reklama

Autoszkoły prześcigają się w promocjach

Agnieszka JasińskaZaktualizowano 
Autoszkoły prześcigają się w promocjach
Autoszkoły prześcigają się w promocjach Krzysztof Szymczak
Kursy na prawo jazdy nie były jeszcze tak tanie jak teraz. Dla przyszłych kierowców nastały złote czasy. Nie dość, że za kurs można zapłacić nawet niewiele ponad 600 zł, to jeszcze za darmo można przelecieć się samolotem nad Łodzią.

Szkoły jazdy robią wszystko, aby przyciągnąć do siebie klinetów. A Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi, aby zachęcić do zdawania egzaminu organizuje dla kandydatów na kierowców drzwi otwarte. Każdy kursant może sprawdzić się na próbnym egzaminie i zapytać egzaminatora na co warto zwrócić uwagę.

- Mamy niż demograficzny. Głównie do egzaminu na prawo jazdy podchodzą osiemnastolatkowi. W 2009 roku w Łódzkiem mieliśmy 750 tys. osiemnastolatków, w 2011 jest ich tylko 550 tys. - podkreśla Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi.
Właściciele łódzkich szkoły jazdy przyznają, że łatwo nie jest, bo na kurs zapisuje się 40 proc. mniej osób niż jeszcze dwa lata temu.

Właściciel autoszkoły, która oferuje lot widokowy nad Łodzią, jest pasjonatem lotnictwa. Ma licencję pilota. - Niestety, zmagamy się z niżem demograficznym. I lotem nad Łodzią chcemy zachęcić klientów, aby przyszli na kurs akurat do nas - przyznaje Arkadiusz Bardencki z łódzkiej autoszkoły "Pilot". - Kurs kosztuje u nas 950 zł.

Średnia cena kursu na prawo jazdy wynosi w Łodzi 1 tys. 200 zł. Jednak szkolenie można przejść nawet za niespełna 700 zł. Wystarczy poszukać na portalach internetowych. Na jedną z takich ofert zgłosiły się aż 103 osoby.- To głównie młodzi ludzie - przyznaje właściciel auto- szkoły, który zareklamował się na portalu. - Przy tej cenie wyszedłem na zero, ale zyskałem dodatkowych klientów.

Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi podkreśla, że szkoły jazdy obowiązują zasady wolnego rynku. - Nie może być pomiędzy nimi zmowy cenowej. To rynek decyduje, jak kształtuje się cena szkolenia. Z powodu niżu demograficznego szkoły są w bardzo trudnej sytuacji. I dlatego chwytają się bardzo różnych sposobów, by pozyskać klienta - mówi Kucharski.- Niestety, cena często idzie w parze z jakością szkolenia.

Potwierdza to Zbigniew Popławski, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców oraz właściciel łódzkiej auto- szkoły. - Nie da się przprowadzić kursu za niecałe 700 zł - mówi Popławski. - Przez 30 godzin jazdy samochód spali około 40 litrów paliwa. To już jest 200 zł. Do tego dochodzi płaca instruktora, najniższa to 8 zł za godzinę. Do tego trzeba opłacić plac manewrowy, zapłacić za biuro, za prąd.

Dochodzą do mnie informacje, że autoszkoły, które dają promocyjne ceny, oszczędzają w inny sposób. Jazda trwa krócej, bo instruktor na przykład wjeżdża z kursantem w zatłoczoną ulicę Kilińskiego. Często kursanci, uczący się jeździć po promocyjnych cenach, są kiepsko przygotowani do egzaminu. Dlatego po oblanym egzaminie wracają do autoszkoły, wykupują kolejne jazdy i wtedy dopiero autoszkoła zaczyna zarabiać. Zgłaszaliśmy sprawę do UOKiKu, ale okazuje się, że wszystko jest zgodne z prawem.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
FG

W 2009 było w Łódzkiem 750tys. osiemnastolatków??!! To gdzie jest to Łódzkie? W Chinach czy Indiach?

w
woland

Ciekawe, jak pan Kucharski wytłumaczy swoją decyzję, że każdy egzaminator ma w jego firmie 10% prowizji od każdego OBLANEGO egzaminu... To wyjaśni może wielu osobom, dlaczego podchodziły do egzaminu po kilka - kilkanaście razy. Szkoły jazdy zarabiają na dodatkowych kursach i godzinach, egzaminatorzy na kruczkach (np.: ten idiotyczny wymóg, żeby podczas zawracania na rondzie lewy migacz był cały czas włączony - spróbujcie tego w P-niu, Wrocku, czy Wawie - mandat, jak nic!), dobrej ściemie ("obrys samochodu wychodził poza linię rękawa", "1/4 obwodu prawej przedniej opony pozostawała poza jezdnią podczas zawracania z wykorzystaniem infrastruktury") oraz na dodatkowych godzinkach w szkołach jazdy. Nie uczą jeździć, tylko "jak zdać" - i tak interes się kręci... a stado frajerów płaci, płaci, płaci....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3