Biznesmen skazany za zlecenie zabójstwa. Wypadek adwokata opóźni proces odwoławczy

Wiesław PierzchałaZaktualizowano 
Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Niespodziewane zawirowania pojawiły się na procesie odwoławczym biznesmena Piotra L., skazanego za zlecenie zabicia niedoszłego zięcia.

Piotra L. broni aż trzech adwokatów. Jeden z nich, Bartosz Tiutiunik, miał wypadek. Potknął się, przewrócił i doznał obrażeń. Trafił do szpitala im. WAM. Dlatego nie mógł przybyć na ostatnią rozprawę (22 grudnia) i jego nieobecność była oczywiście usprawiedliwiona. W tej sytuacji jego dwaj koledzy po fachu wnieśli o odroczenie rozprawy. Ich wniosek poparł także prokurator.

Zanim skład orzekający Sądu Apelacyjnego w Łodzi podjął decyzję, sędzia Wiesław Masłowski przypomniał, że w poniedziałek mieli zeznawać dwaj świadkowie: Ewa M. i Paweł W., którzy nie dotarli do sądu. W tej sytuacji sędzia Masłowski zapytał dwóch obrońców biznesmena, czy nie można by zrezygnować z wezwania tych świadków i oprzeć się na ich zeznaniach z procesu w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Prawnicy wyjaśnili, że nie mogą się wypowiedzieć w tej sprawie, bo obaj świadkowie zostali wezwani na wniosek Bartosza Tiutiunika. I koło się zamknęło. Swoje pytanie sędzia Masłowski najpewniej ponowi na kolejnej rozprawie, którą wyznaczono na początek lutego.

Chodzi o pamiętne zabójstwo 30 listopada 2007 roku w klatce schodowej kamienicy przy ulicy Składowej w Łodzi. Dwoma strzałami z pistoletu został tam zabity Konrad P. Śledczy ustalili, że był narzeczonym Roksany, córki biznesmena Piotra L. To właśnie on miał zlecić zabójstwo, bo nie akceptował niedoszłego zięcia. O pomoc miał poprosić Eugeniusza W., który jako pośrednik do mokrej roboty miał zaangażować dwóch płatnych zabójców: Tadeusza B., który strzelał i Wiesława J., który w miejscu zbrodni został w samochodzie i czekał na wspólnika. W pierwszym procesie w Sądzie Okręgowym w Łodzi najwyższą karę, 25 lat więzienia, usłyszał Tadeusz B., natomiast pozostali oskarżeni zostali skazani na 15 lat więzienia.

Z wyrokami nie pogodziły się obie strony. Prokuratura domaga się, aby biznesmen Piotr L. i egzekutor Tadeusz B. zostali skazani na dożywocie. Stąd proces odwoławczy.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3