Aktor Max Ryan kupił zabytkową willę Rudolfa Kellera i o niej zapomniał?

Wiesław PierzchałaZaktualizowano 
Willa Rudolfa Kellera od około 20 lat stoi pusta i niszczeje
Willa Rudolfa Kellera od około 20 lat stoi pusta i niszczeje Krzysztof Szymczak
Aktor kina akcji, Max Ryan z Londynu, jest właścicielem zabytkowej willi Rudolfa Kellera przy ul. Gdańskiej 49/53 w Łodzi. Nie odbiera korespondencji, więc służby konserwatorskie chcą go zastąpić kuratorem sądowym.

Będzie to pierwsze takie posunięcie ze strony Wojciecha Szygendowskiego, wojewódzkiego konserwatora zabytków w Łodzi. Jak doszło do tej niecodziennej sytuacji?

- Od wielu miesięcy staramy się dostać na teren zabytkowej rezydencji, aby sprawdzić, w jakim jest stanie. Niestety, nie udaje nam się, bowiem właściciel willi, który mieszka w Londynie, nie odbiera od nas korespondencji w tej sprawie - narzeka Wojciech Szygendowski. - Dlatego postanowiliśmy wystąpić do sądu, aby wyznaczył kuratora, który podczas naszych kontroli będzie reprezentował właściciela.

Niepokój konserwatorów jest uzasadniony, bowiem willa Rudolfa Kellera przy ul. Gdańskiej 49/53, nazywana też pałacykiem, od około 20 lat stoi pusta i niszczeje. Niewiele brakowało, aby po rezydenci zostały tylko zgliszcza. Pusty zabytek przyciągał różnych wandali, którzy kilka la temu wtargnęli do niej i ją podpalili. Podpalacze wyłamali kłódki u drzwi wejściowych i dostali się na najwyższe piętro, gdzie podłożyli ogień. Spłonęła stylowa, narożna wieżyczka. Szybka interwencja strażaków zapobiegła większym stratom.

Po tym wydarzeniu obiekt został objęty ochroną. Właściciel zabezpieczył resztki wieżyczki i przygotował projekt jej rekonstrukcji, który jednak nie został zrealizowany. Niestety, od czasu pożaru jeśli coś się zmieniło w willi, to tylko na gorsze.

- Wieżyczka została wprawdzie przykryta plandeką, ale wiatry i upływ czasu zrobiły swoje i teraz plandeka fruwa na wietrze, przez co wieżyczka nie jest należycie zabezpieczona - przyznaje Wojciech Szygendowski. - Alarmująca sytuacja jest także we wnętrzach, gdzie wskutek awarii ciepłowniczej zalany został strop z cennymi stiukami.

Miłośnikom kina akcji Max Ryan znany jest z takich filmów jak "Pocałunek smoka", gdzie wystąpił u boku Jeta Li i Bridget Fondy, "Cudzoziemiec", w którym zagrał ze Stevenem Seagalem czy "Liga niezwykłych dżentelmenów" z Seanem Connery. Zagrał też w polskim filmie sensacyjnym "Skorumpowani" i w "Seksie wielkiego miasta 2".

W Łodzi pojawił się w 2006 roku, gdy brał udział w kręceniu zdjęć do horroru "Thr3e". To wtedy wpadła mu w oko willa Rudolfa Kellera otoczona starymi drzewami będącymi resztkami dawnego parku. Aktor był tak zauroczony tym miejscem, że 2 lata później kupił nieruchomość.

Po remoncie kapitalnym chciał ją przeznaczyć na kameralny pensjonat, jednak z planów tych nic nie wyszło. Gwiazdor zrezygnował z inwestycji i postanowił sprzedać pałacyk. Przez pewien czas nad zabytkiem czuwał zatrudniony przez niego administrator, dzięki któremu służby konserwatorskie mogły wchodzić na teren nieruchomości i dokonywać lustracji. Jednak wspomniany administrator już nie pełni tej funkcji.

Stąd pisma służb konserwatorskich do Londynu o zgodę na wpuszczenie na teren nieruchomości. Zabiegi te nie przyniosły jednak efektu, dlatego wojewódzki konserwator zabytków zdecydował się skierować sprawę do sądu.

Rezydencja w stylu neorenesansowym, z mansardowym poddaszem, została zbudowana w 1890 roku, o czym informuje inskrypcja na elewacji południowej (od strony ul. Zielonej). Autorem projektu był znany architekt Hilary Majewski, zaś prace budowlane wykonała mająca duże wzięcie firma Ottona Gehliga.

Z początku willa należała do niemieckiego przedsiębiorcy Rudolfa Kellera, który do Łodzi ściągnął z Prus. Był on właścicielem pobliskiej fabryki wstążek, koronek i tasiemek, która po drugiej wojnie światowej znana była jako zakłady Lenora.

Jeszcze przed pierwszą wojną światową Keller sprzedał pałacyk innemu znanemu fabrykantowi - Emilowi Eisertowi, który zamieszkał w nim ze swoją żoną. Natomiast Rudolf Keller zbudował efektowny pałac przy ul. Pabianickiej, który po kilku latach sprzedał Adolfowi Horakowi.

W czasach PRL przez wiele lat w willi Kellera było przedszkole. Po przemianach w 1989 roku kupili ją Włosi i sprzedali Maksowi Ryanowi. Wewnątrz zachowały się sztukaterie, witraże, stolarka drzwiowa i okienna oraz kafle z motywami roślinnymi w łazience na piętrze.

"Układ wnętrz jest amfiladowy z westybulem na parterze i obszernym korytarzem na pierwszym piętrze. We wnętrzach tych dominuje wystrój o motywach włoskiego renesansu i manieryzmu - zaznaczają autorki książki "Pałace ziemi obiecanej", Joanna Manżett-Kubiak i Małgorzata Lauren-towicz-Granas. - Na szczególną uwagę zasługują unikalne w Łodzi rozwiązania stropów sztukatorskich. Występuje tzw. faseta podwinięta przysłaniająca częściowo strop oraz zastosowanie łuku pięciolistnego pomiędzy pomieszczeniami w południowo-wschodniej części pierwszego piętra".

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Chochoł

jest więcej wart, niż willa teraz.

T
Tymek

Ja sądzę, że jak jest myślący to poczeka aż się zawali, albo znowu się sam zapali.Remont kosztuje. A za plac w centrum dostanie niezłą kasę. I o to w tym wszystkim idzie.O kasę.Pretensji mieć do niego nie można. Wziął przykład z naszych nowobogackich co pokupowali zakłady a potem sprzedali maszyny n złom i place pod budowę. A miało być tak pięknie i zielono . Jak na wyspie

j
jaś

masz kasę to odkup pewnie właściciel się chętnie pozbędzie bo wymogi konserwatora zniweczyły jego plany a frajerów jest mało. Coś co zostaje wpisane do rejestru zabytków powinien z własnych funduszy konserwować urząd wpisujący do rejestru. Obecny komuszy system nie sprzyja ochronie zabytków a wręcz przeciwnie doprowadza je do szybkiej degradacji. Jeśli nas nie stać na utrzymywanie staroci to je wyrzucamy i nikt na siłę nie jest w stanie nakazać nam finansować coś co nie może nam służyć. Jak się chce zarządzać czyimś majątkiem to trzeba płacić. Zobaczcie ile przez te idiotyczne wpisy do ewidencji zniszczono w Łodzi zabytków ale konserwator ma dobrą pensyjkę i tylko o to chodzi.

j
jA

Chodziłam tam do przedszkola, szkoda tak pięknego zabytku...

B
Bałuciarz

Mają kasę to mogą kupić...

ł
łodzianka

Nareszcie , nie moge sie doczekać remontu tego pieknego pałacyku.
A jeszcze vis a vis jest opustaszała kamienica , kiedys chyba nalezła do wojska, tę kamienicę tez nalezłoby wyremontować.Czekam z niecierpliwością.
Cieszy mnie bardzo odnawianie zabytków.

p
p

dlaczego w ogóle sprzedaje się zabytki obcokrajowcom?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3