Co czeka funta? Aprecjacja bardziej prawdopodobna

Enrique Diaz-Alvarez, Ebury/ AIPZaktualizowano 
Enrique Diaz-Alvarez, analityk Ebury Polska
Enrique Diaz-Alvarez, analityk Ebury Polska Ebury
W ciągu ostatnich miesięcy kurs funta brytyjskiego był determinowany niemal wyłącznie przez zmiany sytuacji w kontekście Brexitu.

Niepewność co do reguł na jakich w przyszłości będzie opierać się relacja Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, jak i niepokój związany z potencjalnym „Brexitem bez umowy” w 2018 r. mocno zaważyły na sentymencie inwestorów do funta brytyjskiego. W ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy (do stycznia) szterling osłabił się względem dolara amerykańskiego o 10%. W grudniu waluta Wielkiej Brytanii w relacji do dolara amerykańskiego spadła do najniższego poziomu od kwietnia 2017 r., w parze ze złotym znalazła się na najniższym poziomie od blisko czterech miesięcy.

Kurs funta brytyjskiego osłabił się również w stosunku do koszyka walut najważniejszych partnerów handlowych Wielkiej Brytanii. Funt tracił zwłaszcza po tym, jak Theresa May przesunęła termin głosowania parlamentu nad porozumieniem o Brexicie, czyli tzw. Withdrawal Agreement.

Podsumowanie wydarzeń

Pod koniec listopada Theresa May zdołała ustalić z reprezentantami Unii Europejskiej 585-stronicowy szkic umowy regulującej wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Jednocześnie premier postanowiła odroczyć głosowanie nad umową w brytyjskim parlamencie, które miało odbyć się w grudniu, z uwagi na ryzyko „odrzucenia jej treści w Izbie Gmin ze znaczną przewagą głosów”.

May zdecydowała się po raz kolejny skontaktować z głowami państw UE, prosząc o ustępstwa w kwestii tzw. backstopu na granicy Irlandii Północnej, szczególnie gwarancję, że Wielka Brytania nie będzie znajdowała się w unii celnej na czas nieokreślony.

Przeczytaj także:

Dotychczasowe gwarancje, które otrzymała nie zdołały jednak przekonać parlamentarzystów. Podczas głosowania w połowie stycznia porozumienie wynegocjowane przez May uzyskało poparcie zaledwie 202 członków Izby Gmin, 432 posłów było przeciw. W historii głosowań w Izbie Gmin jeszcze nie zdarzyło się, żeby przewaga w głosowaniu wyniosła aż 230 głosów. O ile samo odrzucenie umowy May przez Izbę Gmin było dość powszechnie oczekiwanym scenariuszem (mocno wycenionym przez rynki), skala przewagi opowiadających się przeciwko Withdrawal Agreement znacząco przekroczyła średnie oczekiwania.
Na ogłoszenie wyników szterling zareagował jednak umocnieniem. Jesteśmy zdania, że inwestorzy postanowili, dość paradoksalnie, potraktować skalę przegranej Theresy May za zjawisko korzystne dla funta w krótkim okresie.

Możliwe scenariusze

Nie widzimy w tym momencie zbyt dużych szans na to, żeby brytyjski parlament był w stanie zaakceptować umowę regulującą wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej przed wyznaczonym terminem 29 marca, kiedy ma rozpocząć się Brexit. Liderzy Partii Konserwatywnej, głowy państw UE oraz Partia Pracy są przeciwni tzw. Brexitowi bez umowy, stąd spodziewamy się, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem dojdzie do wydłużenia artykułu 50 o co najmniej trzy miesiące. Dodatkowy czas może okazać się potrzebny nie tylko na przygotowanie ugodowego rozwiązania – w tym czasie rośnie również prawdopodobieństwo przeprowadzenia drugiego referendum, tzw. People's vote. Naszym zdaniem obecnie możliwe są trzy scenariusze:

1) Theresa May wnioskuje o wydłużenie artykułu 50 (wymagana będzie zgoda wszystkich 27 krajów członkowskich). Pozwoli to poświęcić premier May więcej czasu na renegocjację umowy i osiągnięcie ugodowego rozwiązania. W przypadku realizacji tego scenariusza wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w ramach nowej umowy powinno nastąpić w kolejnych miesiącach 2019 roku. Realizacja tego scenariusza byłaby pozytywna dla brytyjskiej waluty.

2) Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską 29 marca (albo później) bez umowy regulującej jej stosunki z UE. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wyraźnie spadło. Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) wydał niedawno opinię, w której sąd przyznał Wielkiej Brytanii możliwość jednostronnego cofnięcia artykułu 50. Zarówno Theresa May, Jeremy Corbyn z Partii Pracy jak i reprezentanci Unii Europejskiej wyrazili chęć uniknięcia tzw. Brexitu bez umowy. Na realizację tego scenariusza szterling zareagowałby naszym zdaniem gwałtowną deprecjacją, sięgająca ok. 10% w relacji do dolara amerykańskiego i wyprzedażą o nieco mniejszej skali w parze ze złotym.

3) Ogłoszone zostaje drugie referendum ws. wyjścia z UE (tzw. People's Vote). Kolejne referendum naszym zdaniem byłoby zdecydowanie korzystne dla funta. Oznaczałoby ono bowiem, że istnieje ok. 50% szans na to, że Wielka Brytania ostatecznie pozostanie członkiem Unii Europejskiej. Aby mogło dojść do referendum należałoby oczekiwać dymisji Theresy May (premier Wielkiej Brytanii wielokrotnie odrzucała pomysł kolejnego referendum) lub przeprowadzenia wyborów powszechnych, które zakończyłyby się zwycięstwem Partii Pracy. Około 70% członków Partii Pracy wyraża chęć przeprowadzenia „People's Vote”, jednak na ten moment nie znamy oficjalnego stanowiska Jeremy'ego Corbyna. W przypadku realizacji tego scenariusza brytyjska waluta powinna umocnić się w relacji do głównych walut i złotego.

Perspektywy gospodarcze

W związku z niepewnością jakiej dostarczała kwestia Brexitu, gospodarka Wielkiej Brytanii w ostatnich miesiącach radziła sobie dość słabo. Po optymistycznym trzecim kwartale obserwujemy wyraźny spadek wskaźników aktywności biznesowej PMI. Kluczowy, zbiorczy wskaźnik PMI, który jest średnia ważoną indeksów dla przemysłu, usług i budownictwa spadł w listopadzie do poziomu zaledwie 50,8, w grudniu rosnąc do 51,4. Jego wartość jest nadal bliska poziomowi 50, spadek, poniżej którego oznacza brak ekspansji sektorów. Warto dodać, że poziom tego kluczowego wskaźnika w listopadzie był najniższy od lipca 2016 roku, czyli okresu tuż po ogłoszeniu wyników referendum ws. wyjścia z Unii Europejskiej. Pod koniec grudnia w obliczu pogarszających się danych makroekonomicznych prognozy wzrostu obniżył Bank Anglii. Według nowych szacunków banku centralnego w ostatnim kwartale 2018 roku PKB Wielkiej Brytanii wzrosło o zaledwie 0,2%.

Podczas grudniowego spotkania Banku Anglii decydenci postanowili jednogłośnie opowiedzieć się za utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie 0,75%. Członkowie banku centralnego uzasadniali tę decyzję dość niejasną sytuacją związaną z Brexitem. Dopiero po wyklarowaniu się warunków na jakich Wielka Brytania opuści Unię Europejską decydenci będą chcieli planować dalsze posunięcia w kwestii polityki monetarnej. Przewodniczący Mark Carney podkreślał, że „na rynkach finansowych wyraźnie da się zaobserwować podwyższoną niepewność związaną z Brexitem”. Członkowie BoE stwierdzili również, że są gotowi zarówno podnieść, jak i obniżyć stopy, jeśli Brexit będzie „nieuporządkowany” i szkodliwy.

Jeżeli Wielka Brytania postawi na „Brexit bez umowy”, Bank Anglii musiałby zmierzyć z potencjalnym wzrostem cen dóbr konsumpcyjnych, w kontekście wzrostu opłat celnych, spowolnieniem wzrostu gospodarczego związanym ze spadkiem nastrojów biznesu i konsumentów. Tym samym bank znalazłby się w trudnym położeniu.

Wskaźnik dynamiki cen dóbr konsumpcyjnych przekracza 2-procentowy cel inflacyjny Banku Anglii, aczkolwiek w ciągu ostatnich trzynastu miesięcy wykazywał on trend spadkowy. W grudniu inflacja spadła do 2,1% w ujęciu rocznym, co jest jej najniższym poziomem od stycznia 2017 r. Kiedy w sierpniu ubiegłego roku decydenci Banku Anglii decydowali się na podwyżkę stóp procentowych, ich głównym argumentem było właśnie przekroczenie przez wskaźnik dynamiki cen celu inflacyjnego BoE. Jeżeli inflacja będzie uparcie utrzymywała się powyżej celu inflacyjnego, Bank Anglii może być skłonny do kolejnej podwyżki stóp procentowych – aczkolwiek bardzo wiele będzie zależało oczywiście od kwestii Brexitu.

W tym kontekście warto jednak zwrócić uwagę na dobrą sytuację na brytyjskim rynku pracy. Stopa bezrobocia znajduje się obecnie na najniższym poziomie od około 40 lat, a dynamika wynagrodzeń jest najwyższa od ponad dekady. Jeżeli proces wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie przebiegał w dość „uporządkowany” sposób, naszym zdaniem istnieje realna szansa, że w drugiej połowie 2019 r. doczekamy podwyżki stóp procentowych Banku Anglii.

Prognoza

Dalsze losy funta brytyjskiego zależą wyłącznie od kwestii Brexitu. Uważamy, że scenariusz, w którym Wielka Brytania opuszcza UE bez porozumienia okazałby się katastrofalny dla szterlinga. W przypadku realizacji najgorszej możliwej opcji w naszej opinii mielibyśmy do czynienia z silną wyprzedażą brytyjskiej waluty względem zarówno głównych walut, jak i złotego. Przeprowadzenie drugiego referendum, jak i odroczenie, a nawet wycofanie artykułu 50, powinny być natomiast pozytywne dla waluty. Rosnące oczekiwania rynków względem realizacji któregoś z tych scenariuszy w ostatnich dniach wspierały brytyjską walutę. W takim wypadku można liczyć na gwałtowne umocnienie funta brytyjskiego.

Naszym zdaniem do Brexitu dojdzie w sposób realizujący założenia któregoś z tych dwóch scenariuszy. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Wielka Brytania powinna wystąpić z Unii Europejskiej w nieco chaotyczny sposób, najpewniej bliżej końcówki 2019 r., co pozwoliłoby pozbyć się ryzyka związanego z perspektywą tzw. Brexitu bez umowy. Realizacja takiego scenariusza pozwoliłaby naszym zdaniem niedowartościowanej brytyjskiej walucie na stopniowy wzrost z obecnych poziomów.

W związku z powyższym nadal spodziewamy się długoterminowej aprecjacji funta względem zarówno dolara amerykańskiego, euro jak i złotego, co powinno uczynić szterlinga jedną z najlepiej radzących sobie walut G10 w nadchodzącym roku. Niemniej, w tym miejscu warto po raz kolejny podkreślić, że obecne warunki można określić mianem „niezbadanego terytorium”, co sprawia, że dokładne prognozowanie zachowania rynku walutowego staje się jeszcze trudniejsze.

Obejrzyj wideo:

Do 2025 roku może nam zabraknąć nawet 1,5 mln pracowników

Wideo

Materiał oryginalny: Co czeka funta? Aprecjacja bardziej prawdopodobna - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3