Były piłkarz ŁKS zastąpi Macieja Wilusza w PGE GKS Bełchatów?

Paweł Hochstim
Antoni Łukasiewicz z powodzeniem występował kiedyś w ŁKS. Czy znów zobaczymy go w zespole z województwa łódzkiego?
Antoni Łukasiewicz z powodzeniem występował kiedyś w ŁKS. Czy znów zobaczymy go w zespole z województwa łódzkiego? Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
W sobotę Maciej Wilusz ostatni raz zagra dla kibiców PGE GKS Bełchatów. Szefowie górniczego klubu już rozpoczęli poszukiwania jego następcy.

Wilusz ma za sobą doskonały rok. Choć grał tylko w pierwszej lidze, regularnie otrzymywał powołania od Adama Nawałki do reprezentacji Polski. A po sezonie może odejść za darmo, bo kończy mu się kontrakt. Lepszego czasu nie mógł sobie wymarzyć, a jeszcze przed końcem rozgrywek podpisał umowę z wicemistrzem Polski, Lechem Poznań.

Bełchatowscy działacze już rozpoczęli poszukiwania jego zastępcy, bo Wilusz był niezwykle ważnym ogniwem w drużynie trenera Kamila Kieresia. Nieoficjalnie mówi się, że propozycję otrzymał m.in. znany z występów w ŁKS Antoni Łukasiewicz, który ma za sobą bardzo dobry sezon w Górniku Zabrze. Kilka dni temu zabrzanie ogłosili, że Łukasiewicz nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu.

Wydaje się, że nadal w Bełchatowie będą grali Mateusz i Michał Makowie, którzy wiosną okazali się absolutnie kluczowymi postaciami walczącej o awans drużyny. A przypomnijmy, że zimą rada nadzorcza GKS zgodziła się na sprzedaż tych piłkarzy, którzy nie ukrywali, że chcieliby grać w ekstraklasie. Na całe szczęście nie znaleźli się chętni, którzy byliby w stanie wykupić ich z Bełchatowa. A teraz, już po awansie, Michał i Mateusz raczej odchodzić nie będą chcieli, bo w Bełchatowie mają wypracowaną pozycję i możliwość zaistnienia na poważnie w ekstraklasie. Obaj mają zresztą ważne kontrakty, a ich wartość wzrosła, więc raczej nikt ich póki co nie wykupi.

Umowy kończą się za to kilku innym piłkarzom, m.in. Grzegorzowi Baranowi, Patrykowi Rachwałowi, Kamilowi Wacławczykowi, Łukaszowi Wrońskiemu, Bartłomiejowi Bartosiakowi, czy Arkadiuszowi Malarzowi. Z pewnością GKS będzie chciał większość z nich zatrzymać w drużynie, która będzie miała za zadanie spokojnie utrzymać się w ekstraklasie.

Wiadomo jednak, że na tym ruchy bełchatowskiego klubu na rynku transferowym się nie skończą. Tradycyjnie, klub będzie chciał pozyskać kilku piłkarzy z niższych lig, którzy od dłuższego czasu są już obserwowani przez trenera Kamila Kieresia. Ta praktyka, stosowana w GKS od kilku lat, przynosi rezultaty, bo do GKS trafiło już kilku bardzo zdolnych piłkarzy ze słabszych klubów, jak choćby właśnie bracia Mak, czy Adrian Basta i Paweł Baranowski.

W sobotę o godz. 16.45 bełchatowianie podejmą Sandecję Nowy Sącz w ostatnim meczu tego sezonu. Szefowie klubu zapraszają wszystkich kibiców na stadion, a specjalnie z okazji awansu do ekstraklasy obniżona została cena biletów na trybunę południową, gdzie najdroższa wejściówka kosztować będzie zaledwie 5 złotych. Przedsprzedaż prowadzona jest w Punkcie Obsługi Klienta, gdzie można również kupować bilety na trzy pozostałe trybuny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie