Chodnik na Pomorskiej pojawia się tylko raz na pół roku

Agnieszka Magnuszewska
Chodnik przy ul. Pomorskiej jest kompletnie przysypany piachem
Chodnik przy ul. Pomorskiej jest kompletnie przysypany piachem Jakub Pokora
Pojawia się i szybko znika. Takie magiczne zdolności ma chodnik w pobliżu skrzyżowania ul. Pomorskiej i Iglastej. Ciężarówki wyjeżdżające z pobliskich żwirowni notorycznie zasypują go piachem.

- Niestety, chodnik jest odkopywany tylko raz na pół roku i to po naszych licznych apelach do Zarządu Dróg i Transportu. Brak chodnika to spory problem, bo jest przy nim usytuowany przystanek - podkreśla Dagmara Śmigielska, mieszkanka ul. Pomorskiej. - Co gorsza, piach zalega też na jezdni. Podczas deszczu nawierzchnia nie jest więc bezpieczna.

Ostatni raz chodnik był oczyszczany z piachu w wakacje. Łodzianie mogli z niego korzystać w lipcu i sierpniu.

- Potem znowu został zasypany. Teraz go nie widać. - podkreśla pani Dagmara. - Nie rozumiem, dlaczego chodnik sprzątają drogowcy, a nie firma Go-Trakt, której ciężarówki najczęściej kursują. Nie można na nich nałożyć kary? To motywowałoby do utrzymania porządku.

Pracownicy ZDiT na to pytanie nie potrafią odpowiedzieć. Podkreślają jednak, że od stycznia to już nie ich problem.

- Obowiązek sprzątania chodników przejął wydział gospodarki komunalnej - wyjaśnia Agnieszka Lubiatowska, rzecznik ZDiT.

Firma Go-Trakt ma kopalnię kruszywa "Iglasta" przy ul. Pomorskiej. Zapewnia jednak, że jej ciężarówki ul. Pomorskiej nie zanieczyszczają.

- Oczyszczamy drogę dojazdową do naszej kopalni, ale nie sąsiadujemy bezpośrednio z ulicą Pomorską i naszym obowiązkiem nie jest jej czyszczenie. Bliżej głównej drogi położone są dwie inne kopalnie. Jeżeli one podejmą inicjatywę sprzątania ulicy Pomorskiej, to się do tego przyłączymy - podkreśla Stanisław Śnitko, kierownik kopalni kruszywa.

Nałożenie mandatu na ciężarówki zanieczyszczające chodnik nie jest wcale takie proste.

- Owszem, możemy ukarać za zanieczyszczanie jezdni. Jednak wtedy, gdy ciężarówki wyjeżdżające ze żwirowni mają koła w piachu. Jeżeli chodnik i jezdnię zasypuje piach spadający z przyczepy, to już kwestia źle zabezpieczonego ładunku. Mimo to przekażę sprawę do posterunku dzielnicowego żeby zwrócono uwagę na zanieczyszczanie chodnika - mówi Leszek Wojtas ze straży miejskiej.

Za źle zabezpieczony ładunek może ukarać policja. Jednak powinna złapać kierowcę ciężarówki na gorącym uczynku.

- I to jest właśnie problem, bo musimy wiedzieć, o której godzinie są kursy do żwirowni. Wówczas ustawilibyśmy patrol. Niestety, żaden mieszkaniec Pomorskiej do tej pory się do nas nie zgłosił. Nie podejmowaliśmy więc interwencji - mówi Marzanna Boratyńska, sierżant sztabowy z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji.

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin
Spacjalistami od ciężarówek jest Inaspekcja Transportu Samochodowego ,ona powinna wiedzieć jak powinien być zabezpieczony ładunek i czy na kołach jest piasek.
Dodaj ogłoszenie