Ciężarówka z gazem wbiła się w płot posesji. Mieszkaniec: kiedyś wylecimy w powietrze! [ZDJĘCIA, WIDEO]

Sylwia Lis
Sylwia Lis
- Kiedyś pół wioski wleci w powietrze - mówią zbulwersowani mieszkańcy Mądrzechowa. - Kolejny raz ciężarówka wypełniona butlami gazu wjechała w płot posesji. Ulica była śliska. Dzwoniliśmy wcześniej do drogowców, aby posypali ulicę. Zignorowali nas!
- Kiedyś pół wioski wleci w powietrze - mówią zbulwersowani mieszkańcy Mądrzechowa. - Kolejny raz ciężarówka wypełniona butlami gazu wjechała w płot posesji. Ulica była śliska. Dzwoniliśmy wcześniej do drogowców, aby posypali ulicę. Zignorowali nas! KPP w Bytowie, mieszkańcy, Sylwia Lis
Udostępnij:
- Kiedyś pół wioski wyleci w powietrze - mówią zbulwersowani mieszkańcy Mądrzechowa. - Kolejny raz ciężarówka wypełniona butlami gazu wjechała w płot posesji. Ulica była śliska. Dzwoniliśmy wcześniej do drogowców, aby posypali ulicę. Zignorowali nas!

Dyżurny bytowskiej komendy w piątek przed godziną 17 otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Mądrzechowie na ul. Szafirowej, z udziałem samochodu ciężarowego przewożącego butle z gazem.

- Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, którzy pracowali na miejscu zdarzenia ustali, że 28-letni kierujący samochodem ciężarowym marki Scania, najprawdopodobniej w wyniku niedostosowania prędkości do warunków ruchu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji – wyjaśnia Damian Chamier Gliszczyński, oficer prasowy bytowskiej policji - Mieszkaniec powiatu bytowskiego za popełnione wykroczenie ukarany został mandatem. Bytowscy policjanci apelują do wszystkich kierowców o rozwagę na drodze i jazdę zgodną z przepisami. Pamiętajmy o zmiennych warunkach zimowych, które wpływają na różny stan nawierzchni drogi w zagłębieniach, na łukach drogi i miejscach zacienionych. Musimy pamiętać, że jezdnia może być przymrożona i śliska, a tym samym łatwiej jest o utratę przyczepności i możemy mieć problemy z hamowaniem.

Ludzie: kiedyś wylecimy w powietrze

I tyle z policyjnego komunikatu. Wydaje się, że zdarzenie jakich wiele, ale… mieszkańcy Mądrzechowa doskonale zdawali sobie sprawę, że właśnie w tym dniu może dojść do wypadku, bo droga była bardzo śliska. Tuż przed zdarzeniem informowali sołtysa, że ulica przypomina lodowisko. – Dzwoniłem do Zarządu Dróg Powiatowych z interwencją, aby piaskarki pojawiły się na trasie Mądrzechowo-Ząbinowice – mówi Eugeniusz Wiatrowski, sołtys Mądrzechowa. – To nie pierwszy wypadek w tym miejscu i mieszkańcy boją się o swoje życie.

Posesja, a raczej płot, w który wjechał samochód ciężarowy należy do Leszka Czerwińskiego. Mieszkaniec Mądrzechowa bezradnie rozkłada ręce, bo to kolejny wypadek w tym miejscu.

- Chyba już piąty – wyjaśnia pan Leszek. – Tu w końcu dojdzie do wielkiej tragedii. Proszę spojrzeć – mężczyzna pokazuje na drzewo znajdujące się przy jego domu – dzięki temu, że tu rośnie, auto nie wjechało w mój dom. To było chyba w ubiegłym roku. Samochód zatrzymał się na pniu. W dniu ostatniego wypadku wiedziałem, że może się coś stać. Droga była bardzo śliska. Tu jest łuk, a na tym łuku auta jakoś wypadają z drogi wprost na mój płot. Boje się, że kiedyś jakiś kierowca będzie jechał bardzo szybko i płot nie wystarczy, aby zatrzymać auto. A wpadnie w mój dom.

Mężczyzna dodaje: drogą Mądrzechowo-Ząbinowice jeżdżą duże auta do rozlewni gazu. Priorytet w ośnieżaniu i niwelowaniu śliskiej nawierzchni powinien być zupełnie inny. Ta ostatnia ciężarówka też przewoziła butle z gazem – mówi mężczyzna. – Nie chcę nawet myśleć, co by mogło się stać, gdyby doszło do wybuchu. Przecież butle przy uderzeniu mogą się ulec awarii. A wtedy w powietrze poszłaby całą wieś. Wtedy dopiero jechałyby się media z całej Polski i wtedy drogowcy wzięliby sobie problem do serca? Naprawdę, musi tu dojść do tragedii, żeby coś się zmieniło? Takich przewozów z gazem jest tutaj mnóstwo. Kilkanaście w ciągu dnia, bo niedaleko jest naftobaza. Gdy w Ząbinowicach działała nasza lokalna firma drogowa nie było takich problemów, bo zawsze dbała o stan drogi, teraz, gdy siedziba firmy przeniosła się do Przyborzyc wszystko się pogorszyło. Zarząd Dróg Powiatowych nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Chciałbym, aby przynajmniej przy moim domu zamontowano barierki ochronne, mam dość naprawiania płotu. Tu chodzi o nasze życie, ale także o koszty.

Było ślisko, bo jest zima

Janusz Mordas z Zarządu Dróg Powiatowych bagatelizuje problem i zasłania się niewiedzą.

- Po sygnale mieszkańców o śliskiej nawierzchni na miejsce wysłano piaskarkę – mówi Mordas i przyznaje, że pojawiła się w Mądrzechowie dopiero po zdarzeniu. – W tym dniu pojawił się mróz i faktycznie w wielu miejscach pojawiły się oblodzenia. Nasze piaskarki cały czas były w ruchu. To nie jest droga wojewódzka, która piaskowana jest w sposób ciągły, na powiatówkach skupiamy się na łukach drogi, przystankach i wzniesieniach.

I dodaje: nie miałem pojęcia, że w tym miejscu jest aż tak niebezpiecznie – przyznaje. – Zbadamy sprawę, co tam dzieje się nie tak. Jeśli będzie wniosek mieszkańców dotyczący zamontowania barier ochronnych z pewnością go rozważymy, wcześniej nie było takich sygnałów.

Ale to nie wszystko, bo mieszkańcy Mądrzechowa i Ząbinowic twierdzą, że całość drogi łącząca ich miejscowości jest w fatalnym stanie, a takich niebezpiecznych miejsc, jak przy posesji pana Czerwińskiego jest więcej. Petycję w sprawie kolejnego remontu - jak twierdzą ludzie drogowego bubla – Eugeniusz Wiatrowski, sołtys wsi wysłał już do starosty bytowskiego. Pod apelem popisało się blisko tysiąc osób!

- Mieszkańcy sołectw Mądrzechowo, Ząbinowice, Mokrzyn oraz inni mieszkańcy gminy Bytów zażądali abym podjął działania mające na celu skrócenie ich koszmaru związanego z korzystaniem z drogi powiatowej nr 1772G na odcinku od Mądrzechowa skrzyżowanie drogi krajowej nr 20 do granicy gminy Bytów w kierunku Rabacina – wyjaśniał w piśmie sołtys Mądrzechowa. - Osoby te mają dość ciągłego narażania życia spowodowanego niewłaściwym stanem drogi. Przykładem tu może być np. w okresie jesienno-zimowym na odcinku od drogi krajowej do zakończenia Mądrzechowa ciągle wypływająca i sącząca się woda z nawierzchni drogi, która powoduje oblodzenie nawierzchni jezdni, popękana nawierzchnia brak miejsca dla swobodnego poruszania się pieszych np. wjazd do Ząbinowic prawa strona. Można tu by było podać pewnie jeszcze kilka przykładów, ale nie o to chodzi ponieważ stan tej jedynej drogi powiatowej w naszych sołectwach na pewno nie jest najlepszy a wspomniane wady drogi na pewno znane są fachowcom zajmującym się drogą. Częściowe położenie nowej nawierzchni, które liczy zaledwie kilkaset metrów potraktowane zostało jako lekceważenie nas. W związku z tym proszę starostę o podjęcie stosownych działań w celu spowodowania modernizacji drogi i ujęciu tego zadania w przyszłorocznym budżecie powiatu.

- Takich wniosków mamy dużo – mówi wprost Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski. - Niestety, wniosek mieszkańców nie uzyskał akceptacji i inwestycja nie znalazła się w tegorocznym budżecie.

Co na to mieszkańcy Mądrzechowa i okolicznych miejscowości, którzy korzystają z tej drogi? – Czy jak ktoś zginie to wtedy znajdą się pieniądze? – pytają rozgoryczeni. – Trzeba będzie się zastanowić nad bardziej radykalnymi rozwiązaniami. Nie wykluczamy protestu lub blokady drogi do rozlewni gazu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Ciężarówka z gazem wbiła się w płot posesji. Mieszkaniec: kiedyś wylecimy w powietrze! [ZDJĘCIA, WIDEO] - Głos Pomorza

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barbara HINC
Ta sytuacja powtarza się rok w rok.

Mieszkam obok sąsiada, którego wypadek dotyczy w mój płot od posesji również wbił się samochód kilka lat wcześniej.

Nie można zwalać wszystkiego na warunki pogodowe ( choć ślizgo było sam lód nawet straże hamowały żeby w siebie nie uderzyć)

Również bym prosiła o barierki może zamiast wypadków na naszych posesjach kierowcy zastanowili by się troszkę! Jeżdżą jak wiariaci. Do tragedii nie wiele trzeba codziennie. A sprawa wody na jezdni chyba nie na nasze siły czy również mamy działać jak pan S.P. z Bytowa lub czy mamy blokować drogę? No ludzie w jakich czasach my żyjemy??? A więc jasno

TU LUDZIE CODZIENNIE KILKA RAZY JEŹDZI GAZ

NIE TYLKO SCANIA ale CYSTERNY

JUZ W SZKOLE UCZYLI ZE JEST NIEBEZPIECZNY.

TRZEBA DECYZJI SZYBKOOOO!!!
b
biskup bypojebal
Polskiego balwanstwa na drogach ciag dalszy. Kiedy koniec?
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie