Chciał zabić sąsiada. Do sądu w Łodzi trafił akt oskarżenia w sprawie usiłowania zabójstwa poprzez uduszenie

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Sprawa agresywnego napastnika, którego zatrzymali policjanci, trafiła do sądu w Łodzi
Sprawa agresywnego napastnika, którego zatrzymali policjanci, trafiła do sądu w Łodzi Policja/archiwum
Udostępnij:
Sprawca chciał udusić swojego sąsiada, gdyż ten zwrócił mu uwagą, aby posprzątał po psie załatwiającym się pod blokiem. Jedynie szybka operacja w szpitalu uratowała życie pokrzywdzonemu. Tak twierdzi prokuratura. Akt oskarżenia w tej niecodziennej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Łodzi.

Na ławie oskarżonych zasiądzie 23-letni Michał K., któremu śledczy zarzucają, że chciał zabić Sylwestra W. Odpowie też za to, że wcześniej rzucał w jego stronę kamieniami i zagroził, że powybija szyby w jego mieszkaniu.

Od wulgarnych wyzwisk do kamieni

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Łódź – Widzew. Z jej ustaleń wynika, że 11 listopada 2021 roku Sylwester W. porządkował swój balkon w bloku przy ul. Wacława w Łodzi. Nagle dostrzegł, że pies sąsiada Michała K. załatwia się pod jego balkonem. Dlatego zaczął wołać i machać rękami, aby odgonić czworonoga.

To tak zirytowało oskarżonego, że obrzucił Sylwestra W. wulgarnymi wyzwiskami. Na tym się nie skończyło, bowiem Michał M. podbiegł pod balkon, rzucił kamieniem w stronę pokrzywdzonego i zagroził, że powybija mu szyby w mieszkaniu. Sylwester W. przejął się groźbami, ponieważ swojego sąsiada znał jako człowieka agresywnego i nieprzewidywalnego.

Nie mógł oddychać i tracił przytomność

Ciąg dalszy awantury nastąpił w niedzielę 21 listopada. Około godz. 6.45 ktoś dwa razy zadzwonił domofonem do mieszkania Sylwestra W. i jego żony. Wprawdzie domownicy podnosili słuchawkę, ale nikt się nie odzywał. Dlatego gospodarz postanowił sprawdzić, kim jest tajemniczy intruz. Ubrał się i wyszedł przed blok.

Tam natknął się na oskarżonego, który zarzucił Sylwestrowi W., że prześladuje jego psa. Wprawdzie obwiniony zaprzeczył, ale nic to nie pomogło. Michał M. doskoczył do swego adwersarza i uderzył go głową w twarz, a gdy napadnięty usiłował wycofać się uderzył go mocno w szyję.

Po tym ciosie Sylwester W. źle się poczuł. Miał trudności z oddychaniem. Wycofał się do klatki schodowej, jednak oskarżony znów do niego doskoczył i zaczął dusić. Sylwester W. nie mógł oddychać i poczuł, że traci przytomność. Niemniej wykorzystał moment, że agresor zwolnił ucisk i uciekł do swego mieszkania.

Tracheotomia uratowała mu życie

Przerażona żona stwierdziwszy, że mąż dusi się i nie może oddychać natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy 112 i na policję. Ratownicy pogotowia ratunkowego zabrali pacjenta w ciężkim stanie do szpitala, w którym szybki zabieg tracheotomii uratował mu życie.

Niebawem Michał K. został zatrzymany przez policjantów i – decyzją sądu - osadzony w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Utrzymywał, że Sylwestra W. nie złapał za szyję i nie zrobił mu żadnej krzywdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie