Na targowiskach robi się coraz większy tłok, nadszedł czas robienia przetworów z owoców i warzyw. Niestety, nie mamy dobrych informacji. Wiele warzyw jest droższych niż w ubiegłym roku. Dotyczy to zwłaszcza ogórków i ziemniaków. Na szczęście ceny owoców utrzymują się na poziomie z ubiegłego roku.

- Żeby o tej porze za ziemniaki płaciło się prawie dwa złote za kilo to skandal! - oburza się Janina Stolarska, łódzka emerytka, która co tydzień robi zakupy na łódzkim Górniaku. - No i te ogórki. Chciałam już kupić kilka kilogramów, żeby zakisić na zimę i włożyć do słoików, ale jeszcze poczekam. Mam nadzieję, że stanieją. Przecież długa zima sprawiła, że wegetacja było opóźniona. Liczę więc, że i wysyp ogórków nastąpi później.

Niestety, nie ma dużych szans na spadek cen warzyw.

Na Górniaku za kilogram ziemniaków, w zależności od odmiany, płaci się 1,20-1,60 złotych. W ubiegłym roku kilo kartofli kosztowało mniej niż złotówkę.

Znacznie droższe są ogórki. Kto chce je zakisić na zimę, musi liczyć się z tym, że za kilogram zapłaci 2,5-3 zł.

- W ubiegłym roku, po aferze w Niemczech, ogórki kupowało się za bezcen - przypomina Tomasz Karalus z łódzkiej hurtowni warzyw i owoców "Trans-owoc". - Teraz są znacznie droższe. Podobnie jest z ziemniakami. Ich ceny w porównaniu z ubiegłym rokiem bardzo wzrosły. Wtedy za worek płaciło się w hurcie 2,5-3 złote. Teraz za worek płaci się 12 - 13 złotych!

Na szczęście nie wzrosły ceny pomidorów. Kilogram kosztuje od 1,60 do 2 złotych. Kilogram pomidorów malinowych można kupić już za 3 złote.

Marcin Dziwulski z banku BGŻ mówi, że według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, w porównaniu z ubiegłym rokiem w sierpniu warzywa i owoce są przeciętnie o cztery procent droższe.

- Na pewno tę średnią podnoszą ceny ziemniaków - uważa Marcin Dziwulski. - Rolnicy w skupie dostają za kilo ziemniaków trzy razy więcej niż w ubiegłym roku.

Lepiej - dla klienta - wygląda sytuacja z owocami.

- Wiosenne ulewne deszcze, a potem susza źle wpłynęły tylko na truskawki - ocenia profesor Augustyn Mika z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach. - Wilgoć, a potem susza nie miały jednak złego wpływu na pozostałe owoce. Możemy spodziewać się urodzaju jabłek, gruszek, śliwek. W tym roku jest też wyjątkowo dużo krajowych brzoskwiń.

Rzeczywiście, na rynkach owoców nie brakuje. Kilogram dorodnych gruszek, popularnych klapsów na Górniaku kupi się za 4-5 złotych.

Bogaty jest też wybór śliwek. Tzw. śliwka łowicka kosztuje 2,5-3 złote za kilogram. Uleny też są po 3 złote. A przecież prawdziwy sezon śliwkowy dopiero się zaczyna.

Piękne, duże polskie brzoskwinie kupi się za 3,4-4 złote za kg, te mniejsze kosztują 2 -2,5 zł.

Jest bardzo dużo jabłek. Marcin Dziwulski z BGŻ twierdzi, że w tym roku zbiory tych owoców mogą być większe niż rok temu, kiedy to zebrano w Polsce 2,88 miliona ton jabłek.

Za kilogram ładnych owoców płaci się przeciętnie 2 - 2,5 zł, ale mniej dorodne kupi się już za złotówkę.