4/6

Prof. Stefan Krajewski mówi, że z punktu widzenia ekonomii im bogatsze społeczeństwa, tym bardziej cenią sobie czas wolny.-  I możliwości, jakie są stworzone,

Archiwum Dziennika Łódzkiego

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Prof. Stefan Krajewski mówi, że z punktu widzenia ekonomii im bogatsze społeczeństwa, tym bardziej cenią sobie czas wolny.

- I możliwości, jakie są stworzone, by mogli ten wolny czas spędzać - dodaje prof. Krajewski. - Coraz częstsze są przypadki, że ludzie nie chcą pracować na maksymalnych obrotach, wolą mieć więcej wolnego czasu. Uważają, że to cenna rzecz w życiu. Trzeba umiejętnie łączyć czas pracy i wypoczynku. Im bogatszy kraj, im bogatszy człowiek, tym wyraźniej widać, że tak jest. Coraz częściej chodzi o odpoczynek na łonie natury. Jednak w większości ludzie są w Polsce zbyt biedni, by siedzieć i nic nie robić, choć mogą w tym czasie zarobić.

Waldemar Krenc, szef Regionu Ziemia Łódzka NSZZ „Solidarność”, mówi, że w czasach PRL soboty spędzał w domu.

- Najwyżej wziąłem akordeon i trochę się pograło - wspomina. - Na żadne długie weekendy się nie jeździło. Zresztą jak już założyłem rodzinę i była wolna sobota albo urlop, to brałem żonę, synów i jechaliśmy do mojej rodziny koło Koszalina. Długie weekendy pojawiły się po 1989 roku, gdy 3 maja stał się świętem państwowym. I muszę przyznać, że każdą majówkę spędzam z żona, synowymi i wnukami. Młodzież to pewnie dziś nie wierzy, że kiedyś nie było wolnych weekendów.

Elżbieta Pędziwiatr, znana łódzka przewodniczka i wiceprezes łódzkiego oddziału PTTK, zauważa, że dziś odpoczywa się zupełnie inaczej niż kiedyś.

- Trzeba pamiętać, że tydzień pracy był dłuższy niż teraz - zauważa. - Pracowano także w sobotę. Na wypoczynek pozostawała niedziela. I tak naprawdę niedziela dopiero po południu. Ze starych zapisków wynika, że naród był religijny. Przedpołudnia w niedzielę spędzano w kościołach. Dopiero po mszy św. myślano o atrakcjach.

Prof. Stefan Krajewski zauważa, że Polacy wolne soboty spędzali z rodziną, dziećmi. Wiele osób miało małe działki pracownicze, więc tam odpoczywali, najczęściej pracując. Niektórzy jechali na wieś, do miejsca swojego urodzenia.

- Należy pamiętać, że w PRL-u, ci, którzy mieszkali w miastach i pracowali w fabrykach, byli często pierwszym pokoleniem bardzo związanym z rodzinnym miejscem - podkreśla prof. Krajewski. - Jeździli więc tam i tam spędzali czas tak jak ich rodzina, czyli pracując w gospodarstwie. W wielu fabrykach południowo-wschodniej Polski było tak, że gdy zaczynały się wykopki, to mnóstwo ludzi brało zwolnienia lekarskie. Jeśli mieszkali blisko, to po pracy lub w wolne soboty jechali do rodziny na wieś i pomagali w gospodarstwie. Dostawali za to ziemniaki, mięso, kiełbasę. Nie było wyrafinowanych sposobów spędzania wolnego czasu. Często ten atrakcyjny czas zagospodarowywał też Kościół. Na przykład przez odpusty. Były to atrakcyjne wydarzenia. To pierwsze pokolenie jechało w rodzinne strony na odpust do swojej parafii lub sąsiedniej. Tam można było spotkać znajomych, pogadać, wypić. Wróć do artykułu

Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3