akcji, a rekordziści mają nawet po 8 tys. akcji. Tak więc przy wypłacie dywidendy niektórzy z pracowników mogą otrzymać nawet po blisko 7 tysięcy złotych.

Pieniądze z dywidendy otrzymają także inni posiadacze akcji, m.in. emeryci, którzy kiedyś pracowali w zakładach skonsolidowanych przez PGE czy osoby, które odkupywały akcje pracownicze.

Z pewnością najwięcej z dywidendy otrzyma... Skarb Państwa, który jest największym udziałowcem energetycznego potentata, bo posiada aż 61,80 proc. udziałów w PGE. Dzięki temu otrzyma nieco ponad 995 mln zł dywidendy.

PGE na Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutowało w 2009 roku. Rok później wyemitowano kolejne serie akcji w związku z połączeniem PGE ze spółkami zależnymi PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna oraz PGE Energia. Dzięki temu akcje PGE otrzymali pracownicy w ramach tzw. zamiany akcji zakładów (m.in. bełchatowskiej kopalni i elektrowni) na nowe udziały w PGE. Dziś okazuje się, że wielu pracowników domaga się odszkodowania za tę zamianę uważając, że przeliczniki, jakie zastosowano, były nieuczciwe. Sprawa już trafiła do sądu.

Akcjonariuszy będzie reprezentować katowicka spółka Socrates Investment, która w czerwcu tego roku w imieniu 8,5 tys. osób skierowała wezwanie do zapłaty odszkodowania przez PGE na kwotę 269,5 mln zł. Spółka reprezentuje blisko 4,5 tys. pracowników bełchatowskiej kopalni i elektrowni, którzy domagają się blisko 100 mln zł.

- Domagamy się odszkodowania za niewłaściwe naszym zdaniem ustalenie "przelicznika" zamiany akcji PGE Górnictwo i Energetyka SA na giełdową PGE SA - mówi Artur Wnuk z Socrates Investment.