Cofanie liczników aut to coraz większy problem. Jak z nim walczyć?

Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
Marcin Oliva Soto
„Nie daj się przekręcić” - apeluje Związek Dilerów Samochodowych, walczący z procederem cofania liczników w autach sprowadzanych z zagranicy.

Policjanci z Wieruszowa prowadzą dochodzenie w sprawie usiłowania oszustwa przy sprzedaży samochodu z lewymi papierami. To efekt prowokacji dziennikarskiej TVN Turbo. Z wstępnych ustaleń wynika, że przebieg auta mógł zostać cofnięty aż o 200 tys. km. Związek Dilerów Samochodów szacuje, że nawet 60 proc. aut sprowadzonych z zagranicy ma zmienione liczniki. Eksperci zachęcają kupujących, by żądali od sprzedawców certyfikatów wystawianych przez stacje diagnostyczne z krajów pochodzenia aut.

Mieszkaniec powiatu wieruszowskiego zaliczył wpadkę z citroenem, który został sprowadzony z Francji. Dziennikarz motoryzacyjny znanej stacji umówił się z nim na oględziny pojazdu w Wieruszowie. Po sprawdzeniu auta „kupujący” zadzwonił na policję. W efekcie wszczęte zostały czynności procesowe.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowe przepisy to fikcja. Samochodowi fałszerze ciągle bezkarni

- Dziennikarz wyjaśnił, że właściciel pojazdu najprawdopodobniej posiada nieprawdziwą dokumentację samochodu, sfałszował jego pochodzenie i cofnął na liczniku przebieg auta o blisko 200 000 km. Samochód i jego dokumentację zabezpieczono na potrzeby prowadzonego dochodzenia, które ma wykazać czy doszło do fałszerstwa i kto do tego doprowadził - wyjaśnia st. asp. Radosław Szkudlarek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.

Mniej przejechanych kilometrów na liczniku często równa się wyższej cenie auta. Dlatego proceder kwitnie, w Polsce przybrał wręcz patologiczne rozmiary. Oficjalnie funkcjonują podmioty, które świadczą usługę „korekty licznika”. Choć doskonale wiadomo, co się pod tym kryje, osoby zajmujące się taką działalnością pozostają bezkarne. Dzieje się tak dlatego, że sama ingerencja w stan licznika nie jest przestępstwem w świetle polskiego prawa. Postulat wprowadzenia karalności za taki czyn jest podnoszony do kilku lat. Bez skutku.

PRZECZYTAJ TEŻ: Błąd diagnosty samochodowego zrobił z kierowcy oszusta. Czy ktoś może mu pomóc?

Mało kto wie, że można żądać od sprzedającego certyfikatu lub zaświadczenia z ostatniej kontroli auta przeprowadzonej za granicą, w którym znajduje się informacja o przebiegu. Nie wiesz jak wygląda certyfikat? Naprzeciw wychodzi uruchomiony właśnie przez Związek Dilerów Samochodów portal www.bezkrecenia.pl. Póki co znajdziemy tam wzory certyfikatów z ośmiu krajów: Niemiec, Anglii, Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Portugalii i Szwecji.

Sama kampania informacyjna to jednak za mało. ZDS postuluje również zmianę przepisów, tak aby przy pierwszej rejestracji w Polsce wymagane było zaświadczenie z zagranicznej stacji diagnostycznej. Dzięki temu do polskiej ewidencji można by wpisać ostatni zarejestrowany stan licznika przed sprowadzeniem auta do kraju. W ten sposób cofanie przebiegu byłoby trudniejsze.

- Jeśli chodzi o badania techniczne, to teraz jest tak, że przy rejestracji sprowadzanego auta wystarczy przedłożyć zaświadczenie wystawione przez diagnostę w Polsce - wyjaśnia Maciej Bryś z wydziału komunikacji w Starostwie Powiatowym w Wieluniu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Cofanie licznika - legalne czy nie?

Batem na handel autami z lewymi papierami jest art. 286 kodeksu karnego. Za umyślne wprowadzenie w błąd kupującego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W Polsce zapadały już wyroki dla dilerów samochodowych. Rok temu na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata został skazany handlarz, który sprzedał forda focusa z licznikiem cofniętym o 100 tys. kilometrów. Wyrok jest prawomocny.

Obecnie istnieje obowiązek rejestrowania przez stację kontroli aktualnego przebiegu pojazdu podczas rutynowego badania technicznego. Wymóg wszedł w życie w krajach Unii Europejskiej na początku 2014 r. Właściciel auta otrzymuje wydruk, w którym zawarta jest informacja o przebiegu. Została też uruchomiona rządowa strona historiapojazdu.gov.pl, na której teoretycznie można sprawdzić przed zakupem stan licznika auta z ostatniego badania technicznego. Problem w tym, że dotyczy to przebiegu wpisanego już w polskiej stacji, czyli potencjalnie „przekręconego”.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dEstrukcjA

Specjalizują się w cofaniu liczników. Można tam kupić 8 letnie auto z nowym lakierem i przebiegiem 80 tys , gdzie faktyczny przebieg to 280 tys,

J
Jakub

Handlarze to oszusci. Wczoraj oglądałem dwa auta z Belgii. Na moje oko oba po powodzi. Smród i grzyb ma uszczelkach oraz odmalowane podluznice świadczą o tym najlepiej. Trseba bardzo uważać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3