Chciał oddać liście, a dostał mandat

Alicja Zboińska
Chciał oddać liście, a dostał mandat
Chciał oddać liście, a dostał mandat Krzysztof Szymczak
Mandatem w wysokości 100 zł skończyło się dla pana Andrzeja z Łodzi odwiezienie worków pełnych liści do punktu przy ul. Banachiewicza. Ukarali go strażnicy miejscy, którzy uznali, że zaśmieca miasto, a właściwy punkt składowania worków znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej. Mężczyzna twierdzi, że nie było żadnej tabliczki informującej gdzie położyć liście.

- Wiedziałem, że punkt składowania znajduje się przy ul. Banachiewicza, podjechałem i położyłem worki tam, gdzie leżały inne - mówi pan Andrzej. - Zauważyli to strażnicy miejscy i ukarali mnie mandatem za zaśmiecanie. Nie wzięli pod uwagę argumentu, że nie było żadnej tabliczki informującej o właściwym miejscu składowania, a zresztą tam nie było żadnego worka.

Radosław Kluska, rzecznik Straży Miejskiej w Łodzi przypomina, że podrzucanie liści w miejscach, które nie zostały do tego wyznaczone jest traktowane jako zaśmiecanie. - Grozi za to mandat w wysokości do 500 złotych - mówi Kluska.

Łódź: gdzie oddać liście [LISTA PUNKTÓW]

Stanisław Dębowski z Wydziału Gospodarki Komunalnej magistratu przypomina, że właściwy punkt składowania worków znajduje się na ul. Banachiewicza przy ul. Kotarbińskiego.

- Zdarza się, że ludzie kładą worki w innych miejscach, ale robią to nielegalnie i muszą liczyć się z konsekwencjami - zastrzega Stanisław Dębowski. - Przygotowaliśmy tablice informacyjne, ale są one niszczone, na co nie mamy wpływu.

Liście można też dostarczać do kompostowni przy ul. Sanitariuszek 70/72, obowiązuje limit 5 worków 120-litrowych jednorazowo. Akcja potrwa do 29 listopada.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
auxan

"Zdarza się, że ludzie kładą worki w innych miejscach, ale robią to nielegalnie i muszą liczyć się z konsekwencjami - zastrzega Stanisław Dębowski. - Przygotowaliśmy tablice informacyjne, ale są one niszczone, na co nie mamy wpływu. "

A straż miejska niby od czego? Nie powinna przypilnować żeby nie niszczyli? A jak już pozwolili zniszczyć, to postawić umyślnego, coby informował ludzi gdzie te liście dawać. A tu zrobione tak, jakby straż celowo zastawiała pułapki na ludzi, byle tylko więcej z mandatów nazbierać.
Jeżeli nadal tak będzie że to co w lepi straż będzie szło na zasilenie budżetu gminy, to i będzie wieczne polowanie na kieszeń obywateli, co już dokładnie przerabialiśmy na fotoradarach gminnych.

E
Ehhhhhhh

A ja wstydzę się,że ma w rodzinie strażnika miejskiego......

k
kontra

W dzisiejszych czasach jakikolwiek urzędnik to automat zaprogramowany komputerowo nie znający nic innego tylko wytyczony cel. jak sobie przypominam to w PRL łatwiej się było porozumieć z urzędnikiem niż obecnie widocznie. Widocznie inteligencja spada do zera.

w
wrw

Niedorobieni policjanci... Żałosne ludziki hahaha

K
KaT

A ja wczoraj stanąłem autem w niedozwolonym miejscu na Spornej (na przeciwko postoju taksówek gdzie to już zrobiona jest wysepka od stawiania samochodów). Nie było mnie dosłownie dwie minuty bo poszedłem do budki z warzywami, wracam a ci już zakładają mi blokadę na koło. Widzę jak wsiadają do auta i chcą odjeżdzać. Więc macham, że to ja jestem od samochodu źle zaparkowanego i przebiegam przez ulice aby nie musieli odjeżdzać i wracać do mnie aby zdejmować blokadę. OK, stanąłem w nieodpowiednim miejscu, omijam to, że byłem tam dwie minuty. Ale pan i pani ze straży miejskiej wlepili mi mandat dodatkowo za przechodzenie przez ulice w niewyznaczonym do tego miejscu... i nie dało nic żadne spokojne tłumaczenie.

A
Arek

bo te rury ze straży nie mają co robić to wlepiają mandaty za bzdury!

k
kontra

Zamiast mandatu strażnik mógł wskazać właściwe miejsce złożenia worków skoro nie było to oznakowane ale jak widać strażnik chciał się wykazać ilością wypisanych mandatów. Na pewno zawinił tu organizacyjnie Urząd Miasta. Oni zawsze szukają naiwnych. A swoją drogą znam przypadki umieszczania śmieci na nie legalnym wysypisku śmieci i mimo zgłaszania tego faktu policja jakoś winowajcy nie każe bo robi to zarządca wspólnoty. Jednym słowem nie sprzatasz grozi ci kara a jak sprzątasz też grozi ci kara.

M
Marian

A wystarczyło zgarnąć liście na kupkę i spalić, a resztę mieć w du... nim by straż miejska przyjechała nie było by śladu po liściach.

s
stefan

A po co w ogóle te liście przywiózł? Mógł wyrzucić w lesie albo gdzie indziej, jak reszta i nie dostałby mandatu. Chciał być porządny i dostał mandat. Więcej tego nie zrobi, będzie wyrzucał, jak reszta.

W
Widzew

obrażasz ludzi i podpisujesz sie "urzednik"
rzeczywiście niektórzy urzednicy i strażnicy z mysleniem mają niewiele wspólnego

U
Urzędnik

Pisze to baran nie znający pracy tu i tu Wracaj na swoje miejsce na drzewo !!!

p
psia kupa

nigdy nie widziałem strażnika miejskiego karzącego mandatem właściciela psa, który nie sprzątnął gówna swego psa !! nigdy nie widziałem strażnika miejskiego karzącego palacza palącego na przystanku !!

k
kris

Pan mógł mandatu nie przyjąć i wtedy sprawę rozstrzygaliby ludzie inteligentni i wykształceni.

m
mieszkaniec

A co z psimi kupami -do tej pory w tej sprawie nic nie zrobiono-pełno ich na chodnikach,trawnikach,podwórkach itd.Może straż miejska weżmie się w końcu za ten problem i go rozwiąże.

a
aga

NOOOOOOOOOOOO będzie premia WSTYD ZA ŁÓDZKĄ STRAŻ MIEJSKĄ najlepiej wychodzi im karanie a a nie świadczenie pomocy HAŃBA

Dodaj ogłoszenie