Assassin's Creed Brotherhood (recenzja gry)

Adrian Dampc
materiały promocyjne
Udostępnij:
Seria gier Assassin's Creed urzeka wspaniałą grafiką, wiernym odwzorowaniem historycznych realiów oraz wciągającą historią. Właśnie do sklepów trafiła najnowsza gra z tego cyklu o podtytule Brotherhood. Możemy w niej przenieść się do renesansowego Rzymu i uczestniczyć w intrygach planowanych przez samego Machiavellego

Więcej o gracz przeczytasz zawsze na giernik.pl

Na Assassin's Creed: Brotherhood świat gier komputerowych czekał z niecierpliwością. Wydana rok temu Assassin's Creed 2 zyskała miano jednego z najciekawszych tytułów ostatnich lat. Gra urzekała głównie wiernym odwzorowaniem renesansowych Włoch. Ubisoft, wiedząc o milionach graczy czekających na powrót do uniwersum asasynów, sprytnie dał swoim graczom "Assassin's Creed 2,5", czyli właśnie Brotherhood.

Machiavelli i da Vinci

W Brotherhood ponownie wcielamy się w asasyna Ezio Auditore de la Firenze, czyli bohatera drugiej części gry. Jego historia jest wciągająca i tak jak poprzednio pojawiają się w niej postacie historyczne. Istotny dla fabuły jest tu Machiavelli, który snuje plan odsunięcia od władzy nad Italią rodziny Borgiów. Wraca także Leonardo da Vinci, który i tym razem pozwoli Eziowi na przetestowanie prototypów swoich maszyn. Także przeciwnicy bohatera gry są nakreśleni z odpowiednią starannością. Coraz bardziej odchodzący od zmysłów Cesare, jego nieobliczalna siostra Lukrecja i sprawiający wrażenie najbardziej ogarniętego papież Aleksander VI. Widać, że twórcy odrobili lekcję z historii i z kunsztem wpletli historyczne postaci do snutej przez siebie opowieści.

Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie wrzucenie wątku teraźniejszego z Desmondem Milesem. Dla tych, którzy nie grali w poprzednie części - przygody Ezio są "zapisane" w DNA głównego bohatera serii i odtwarzane za pomocą futurystycznej maszyny - Animusa. Brzmi głupio… i takie niestety jest w rzeczywistości. Niezbyt korzystne jest też wrzucanie do historii różnych zjawisk paranormalnych. Nie jestem ich przeciwnikiem jako takim, ale trzeba wprowadzać je do gry z głową. Tutaj jest z tym niestety różnie. Ogólnie trzeba jednak przyznać, że pomimo pewnych wad, fabuła w Brotherhood jest jedną z najlepszych w grach akcji ostatnich lat.

Więcej o gracz przeczytasz zawsze na giernik.pl

Na dachach Rzymu
Akcja Brotherhood toczy się w renesansowym Rzymie. Miasto odwzorowane jest niezwykle szczegółowo i potrafi urzec. Tak jak w poprzedniej części, przemierzamy je wspinając się zgrabnie na dachy. Dalej skupiamy się na cichej eliminacji przeciwników, walce przy użyciu broni białej i widowiskowych pościgach. Najważniejszą nowością jest wprowadzenie do gry pomocników, których Ezio szkoli na kolejnych asasynów. Pomysł kontrowersyjny, bo często - zamiast samemu niepostrzeżenie zakraść się do swojego celu - wystarczy namierzyć go wzrokiem i przywołać swojego ucznia. Rekrutowanie kolejnych asasynów i rozwijanie ich umiejętności daje sporo frajdy. Dla mnie to właśnie obserwowanie rozwoju uczniów Ezio było przyjemniejsze, niż zbieranie kolejnych broni czy elementów zbroi.

Wielką nowością jest tryb multiplayer, który pojawia się w serii po raz pierwszy. Jest on zrealizowany z pomysłem. Najciekawszy wydaje się tryb Wanted, w którym dostajemy zlecenie na innego gracza. Musimy jednak szukać go w mieście ostrożnie, bo i za naszą głowę jeden z graczy otrzyma nagrodę.

Rozgrywka dla jednego gracza jest długa i wciągająca, a uzupełnia ją dopracowany multiplayer. Dla fanów serii to pozycja obowiązkowa. Bez wątpienia jest to najlepsza z dotychczasowych odsłon cyklu. Dobrze powinni bawić się też gracze, którzy dotychczas nie mieli okazji zostać wirtualnymi asasynami. W takim przypadku warto jednak zapoznać się z poprzednimi częściami lub chociaż "dwójką" - w przeciwnym razie wiele wydarzeń może być dla was niezrozumiałych.

Wideo

Materiał oryginalny: Assassin's Creed Brotherhood (recenzja gry) - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie