Nieco ponad 25 tys. zł odszkodowania ma otrzymać była zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Bełchatowie. Z pracy została zwolniona w maju 2016 roku. Jak się okazało, niezgodnie z prawem.

Utrata zaufania spowodowana niewłaściwym wykonywaniem obowiązków pracowniczych - to powód, dla którego zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Bełchatowie ds. ekonomicznych i główna księgowa placówki w maju 2016 otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę.

W uzasadnieniu ówczesny szef placówki (z którym nieco ponad pół roku wcześniej rywalizowała w konkursie o stanowisko dyrektora szpitala) podał 8 punktów, m.in.

niewłaściwe rozliczanie kosztów księgowych placówki, akceptowanie wykonywania odpłatnych zawartych w tzw. koszyku świadczeń gwarantowanych, czy podważanie wobec innych pracowników jego kompetencji.

Zwolniona z pracy uznała, że zarzuty te nie mają racji bytu. Sprawę skierowała do Są-du Rejonowego w Bełchatowie. Nie oczekiwała jednak przywrócenia na stanowisko, a odszkodowania w wysokości trzy-krotności swojej pensji. Przed bełchatowskim sądem pracy sprawa ciągnęła się ponad rok. Ostatecznie uznano, że racja jest po stronie zwolnionej zastępcy dyrektora.

W opinii sądu zarzuty, jakie jej przedstawiono, były nieuzasadnione, nie znajdują też one potwierdzenia w obiektywnej ocenie pracy wicedyrektor. Sąd uznał, że przyczyny podane przez pracodawcę mają na celu wyłącznie uprawdopodobnienie zasadności wypowiedzenia, są subiektywne i wynikają z uprzedzeń dyrektora do powódki. W efekcie szpital ma zapłacić byłej pracownicy ponad 25 tys. zł odszkodowania oraz odsetki. Wyrok bełchatow-skiego sądu nie jest jeszcze prawomocny.