ZOBACZ
    KONIECZNIE

    Ile się zarabia w województwie?

    Rozwiń
    Co dalej z Royal Chicken? Prace czekają na decyzję UOKiK

    Co dalej z Royal Chicken? Prace czekają na decyzję UOKiK

    Łukasz Janikowski

    Dziennik Łódzki

    Akt erekcyjny pod zakład wmurowano 8 grudnia 2016 r.

    Akt erekcyjny pod zakład wmurowano 8 grudnia 2016 r. ©Łukasz Janikowski

    Na budowie największej w Polsce ubojni drobiu należącej do grupy Pini od kilku tygodni niewiele się dzieje.
 Co jest tego przyczyną?
    Akt erekcyjny pod zakład wmurowano 8 grudnia 2016 r.

    Akt erekcyjny pod zakład wmurowano 8 grudnia 2016 r. ©Łukasz Janikowski

    Na placu budowy największej w Polsce ubojni drobiu, powstającej od końca 2016 roku w miejscowości Koryta w gminie Daszyna, od kilku tygodni nie dzieje się nic. Prace przy wznoszeniu „Royal Chicken” zatrzymały się po ustawieniu konstrukcji hali produkcyjnej.

    Przypomnijmy, że akt erekcyjny pod nowy zakład został uroczyście wmurowany w Korytach na początku grudnia 2016 roku. Cieniem na tym wydarzeniu położyła się jednak przeprowadzona wcześniej w kutnowskich zakładach grupy Pini akcja Prokuratury Rejonowej w Łodzi, policji i Państwowej Inspekcji Pracy.
    Zatrzymanych zostało kilka osób, do aresztu trafił sam Piero Pini, jedyny udziałowiec grupy, który został jednak wypuszczony przez sąd po wpłaceniu olbrzymiego poręczenia majątkowego w wysokości 10 mln zł.

    W marcu tego roku pojawiły się pierwsze informacje o planach przejęcia 100 proc. udziałów w grupie Pini przez Smithfield Foods, największego producenta mięsa wieprzowego na świecie. Firma ta jest właścicielem Animeksu, który poinformował o planach przejęcia zakładów Pini w Kutnie i budowanej ubojni w Korytach. Do Animeksu już należą takie marki jak Krakus, Morliny, Berlinki, Morlinki, ełckie Mazury czy Yano.

    Czytaj też:Pini buduje ubojnię drobiu w Korytach. Royal Chicken to kolejny zakład grupy [ZDJĘCIA]

    Jak udało się nam dowiedzieć, to właśnie planowana transakcja może być głównym powodem wstrzymania prac. Inwestycja została wstrzymana do czasu, aż zgodę na objęcie przez Animex udziałów w grupie Pini wyda Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
    Animex po przejęciu Pini, mającego około 30 proc. udziału w rynku mięsa wieprzowego w Polsce, stałby się największym polskim producentem w branży mięsnej.

    – Otrzymaliśmy informację, że inwestor czeka na decyzję UOKiK o wydaniu zgody na przejęcie – mówi Zbigniew Wojtera, wójt gminy Daszyna. – Decyzja ma być gotowa do końca maja, wszystko wskazuje na to, że ma nastąpić zmiana właściciela. Uczestniczyłem w spotkaniu, na którym przedstawiciele Animeksu potwierdzili chęć przejęcia inwestycji – podkreśla.

    W poniedziałek przedstawiciele Animeksu i Pini Polonia nie zdołali odpowiedzieć na nasze pytania dotyczące tej sprawy.


    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem





    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nawet sukienkowy nie pomógł?

    Ja85 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Kapitalizm, wolny rynek, prawo... a interes święci szaman w sukience.
    Zaproście jeszcze kapłana Voodoo, w końcu oni czarują zarzynając kurczaki a to ma być kurza ubojnia.

    XXI wiek. A tu...rozwiń całość

    Kapitalizm, wolny rynek, prawo... a interes święci szaman w sukience.
    Zaproście jeszcze kapłana Voodoo, w końcu oni czarują zarzynając kurczaki a to ma być kurza ubojnia.

    XXI wiek. A tu średniowieczne czary. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ładnie brzmi - grupa. a myślałem,że w kapitalizmie

    są tylko korpogangi, gangi i gangsterzy. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    jak to się można pomylić !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo