Bunt pracowniczy w MZK w Bydgoszczy trwa. - Cały czas czekamy na stanowiskach gotowi do pracy

Marta Mikołajska
Marta Mikołajska
W poniedziałek, 27 czerwca, Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej oraz pracownicy MZK poinformują o kolejnych krokach.
W poniedziałek, 27 czerwca, Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej oraz pracownicy MZK poinformują o kolejnych krokach. Arkadiusz Wojtasiewicz
Udostępnij:
Od piątku, 24 czerwca, trwa protest pracowników MZK. Od tego czasu też nie kursują pojazdy obsługiwane przez tę firmę. Od godziny 3 w nocy z 24 na 25 czerwca pracownicy MZK - kierowcy i motorniczy - czekają na to, by ruszyć do pracy.

Przebudowa zajezdni tramwajowej przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy

O obecną sytuację w zajezdni zapytaliśmy Karolinę Kamińską, kierowcę MZK. Jak mówi, na miejscu jest około 100 osób, a wśród nich także i te, które nie mają obecnie zmiany.

Pracownicy MZK w Bydgoszczy wkrótce poinformują o dalszych krokach

- W zajezdni rozmawiamy o obecnej sytuacji. Mamy bardzo duże wsparcie od wielu mieszkańców, a także od kierowców i motorniczych, którzy nie muszą tu być - wielu zostaje z innych zmian lub przychodzi wcześniej. Jest bardzo ciepło, więc zabraliśmy koce, siedzimy i czekamy, aż będziemy mogli ruszyć do pracy - opowiada Karolina Kamińska.

Jak dodaje, bunt potrwa dopóty, dopóki organy odpowiedzialne za spełnienie wystosowanych przez pracowników MZK postulatów się z nimi nie skontaktują.

- Liczymy, że po weekendzie coś się zmieni w tej kwestii - dodaje nasza rozmówczyni.

W poniedziałek, 27 czerwca, ma się odbyć konferencja, na której przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej oraz pracownicy MZK poinformują o kolejnych krokach i odpowiedzą na pytania dziennikarzy.

W sobotę na Facebooku grupy Irex Trans pojawiło się ogłoszenie o pracę. Okazuje się, że potrzebni są kierowcy. Firma oferuje 60 zł za godzinę pracy.

"Irex oferuje 60 zł za godzinę? My możemy jeździć za 35"

Jak podkreśla Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej, firma Irex, która ma zawarty kontakt z miastem, proponuje pracownikom wysokie wynagrodzenie, a nowych osób szukają od dawna, bo bez względu na aktualną sytuację – potrzebują więcej kierowców.

- Jesteśmy bardzo ciekawi, kto finansuje takie wysokie stawki. Czy Miasto Bydgoszcz na to stać? Jeżeli tak, to MZK jest w stanie jeździć nawet za 35 zł na godzinę – mówi Andrzej Arndt.

- Jest nam bardzo przykro, że dla nich pieniądze się znalazły, a dla nas nie. Pracujemy za kwotę trochę powyżej 16 zł, a tutaj oferuje się komuś 60 zł. Ktoś te pieniądze musiał im dać… Nie mamy nic przeciwko, by ludzie sobie zarobili. Nie zazdroszczę im, bo pracę muszą wykonywać zapewne potrójnie. Ale nie odpuścimy, póki ktoś przynajmniej z nami nie porozmawia – dodaje Karolina Kamińska, pracowniczka MZK.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Bunt pracowniczy w MZK w Bydgoszczy trwa. - Cały czas czekamy na stanowiskach gotowi do pracy - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie