Centrum Praw Kobiet w Łodzi pomoże znaleźć pracę

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Centrum Praw Kobiet dział w Gdańsku i w tym mieście również ma kłopoty
Centrum Praw Kobiet dział w Gdańsku i w tym mieście również ma kłopoty Przemysław Świderski
Centrum Praw Kobiet w Łodzi pomoże paniom wyjść z bezrobocia. UMŁ przyznał grant na ponad pół miliona złotych. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska oraz Anna Głogowska-Balcerzak, dyrektor łódzkiego oddziału Centrum Praw Kobiet, podpisały w czwartek umowę na projekt aktywizujący zawodowo kobiety. Centrum otrzyma 576 tys. zł. Program został dofinansowany z funduszy unijnych.

W programie weźmie udział 30 kobiet dotkniętych długoterminowym bezrobociem, które mieszkają w rewitalizowanych kwartałach Łodzi. Pomoc ma trafić zwłaszcza do pań w wieku 50 plus o niskich kwalifikacjach.

Program potrwa dwa lata. W tym czasie każda z pań spotka się z doradcą zawodowym, który dobierze jej ścieżkę kariery. Będzie również mieć wsparcie psychologiczne i szkolenia zawodowe. Łódzki magistrat ma znaleźć pracodawców, którzy zaoferują kobietom staże.

Anna Głogowska-Balcerzak podkreśla, że aktywizacja zawodowa kobiet to nieco inna działalność od tej, którą centrum zajmuje się na co dzień. Jego głównym zadaniem jest bowiem pomoc kobietom, które doświadczają przemocy domowej. - Kobiety potrzebują jednak często wsparcia w znalezieniu pracy, żeby stanąć na nogi. W przyszłości dzięki programowi będą mniej podatne na przemoc, bo będą niezależne - podkreśla dyrektor Anna Głogowska-Balcerzak.

Policja w Centrum Praw Kobiet w Łodzi. Tuż po Czarnym Proteście 2017

Wynikająca z umowy unijna dotacja to duży zastrzyk finansowy dla Centrum Praw Kobiet w Łodzi. Od kilku lat nie dostaje bowiem dotacji rządowych.

Kłopoty centrum zaczęły się dwa lata temu. Wówczas Ministerstwo Sprawiedliwości nie przyznało mu dotacji, gdyż centrum ograniczało pomoc tylko do kobiet. W kolejnym roku też nie było dotacji. Ostatnio łódzki oddział centrum nie składał nawet wniosku do ministerstwa. Oddziały z innych miast także nic w ostatnim rozdaniu nie dostały.

Od tego czasu centrum próbuje związać koniec z końcem dzięki miejskim i marszałkowskim projektom na rzecz kobiet. Pomoc świadczą też wolontariusze.

- Nadal codziennie dyżuruje osoba pierwszego kontaktu. Ale na porady kobiety muszą teraz czekać dłużej - przyznaje dyrektor Głogowska-Balcerzak.

Centrum Praw Kobiet działa w Łodzi od 18 lat, w Polsce od 23 lat. W 2017 r. łódzki oddział założył 470 nowych kart dla kobiet, które zgłosiły się po pomoc. Centrum udzieliło też około 900 porad prawnych i około 600 psychologicznych.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xxx

Takie granty są w 90% przeznaczone na pomoc potrzebującym, rozliczane co do grosza. Reszta to księgowość i administracja, nikt się na tym nie wzbogaci. Przestańcie pisać głupoty z kanapy.

a
asystentka asystenta

500 tysięcy na dwuletnie zajmowanie się trzydziestka bezrobotnych bez pewności załatwienia stałej pracy? Wspominają jedynie o jakichś enigmatycznych stażach, bez pewności. Widać, że forsa idzie raczej na dofinansowywanie cwanych firm, niż na rzeczywistą pomoc dla potrzebujących.

Dodaj ogłoszenie