Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Były minister transportu Sławomir Nowak usłyszał zarzuty. Na przestępczej działalności uzyskał ponad 1,3 mln zł

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Były minister transportu Sławomir Nowak usłyszał zarzuty. Na przestępczej działalności uzyskał ponad 1,3 mln zł
Były minister transportu Sławomir Nowak usłyszał zarzuty. Na przestępczej działalności uzyskał ponad 1,3 mln zł fot marek szawdyn/polska press
Sławomir Nowak usłyszał we wtorek zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych. Minister transportu w rządzie PO-PSL w efekcie przestępczej działalności miał uzyskać ponad 1,3 mln złotych. Zarzuty przedstawiono także byłemu szefowi jednostki „GROM” Dariuszowi Z. oraz przedsiębiorcy Jackowi P. Sam Nowak utrzymuje, że jest niewinny.

Były minister transportu Sławomir Nowak został we wtorek rano przewieziony z policyjnej izby zatrzymań do siedziby Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Tam usłyszał zarzut „kierowania zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji”.

Jak podaje warszawska prokuratura Sławomir Nowak jest podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy pochodzących z tego przestępstwa. W jego efekcie uzyskał ponad 1,3 mln złotych. Część kwoty posłużyła do zakupu przez podstawioną osobę samochodu marki Range Rover Velar za 310 tys. złotych i obrazów za prawie 56 tys. złotych.

Przedstawione zarzuty dotyczą okresu od października 2016 r. do września 2019 r., gdy były minister w polskim rządzie kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor.

W związku ze sprawą oprócz Nowaka, zostały zatrzymane jeszcze dwie osoby – Dariusz Z. i Jacek P. Usłyszeli oni zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych.

Sławomir Nowak jest dodatkowo podejrzany o podżeganie lekarza z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie do wystawienia mu zaświadczeń lekarskich, którymi zamierzał posłużyć się do usprawiedliwienia swojej nieobecność w pracy na Ukrainie.

To efekt międzynarodowego śledztwa prowadzonego przez wspólny zespół prokuratorów z Polski i Ukrainy, a także funkcjonariuszy CBA oraz ukraińskiej służby antykorupcyjnej NABU.

Źródło:
TVN 24

W komunikacie prokuratury czytamy, że z obszernego materiału dowodowego wynika, że Sławomir Nowak, jako szef ukraińskiej państwowej agencji drogowej Ukrawtodor żądał „udzielania mu korzyści majątkowych i osobistych w zamian za decyzje o przyznawaniu prywatnym firmom zleceń w zakresie zamówień publicznych”. Decyzje dotyczyły m.in. kontraktów na budowę i remonty dróg na Ukrainie oraz nadzoru nad realizacją już zawartych umów.

„Korzyści majątkowe od firm, które zdobywały zlecenia od Ukrawtodoru w efekcie przestępstw korupcyjnych, były przekazywane w gotówce albo za pośrednictwem założonych na polecenie Sławomira Nowaka spółek zarejestrowanych na Cyprze i w Polsce. Kontrahenci Ukrawtodoru dokonywali wpłat na rzecz kontrolowanych przez Sławomira Nowaka spółek m.in. pod pozorem zapłaty za usługi consultingowe, które w rzeczywistości nie były wykonywane, a także pod pozorem zwiększenia kapitału zakładowego tych spółek. Wpłacane środki następnie były rozdysponowane przez Sławomira N.” – informuje prokuratura.

W czasie trwania śledztwa ustalono, że w korupcyjny proceder była zaangażowana grupa przestępcza zorganizowana i kierowana przez Sławomira Nowaka, wśród nich podlegli mu pracownicy Ukrawtodoru oraz zatrzymani w Polsce Dariusz Z. i Jacek P. Były minister rozdzielał między nich zadania, polegające m.in. na kontaktach z przedstawicielami firm ubiegających się o zamówienia, przyjmowaniu gotówki oraz ukrywaniu przestępczego pochodzenia pieniędzy.

W poniedziałek Sławomir Nowak w krótkiej rozmowie z TVN24 stwierdził, że jest niewinny.

Zatrzymanie Nowaka

Informację o zatrzymaniu byłego szefa resortu transportu i byłego dowódcy „GROM” podał w poniedziałek w mediach społecznościowych rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

„Gdańskie CBA zatrzymało byłego posła na Sejm RP, byłego ministra transportu, byłego szefa ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych (Ukravtodor) Sławomira N., a także Dariusza Z., b. dowódcę JW „GROM” i przedsiębiorcę z Gdańska Jacka P.” – napisał Żaryn na Twitterze.

Tego samego dnia antenie Polsat News Żaryn przekazał, że zatrzymanie Sławomira Nowaka i dwóch innych osób jest sprawą , która dopiero się rozpoczęła i będzie miała prawdopodobnie swój dalszy ciąg. - Toczą się równolegle dwa śledztwa: polskie i ukraińskie - mówił.

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Przypomniał, że sprawa dotyczy "ważnej funkcji publicznej", jaką Nowak pełnił na Ukrainie. Nie wykluczył również kolejnych zatrzymań.

Dodał, że służby przeszukają w Polsce ok. 30 miejsc po zatrzymaniu byłego ministra transportu.

Międzynarodowe śledztwo

Jak poinformowało CBA sprawa ma charakter międzynarodowy. Śledztwo prowadzone jest jednocześnie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuraturę Okręgową w Warszawie a także Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) informuje z kolei, że w ramach wspólnego dochodzenia ws. Ukrawtodoru przeprowadzono ponad 50 przeszukań w Kijowie, Lwowie i w Polsce. Zatrzymano wiele osób.

Kim jest Sławomir Nowak?

Sławomir Nowak był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w latach 2011-2013, za rządów Donalda Tuska.
N. zrezygnował z funkcji ministra, gdy w 2013 r. prokurator generalny poinformował o zamiarze wystąpienia do Sejmu o uchylenie jego immunitetu celem przedstawienia zarzutów związanych z nieprawidłowościami w oświadczeniach majątkowych. Chodziło o wątpliwości dotyczące jego oświadczenia majątkowego Nowaka, do którego minister nie wpisał zegarka, wartego kilkanaście tysięcy złotych.

Sąd skazał Sławomira Nowaka na 20 tys. złotych grzywny za złożenie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, a ten
złożył dymisję ze stanowiska ministra, którą przyjął premier.

Były minister w październiku 2016 r. został powołany na stanowisko szefa ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor. Pod koniec 2019 r. zwolnienie Nowaka z tej funkcji zapowiedział ukraiński minister infrastruktury Władisław Kriklij. Wówczas Sławomir Nowak złożył dymisję, oznajmiając, że otrzymał nową propozycję pracy na Ukrainie. Nie poinformował jednak o szczegółach nowego zatrudnienia.

Zatrzymany były dowódca GROM

Płk Dariusz Z. to jeden z pierwszych żołnierzy przyjętych do GROM-u, gdzie. przeszedł wszystkie szczeble kariery od szturmowca do zastępcy dowódcy zespołu bojowego. Zaliczył także wiele zagranicznych misji, zdobywając przy tym wiele odznaczeń.
Swoją karierę w jednostce zakończył w 2004 r., przez kontuzję kolana jaką odniósł po skoku spadochronowym. Podjął wówczas pracę w sektorze prywatnym.

W lipcu 2008 r. wrócił do GROM-u już jako jego dowódca. Ponieważ wprowadzał znaczące zmiany kadrowe – zwolnił doświadczonych oficerów - w połowie lutego 2010 r. jeden z oficerów złożył doniesienie do prokuratury. Jego zdaniem w jednostce panowały nieprawidłowości w polityce kadrowej, a żołnierzom dawał się we znaki nepotyzm oraz naruszania godności żołnierzy przez płk. Dariusza Z.

Inne wnioski do prokuratury związane były z kwestiami dotyczącymi gospodarowania mieniem wojskowym - jednak śledztwa nie potwierdziły tych zarzutów.

W 2010 r. płk Dariusz Z. złożył rezygnację ze stanowiska. Jako nieoficjalną przyczynę takiej decyzji wymieniało się wówczas konflikt z ówczesnym ministrem obrony narodowej Bogdanem Klichem. Media spekulowały, że na odejście Z. wpłynęła także zapowiedź powołania przez prezydenta na stanowisko dowódcy Dowództwa Wojsk Specjalnych (któremu podlega GROM) gen. Piotra Patalonga – z którym płk Dariusz Z. także miał być skonfliktowany.

Ponieważ grypa polityków PO broniła Dariusza Z., usiłując nie dopuścić do jego dymisji, już wówczas prasa rozpisywała się o jego związkach z ówczesna partią rządzącą.

Były szef GROM, już jako wiceprezesem PERN-u (spółki eksploatującej sieć rurociągów transportujących rosyjską ropę naftową dla największych producentów paliw w Polsce oraz w Niemczech) został jedną z osób która została nagrana w tzw. aferze podsłuchowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Były minister transportu Sławomir Nowak usłyszał zarzuty. Na przestępczej działalności uzyskał ponad 1,3 mln zł - Portal i.pl

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki