3/8 Zamknij

"Zaręczamy, że drzewa nie przenoszą wirusów, a wręcz przeciwnie"Pod sobotnim postem rozgorzała gorąca dyskusja internautów. Cześć miłośników

screen z profilu Arboretum w Rogowie na FB (4 kwietnia 2020 r.)

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

"Zaręczamy, że drzewa nie przenoszą wirusów, a wręcz przeciwnie"

Pod sobotnim postem rozgorzała gorąca dyskusja internautów. Cześć miłośników spacerów oraz biegania była propozycją z Rogowa zachwycona. Lasy miały pozostać ich ostoją po tym, jak od 1 kwietnia rozporządzeniem rząd wprowadził zakaz wstępu na tereny zielone (pełniące funkcje publiczne i pokryte roślinnością, takie jak park, zieleniec, promenada, bulwary, ogrody, a nawet... plaże - ale lasów wśród tych przykładów nie ma - choć z drugiej strony łódzki magistrat odgrodził taśmami główne wejścia do Łagiewnik). Jednak piątkowy komunikat Ministerstwa Środowiska biegaczy i spacerowiczów z lasów, przynajmniej z tych podlegających państwu, także "wyrzucił".

W dodatku od 1 kwietnia to policjanci czy strażnicy miejscy mogą decydować, czy bieganie i spacer - teraz dla przykładu po osiedlu - należą do wciąż dozwolonych tzw. "niezbędnych czynności życia codziennego", w związku z którymi jest dozwolone wyjście z domu. Jeśli policjant nie spojrzy na jogging łaskawym okiem, może się skończyć mandatem (np. 500 zł) albo skierowaniem wniosku do sanepidu o ukaranie decyzją administracyjną (teoretycznie to nawet np. 5 tys. zł za bieganie w parku).

Autor posta zapraszającego do rogowskich lasów jest najwidoczniej zdanie, że karanie za jogging wśród drzew to kiepski pomysł.
"Zaręczamy, że drzewa nie przenoszą wirusów, a wręcz przeciwnie - jonizują powietrze, rozpylają w nim olejki eteryczne, fitoncydy, przez co powietrze jest tam wolne od drobnoustrojów i zdecydowanie zdrowsze niż w Waszych mieszkaniach. Lasy naszego Nadleśnictwa mają 3680 ha, zatem z pewnością szansa na bliski kontakt z drugą osobą jest mniejsza niż w Biedronce, czy kościele" - odpowiadał krytykom na Facebooku.

Wstęp do lasu. Odmienne stanowiska Rogowa i uczelni z Warszawy

W niedzielę (5 kwietnia) uzyskaliśmy stanowisko dr. inż. Krzysztofa Szwejka, rzecznika SGGW. Zdecydowanie jest ono inne w treści niż zaproszenie z Rogowa. Stanowisko rzecznika warszawskiej uczelni publikujemy w całości.

"Post na Facebooku Arboretum w Rogowie zapraszający do spacerów w okolicznych lasach jest niefrasobliwy i niepotrzebny. Uczelnia od samego początku epidemii podejmuje działania zmierzające do ochrony przed epidemią studentów, pracowników i całej społeczności korzystającej z naszych obiektów. Wszyscy powinniśmy stosować się do zaleceń specjalistów, aby w maksymalny sposób ustrzec się przed chorobą Covid-19. Zaprzestanie bezpośrednich kontaktów z innymi osobami jest jednym z podstawowych zaleceń. Dlatego właśnie wprowadzono zakazy spacerów w Lasach Państwowych, parkach i innych tego typu terenach. Lasy wokół zamkniętego obecnie Arboretum w Rogowie należą do uczelni, czyli instytucji podległej Skarbowi Państwa. Ale nie ten fakt powinien być głównym powodem dla którego należy przestrzegać zalecenia wstępu do lasów. Zdrowy rozsądek nakazuje nam abyśmy dbali o swoje własne oraz innych zdrowie. Dlatego uczelnia prosi o wstrzymanie się od spacerów w lasach. Natomiast, gdy ten trudny dla nas wszystkich czas dobiegnie końca serdecznie Państwa zapraszamy zarówno do pięknego Arboretum w Rogowie jak i okolicznych lasów.

Z poważaniem,
dr inż. Krzysztof Szwejk"


współpraca: Matylda Witkowska

>>> Na kolejnych slajdach zdjęcia z rogowskich lasów z niedzieli (5 kwietnia) >>> Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy