Baśniowa Kawiarenka prezentuje nowy spektakl

    Baśniowa Kawiarenka prezentuje nowy spektakl

    DP

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Baśniowa Kawiarenka prezentuje nowy spektakl

    ©Baśniowa Kawiarenka

    Repertuar Baśniowej Kawiarenki poszerzy się o spektakl oparty na wierszach Jana Brzechwy.
    Baśniowa Kawiarenka prezentuje nowy spektakl

    ©Baśniowa Kawiarenka

    Repertuar łódzkiej Baśniowej Kawiarenki (ul. Narutowicza 79c) wzbogacił się o nową premierę - spektakl „Na Wyspach Bergamutach - rejs z Janem Brzechwą” na podstawie wierszy Jana Brzechwy. Przedstawienie wyreżyserowali Urszula Binkowska i Włodzimierz Twardowski, którzy również w nim występują.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tfurcom komunikacyjnej rewolucji

    85 jak co dzień stoi w korku na Franciszkańskiej i Wojska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Jan Brzechwa

    Siedmiomilowe buty

    Pojechał Michał pod Częstochowę,
    Tam kupił buty siedmiomilowe.

    Co stąpnie nogą - siedem mil trzaśnie,
    Bo Michał takie buty miał właśnie.

    Szedł pełen dumy,...rozwiń całość

    Jan Brzechwa

    Siedmiomilowe buty

    Pojechał Michał pod Częstochowę,
    Tam kupił buty siedmiomilowe.

    Co stąpnie nogą - siedem mil trzaśnie,
    Bo Michał takie buty miał właśnie.

    Szedł pełen dumy, szedł pełen buty,
    W siedmiomilowe buty obuty.

    W piętnaście minut był już w Warszawie:
    "Tutaj - powiada - dłużej zabawię!"

    Żona spojrzała i zapłakała:
    "Już nie dopędzę mego Michała."

    Dzieci go ciągle tramwajem gonią,
    A on już w Kutnie, a on już w Błoniu.

    Wybrał się Michał z żoną do kina,
    Lecz zawędrował do Radzymina.

    Chciał starszą córkę odwiedzić w mieście,
    Adres - wiadomo - Złota 30.

    Poszedł piechotą, bo było blisko,
    Trafił na Złotą, ale w Grodzisku.

    Raz się umówił z teściem na rynku,
    Zanim się spostrzegł - był w Ciechocinku.

    Pobiegł z powrotem, myśląc, że zdąży,
    I wnet się znalazł na rynku... w Łomży.

    Chciał do Warszawy powrócić wreszcie.
    Ale co chwila był w innym mieście:

    W Kielcach, w Kaliszu, w Płocku, w Szczecinie
    I w Skierniewicach, i w Koszalinie.

    Nie mógł utrafić! Więc pod Opocznem
    Jęknął żałośnie: "Tutaj odpocznę!"

    Usiadł i spojrzał ogromnie struty
    Na swoje siedmiomilowe buty,

    Zdjął je ze złością, do wody wrzucił
    I na bosaka do domu wrócił.
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo