Brakuje łóżek w szpitalach dla chorych na COVID. W województwie łódzkim karetki czekały kilka godzin przed szpitalem

Beata Dobrzyńska
Beata Dobrzyńska
Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Zaledwie 29 wolnych łóżek dla chorych z koronawirusem było dostępnych w niedzielę w całym województwie łódzkim. W poniedziałek wolne były 34 łóżka, choć zwykle po weekendzie w szpitalach jest luźniej. Pojawiła się pierwsza, kilkugodzinna kolejka karetek czekających na przyjęcie pacjentów.

BRAK ŁÓŻEK DLA CHORYCH NA COVID

Sytuacja z łóżkami szpitalnymi dla chorych z koronawirusem jest w województwie łódzkim tragiczna. Z danych wojewody wynika, że niedzielę z 1405 łóżekdostępnych dla chorych z COVID-19 (z tzw. drugiego poziomu) dostępnych było 1376. To oznacza, że na chorych w całym województwie czekało zaledwie 29 łóżek.

Gdzie już brakowało łóżek w województwie łódzkim?

Miejsc dla chorych brakowało m.in. w koordynującym leczenie COVID-19 szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi, oraz w szpitalach w Zgierzu i Tuszynie. Pojedyncze wolne miejsca były na obrzeżach regionu: siedem w Bełchatowie, 16 w Tomaszowie Mazowieckim, trzy w Piotrkowie Trybunalskim, jedno w Zduńskiej Woli.

Sytuacja jest trudna, ale liczba łóżek będzie się zwiększać. Ma ich być wkrótce 1600. Z dnia na dzień wydawane są kolejne decyzje - podkreśla Dagmara Zalewska, rzeczniczka prasowa wojewody łódzkiego.

Jednak nie wiadomo, czy to pomoże. W poniedziałek łóżek było już o 50 więcej, ale liczba wolnych miejsc wzrosła zaledwie do... 34. Na dodatek napływ chorych pojawia się zwykle pod koniec tygodnia.

Karetki czekają przed szpitalem w Tomaszowie

W weekend media społecznościowe obiegło zdjęcie zrobione wieczorem na podjeździe dla karetek tomaszowskiego szpitala, gdzie widać co najmniej pięć ambulansów czekających na przekazanie pacjentów. Ratownicy mówili o konieczności czekania co najmniej kilku godzin, szpital tłumaczył, że to „sytuacja incydentalna”.

Ludzie umierają z powodu braków w służbie zdrowia

Na dodatek w poniedziałek symboliczny protest zorganizowali lekarze rezydenci. Przed szpitalem im. Barlickiego w Łodzi zapalili znicze ku pamięci zmarłych w czasie epidemii pacjentów i lekarzy. Ich zdaniem zmarli niepotrzebnie, z powodu braków w służbie zdrowia.

AUTOPROMOCJA - produkty antywirusowe - oferta naszego sklepu medica365.pl

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dobrze ,że rezydenci pamiętają o zmarłych lekarzach, nikt więcej nie pracuje!!!

G
Gość

Jak to brakuje? Przecież na stronie wojewody łódzkiego www.lodzkie.eu jest informacja że w województwie jest ponad1400 wolnych lóżek dla covidówcow i 100 wolnych respiratorów. Może warto go o to spytać?

J
Jan Nowak

Karetki w każdym szpitalu czekają po kilka godzin,nie tylko z pacjentami z Covidem.

S
SD

To już koniec reżimu PIS, wreszcie władzę przejmą dzielni PO-wcy, wirus się ich przestraszy (wnuka Gomułki, tego z wodogłowiem - Budki), odzyskamy międzynarodową pozycję, a z nieba spadnie manna:)

Dodaj ogłoszenie