Będą parafie bez własnych księży. Kuria łowicka i częstochowska zapowiadają łączenie parafii. Powodem braki księży i odpływ wiernych

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Wkrótce część wiernych nie będzie mieć księży mieszkających na stałe w ich parafii. Dwie diecezje regionu łódzkiego chcą łączyć parafie w zespoły kierowane przez wspólnego proboszcza i wikarych. Właśnie zaczęły przyzwyczajać do tej wizji wiernych. Powody zmian to odpływ wiernych, brak nowych powołań i koronawirus.

Kilka parafii jeden proboszcz. Diecezja łowicka chce łączyć parafie

Informacją o konieczności łączenia parafii zaskoczył w niedzielę wiernych biskup łowicki Franciszek Dziuba w liście pasterskim na Wielki Post.

„W tych wielkopostnych chwilach dzielę się z Wami koniecznością podjęcia niełatwych decyzji połączenia unią personalną małych parafii Kościoła łowickiego” - napisał. Z listu biskupa wynika, że łączenie parafii miałoby się odbyć jeszcze w tym roku.

Powody to spadek powołań kapłańskich oraz przechodzenie kolejnych pokoleń księży na emeryturę. Pojawiają się również „nieprzewidziane wypadki losowe”. Bp Dziuba podkreślił w liście, że drastycznie spadła liczba wiernych uczęszczających na niedzielne msze.

Które parafie będą łączone? Na razie nie wiadomo.

- Sytuacja jest rozwojowa, chociażby ze względu na trwającą pandemię COVID-19, a do planowanych zwyczajowo zmian personalnych zostało jeszcze kilka miesięcy. Tradycyjnie w naszej diecezji dekrety dotyczące zmian personalnych wydawane są w drugiej połowie czerwca każdego roku – informuje ks. Zbigniew Kielan, rzecznik prasowy diecezji łowickiej.

To by oznaczało, że pierwsze parafie z unią personalną pojawią się jesienią. Zmiany mają mieć charakter przejściowy.

Archidiecezja częstochowska chce łączyć parafie w zespoły

Do łączenia parafii pod wspólnym probostwem przymierza się też archidiecezja częstochowska. O planach poinformował abp Wacław Depo w niedzielę w liście pasterskim na Wielki Post.

Tu z 312 parafii aż 180 ma tylko przez proboszcza. „Spowodowane jest to kryzysem powołań, śmiercią wielu księży, a także porzuceniem przez niektórych stanu kapłańskiego” - wyjaśnia abp Depo.

Na dodatek w ubiegłym roku zmarło 21 księży, a wiosną święcenia otrzyma tylko czterech. Są też problemy ekonomiczne małych, wiejskich parafii i ich wyludnianie się.

Dlatego w planach jest łączenie najmniejszych parafii w zespoły, którymi będzie kierował jeden proboszcz. - Prawo zezwala na takie rozwiązania – mówi ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy archidiecezji częstochowskiej. Podkreśla też, że parafie pozostaną, a kościoły będą działały nadal.

Łączenie parafii w diecezji częstochowskiej: wyzwania dla wiernych i księży

Połączenie parafii ma pozwolić na utworzenie zespołów duchownych, którzy będą razem mieszkać i wspólnie obsługiwać kilka parafii. – Daje to możliwość lepszego zorganizowania pracy duszpasterskiej i życia wspólnotowego – mówi ks. Bakalarz.

Łączenie parafii ma być trwającym lata procesem, list ma przygotować wiernych na zmiany. Te mogą być dla nich trudne do zaakceptowania.

- Wiele osób brak proboszcza na miejscu odczuje jako brak istnienia parafii, nawet jeśli nadal będzie ona działać – mówi ksiądz rzecznik. - W wielu miejscowościach po likwidacji szkoły parafia jest ostatnią działającą tam instytucją – dodaje.

Do rozwiązania jest wiele kwestii technicznych jak zabezpieczenie lub wykorzystanie opuszczonych plebanii. Więcej pracy będą mieć też świeccy, np. przy animowaniu życia parafialnego czy odprawianiu nabożeństw. Mogą też pojawić się świeccy, nadzwyczajni szafarzy komunii św.

W archidiecezji łódzkiej dwie parafie już ze wspólnym proboszczem

W archidiecezji łódzkiej nie ma na razie planów łączenia parafii, ale nie jest ono wykluczone. - Łączenie parafii to nie jest nic nadzwyczajnego – podkreśla ks. Paweł Kłys, rzecznik prasowy łódzkiej kurii.

Tak stało się już w 2018 roku w liczącej zaledwie 340 mieszkańców parafii Budzynek i mającym tysiąc dusz Domaniewie w powiecie poddębickim. Wspólny proboszcz mieszka w Domaniewie i dojeżdża do Budzynka odprawiać msze św.** W Budzynku mieszka zaś diakon, który odbywa tu roczną praktykę duszpasterską.

W polskim Kościele od wielu lat obserwuje się spadek powołań, a diecezje łowicka i łódzka mają najmniej kleryków w stosunku do liczby wiernych. Z danych Kościoła wynika, że w 2015 roku na jednego kleryka przypadało w diecezji łódzkiej 26 tys. wiernych, a w łowickiej 22 tys. tymczasem w diecezji tarnowskiej 5 tys. W diecezji łowickiej już w 2014 roku nie wyświęcono ani jednego nowego księdza. Podobnie będzie za dwa lata, bo znów jeden rocznik w łowickim seminarium jest pusty.

Zobacz również

Restauracja Imber w Łodzi po Kuchennych Rewolucjach Magdy Gessler.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To było łatwe do przewidzenia. Zamiatanie pedofilii pod dywan jak widać przynosi trwałe owoce. Czyli w polskim kościele jest najmniej Boga :)

Dodaj ogłoszenie