Aktualizacja. Agrounia okupowała urząd wojewódzki. "Polska zalewana jest tanią kukurydzą, rzepakiem i pszenicą z Ukrainy"

Tomasz Nieśpiał
Tomasz Nieśpiał
Lider Agrounii, Michał Kołodziejczak, domaga się rozwiązania przez rząd problemu niskich cen zbóż. Jego zdaniem to efekt zalewu taniego zboża z Ukrainy, które zamiast trafiać do Afryki jest sprzedawane w Polsce.

- Polska zalewana jest kukurydzą, rzepakiem i pszenicą z zagranicy, które przyjeżdżają do nas bez ograniczeń, badań, a nawet często jako zboże techniczne, które nigdy nie powinno być przeznaczone do użycia. Ono nie nadaje się do jedzenia – twierdzi Michał Kołodziejczak, który wspólnie z działaczami Agrounii rozpoczął w czwartek (1 grudnia) okupację urzędu wojewódzkiego w Lublinie.

Domaga się rozwiązania problemu niskich cen za zboże, które – jego zdaniem – są efektem zaniechania rządu związanego z kontrolą płodów rolnych, które wwożone są do Polski.

– Mieliśmy być krajem tranzytowym, ale tak nie jest. To zboże u nas jest sprzedawane, a minister rolnictwa, wicepremier Henryk Kowalczyk nie podejmuje tego tematu – powiedział lider Agrounii.

I zaapelował do wojewody lubelskiego Lecha Sprawki o poinformowanie premiera Mateusza Morawieckiego o tym, że „praktycznie wszystkie magazyny i skupy zasypywane są zbożem z zagranicy, a polscy rolnicy nie mogą zebrać kukurydzy z pól, by dostać za nią normalne pieniądze.

– Dzieje się tak dlatego, że pośrednicy wykorzystując sytuację wojenną na Ukrainie przywożą do Polski tanie zboże. Odbywa się to bez badań, bez sprawdzenia i żadnego nadzoru – podkreślił Kołodziejczak, który przed południem udał się do gabinetu wojewody lubelskiego. - Nie zamierzamy stąd wychodzić, jeśli ta sprawa nie zostanie rozwiązana – zapowiedział szef Agrounii.

Kilkudziesięciu towarzyszących mu działaczy tego ugrupowania zapowiedziało okupację urzędu do skutku.

- Jesteśmy zdesperowani, nie ruszymy się stąd – powiedzieli dziennikarzom.

Spotkanie z wojewodą toczyło się za zamkniętymi drzwiami. Nad bezpieczeństwem w budynku urzędu wojewódzkiego w Lublinie czuwają policjanci, którzy przybyli na miejsce.

Po godzinie 15 policja wezwała działaczy Agrounii do opuszczenia urzędu wojewódzkiego.

- Blokada tego budynku jest nielegalna. Biorąc udział w bezprawnej okupacji tego obiektu narażasz się na poniesienie kary. Blokując dostęp do tego obiektu łamiesz prawo - odczytał z kartki jeden z policjantów.

W związku z tym, że protestujący nie zamierzali wyjść z gabinetu wojewody, funkcjonariusz zaczęli wyprowadzać ich siłą z budynku.

- Hańba! – krzyczeli wtedy okupujący urząd działacze Agrounii.

Kiedy protestujący zostali wyprowadzeni na zewnątrz, Michał Kołodziejczyk wyjaśnił, że nie chciał opuścić urzędu wojewódzkiego, bo czekał na połączenie z premierem.

– A policjanci zachowali się tak jakby realizowali plan zatajania wszystkiego. To coś niewyobrażalnego, pełna agresja – powiedział Kołodziejczak.

Przed godziną 17 okupacja urzędu została zakończona. Część uczestników protestu została zatrzymana, czynności z ich udziałem prowadzone są na lubelskiej komendzie.

Tymczasem wojewoda lubelski Lech Sprawka potwierdził w czwartek, że dotarły do niego informacje związane z pojawieniem się w Polsce tzw. zboża technicznego, które miało być przerabiane na mąkę. – To przestępstwo – zauważył wojewoda. I wyjaśnił, że o podejrzeniu takiego procederu poinformował go Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

Z datowanego na 28 listopada stanowiska zarządu LIR wynika, że przepływ zboża technicznego przez terytorium Polski nie jest kontrolowany przez żadne służby oraz inspekcje zarówno handlowe jak i weterynaryjne.

"Rolnicy, którzy zgłaszają problem obawiają się, że tzw. zboże techniczne napływające do Polski zmieni się w zboże konsumpcyjne co może być bezpośrednią przyczyną wielu problemów związanych z końcową jakością produktów przetwórstwa rolnego" - czytamy w stanowisku Lubelskiej Izby Rolniczej, która apeluje o wprowadzenie ścisłej kontroli przepływu zboża technicznego z Ukrainy.

Wojewoda lubelski zapowiedział kontrole związane z importem zboża technicznego do Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Aktualizacja. Agrounia okupowała urząd wojewódzki. "Polska zalewana jest tanią kukurydzą, rzepakiem i pszenicą z Ukrainy" - Kurier Lubelski

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agnes
Biedny rolnik...

Michał Kołodziejczak urodził się 14 września 1988 roku. Ma 31 lat. Rolnik zajmuje się zawodowo uprawą ziemniaków - ma m.in. 13 hektarowe gospodarstwo, które w 2017 roku przyniosło mu przychód w wysokości 900 tys. złotych. 

Więcej: https://rozrywka.radiozet.pl/Co-gdzie-kiedy-jak/michal-kolodziejczak-protest-rolnikow-partia-wiek-majatek
G
Gość
2 grudnia, 10:13, Gość:

Prorosyjska Agrochööjnia, nie bez przyczyny została odpalona w tym momencie. Małorolni to najgorzej wykształcona, a tym samym najbardziej podatna na sugestie grupa zawodowa. Można nimi łatwo sterować i są skłonni do bardziej nieobliczalnych zachowań niż inne grupy. Nie bez powodu to tam "narodził się" mesjasz.

Pisowski chùj własną matkę by opluł, gdyby zaprotestowała przeciwko rządowi.

G
Gość
2 grudnia, 10:13, Gość:

Prorosyjska Agrochööjnia, nie bez przyczyny została odpalona w tym momencie. Małorolni to najgorzej wykształcona, a tym samym najbardziej podatna na sugestie grupa zawodowa. Można nimi łatwo sterować i są skłonni do bardziej nieobliczalnych zachowań niż inne grupy. Nie bez powodu to tam "narodził się" mesjasz.

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
Prorosyjska Agrochööjnia, nie bez przyczyny została odpalona w tym momencie. Małorolni to najgorzej wykształcona, a tym samym najbardziej podatna na sugestie grupa zawodowa. Można nimi łatwo sterować i są skłonni do bardziej nieobliczalnych zachowań niż inne grupy. Nie bez powodu to tam "narodził się" mesjasz.
G
Gość
Uwierzyli w ruską dezinformację.
G
Gość
Lewackie rolnictwo
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie