Co się stało siatkarkom ŁKS Commercecon w Radomiu. To jest niewytłumaczalne. Zdjęcia

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Czegoś takiego nie widzieliśmy dawno. Łodzianki przegrały osiem kolejnych piłek i pierwszego, jakże ważnego seta w Radomiu.

W pierwszym secie gospodynie były stłamszone przez Wiewióry, ale coś się zacięło w samej końcówce. Dość powiedzieć, że łodzianki prowadziły 21:14, ale nastąpiła czarna seria ŁKS Commercecon przegrana 1:11!
Katarzyna Zaroślińska-Król popełniła błąd zagrywki, Britt Bongaerts dotknęła siatki, Katarina Lazović została zablokowana i już było 21:17. Gospodynie zepsuły zagrywkę i nic nie zapowiadało dramatu łodzianek. Od stanu 22:17 nasze siatkarki straciły osiem punktów z rzędu: Katarina Lazović dotknęła siatki - 22:18, atak rywalek - 22:19, błąd Nadji Ninković - 22:20, błąd w ataku Katariny Lazović - 22:21, zablokowana Britt Bongaerts - 22:22, błąd w przyjęciu Katariny Lazović - 22:23, zablokowany atak Katariny Lazović - 22:24, atak Any Bjelicy - 22:25. Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. To było nokautujące.

Również fatalna końcówka dopadła łodzianki w drugim secie. Było 21:19 dla Radomki i od tego momentu cztery piłki z rzędu nasze siatkarki przegrały. Najpierw był błąd zagrywki Nadji Ninković, później dwa błędy w ataku Anny Kalandadze, a na koniec zablokowana została Katrzyna Zaroślińska-Król. Drugi cios - tego nie wytrzymałby żaden zespół.
W trzecim secie gra była wyrówana tylko do stanu 18:17. Końcówka, jak we wcześniejszych setach, należała do gospodyń, które wygrały seta do 19 i mecz 3:0. Nie ma co rozczulać się nad rozlanym mlekiem, łodziankom ten mecz nie wyszedł, ale rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.
MVP Bruna Honorio.
Drugi mecz o brązowy medal we wtorek o 20.30 w Łodzi w Sport Arenie przy al. Unii. Trzeci mecz w Radomiu w sobotę o 14.45.

Radomka - ŁKS Commercecon 3:0 (25:22, 25:19, 25:19)

ŁKS Commercecon: Klaudia Alagierska 6, Katarzyna Zaroślińska-Król 6, Aleksandra Wójcik 7, Nadja Ninković 4, Britt Bongaerts 2, Katarina Lazović 2, Magdalena Saad (l), Anna Kalandadze 6, Aleksandra Pasznik, Joanna Pacak 1. Trener: Michal Masek.

W pierwszym meczu finałowym Developres Rzeszów pokonał Chemika Police 3:2 (25:20, 29:31, 22:25, 25:22, 15:13). Drugi mecz w Policach we wtorek o 17.30

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Oczywiście, że wytłumaczalne, przynajmniej w 1 secie. To samo zawaliło 4 set w Rzeszowie. Po prostu trzeba było zmienić rozgrywającą 4 piłki wcześniej. Masek niby taki dobry w zmianach, a tą Bongaerts zmienić sie boi. A potem już powietrze uszło, walka o brąz to mało atrakcyjne jest w porównaniu do walki o złoto.

Dodaj ogłoszenie