Co powiedzą rektorzy łódzkich uczelni?

    Co powiedzą rektorzy łódzkich uczelni?

    Maciej Kałach

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Maciej Kałach
    1/2
    przejdź do galerii

    Maciej Kałach ©fot. Grzegorz Gałasiński/archiwum

    Nadchodzący początek roku akademickiego zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Najpierw, 30 września, Politechnika Łódzka otwiera Fabrykę Inżynierów XXI wieku, czyli nową siedzibę Wydziału Mechanicznego. Uczelnia stara się, aby gmach za 54 mln zł zobaczył sam Donald Tusk. Wizyta nie jest jeszcze potwierdzona, ale we wtorek ogłosili ją na swojej stronie organizatorzy odbywających się na PŁ targów dla maturzystów, czym postawili uczelnię w lekko krępującej sytuacji.
    Nie krępują się rektorzy Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Medycznego. 2 października, drugi raz z rzędu profesorowie Włodzimierz Nykiel i Paweł Górski, wspólnie posłuchają "Gaudeamusa". Główny wykład ma wygłosić Krzysztof Zanussi, któremu UŁ przyznaje tytuł doktora honoris causa, ale to jednak na słowa dwójki rektorów czeka większość "Łodzi Akademickiej".

    Przed rokiem para rektorów objawiła plan prowadzenia przez UŁ i UM wspólnych kierunków studiów, scalenia pod jedną administracją uczelnianych bibliotek, osiedli studenckich oraz połączenia kształcenia językowego i sportowego. Nad szczegółowym porozumieniem miały pracować grupy robocze wyłonione spośród senatorów uniwersytetów.

    Jeśli od października takie prace się toczyły, to w głębokiej tajemnicy - np. ciemnych w podziemiach gmachu Wydziału Fizyki i Informatyki Stowanej przy ul. Pomorskiej, albo w piwnicach jeszcze większego CKD. Po zeszłorocznej jesieni temat konsolidacji przycichł, dlatego tym bardziej może ciekawić, czy rektorzy znów podejmą śpiewkę o połączeniach. Czy niezależnie od wizyty Tuska o "Uniwersytetu Centralnej Polski" w Łodzi znów wspomni prof. Stanisław Bielecki, rektor PŁ, który do integracji namawia już od 5 lat?

    Dodatkowo "trzej królowie" w minionym tygodniu na pewno musieli z zainteresowaniem wysłuchiwać wieści z Warszawy. We wtorek przyszła stamtąd wiadomość o podziale Szkoły Głównej Handlowej na trzy autonomiczne jednostki: Szkołę Biznesu, Szkołę Ekonomii oraz Szkołę Polityki Publicznej. Czyżby markowy "esgieh" obrał drogę przeciwną do uczelni łódzkich?

    Sprawa wyjaśniła się w czwartek. Prof. Tomasz Szapiro, rektor Szkoły Głównej Handlowej wyjaśnił, że logo SGH na dyplomie absolwenta i jeden rektor pozostaje, a nowe szkoły zastąpią pięć dotychczasowych kolegiów (to w nich odbywało się dotąd kształcenie, bo na "esgieh" nie składają się wydziały). Ale takie rozwiązanie także może wpłynąć na tok myślenia w Łodzi - zwłaszcza w czasach demograficznego niżu, gdy trzeba zaciskać pasa. Czy np. wspomniany Wydział Fizyki i Informatyki nie byłby tańszy w utrzymaniu w jednej strukturze z Wydziałem Matematyki i Informatyki Stosowanej?

    Maciej Kałach

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo