Jeśli Zgierz nie załata dziury budżetowej, to czeka go bankructwo. Deficyt sięga 10 - 12 mln zł. Ratunkiem dla miasta miała być emisja obligacji, wartych 15,7 mln zł. Regionalna Izba Obrachunkowa nie zezwoliła jednak na taki krok. Prezydent Zgierza Iwona Wieczorek zamierza wyeliminować uchybienia, wskazane przez RIO i na 21 października zwołać nadzwyczajną sesję Rady Miasta, aby radni ponownie uchwalili emisję obligacji.

Jeśli RIO znów odrzuci uchwałę, to zabraknie pieniędzy na wypłaty dla urzędników i nauczycieli, a także na funkcjonowanie szkół, przedszkoli i pozostałych placówek miejskich.

Sytuacja w Zgierzu jest dramatyczna - brakuje 2,9 mln zł na oświatę. Podczas ostatniej sesji radni musieli przeznaczyć dodatkowe pieniądze na żłobek, bo placówka nie miała już grosza.

Zadłużenie Zgierza sięga 50 mln zł. Miejscy urzędnicy drżą w obawie, że zabraknie dla nich pieniędzy na pensje, a niektórzy stracą pracę.

- Ten strach jest uzasadniony, bo musimy szukać oszczędności - mówi prezydent Iwona Wieczorek. - Będzie redukcja części wydziałów w urzędzie. Ale nie zawsze czynnik ekonomiczny jest najważniejszy. Jeśli zwolnię zbyt wiele osób, to kto sprawnie obsłuży zgierzan?

Prezydent Zgierza twierdzi, że dziura w budżecie jest przede wszystkim efektem braku zainteresowania gruntami miejskimi. Dochód ze sprzedaży nieruchomości komunalnych był znacznie niższy niż planowano.

Zdaniem Iwony Wieczorek obligacje są tańszym sposobem łatania dziury w budżecie niż kolejne kredyty w bankach. Nie wyobraża sobie, żeby radni nie zagłosowali za emisją obligacji.

- Rządy pani prezydent trwają już trzy lata i przez ten czas nie widziałam pomysłów na uzdrowienie finansów miasta. Dziura w budżecie sama się nie zrobiła. To efekt działań pani prezydent, która woli wydać 200 tys. zł na Dni Zgierza, zamiast wprowadzać oszczędności - mówi Beata Świątczak, przewodnicząca klubu radnych PO, który głosował przeciwko obligacjom. - Nie znam powodów, dla których RIO nie wyraziła zgody na emisję obligacji. Muszę się z tym zapoznać. W ponownym głosowaniu w sprawie obligacji raczej nasz klub nie zmieni zdania i zagłosuje przeciwko tej uchwale.

Iwona Wieczorek, mimo dziury w budżecie, chce kandydować za rok na urząd prezydenta Zgierza z listy PSL. Zapowiedziała to w lokalnej telewizji. Po programie Sławomierz Janiszewski, prezes koła miejskiego PSL w Zgierzu, zapowiedział, że Wieczorek nie będzie kandydować z listy PSL, bo... nie płaciła składek na PSL od początku kadencji.

- Nie zapłaciłam tylko za ten rok. Mam dowody wpłaty z poprzednich lat. Właśnie robię przelew internetowy za tegoroczne składki - powiedziała w poniedziałek prezydent Wieczorek.