Cyfryzacja telewizji jest korzystna dla konsumentów. Rozmowa z ekspertem

Tomasz Rozwadowski
Udostępnij:
Z ekspertem mediowym, byłym politykiem Andrzejem Zarębskim rozmawia Tomasz Rozwadowski

Polska przechodzi na telewizję cyfrową. Czy to rzeczywiście rewolucja, czy tylko pewien etap, o którym za parę lat nie będziemy pamiętać?
W historii telewizji już kilkakrotnie dochodziło do podobnych przełomów, które po kilku latach całkowicie powszedniały. Tak było z kolorową telewizją, z telewizją satelitarną i kablową, z upowszechnieniem technik wideo. Tak będzie i z telewizją cyfrową. Ale rzeczywiście, na teraz jest to poważna zmiana, choć we wprowadzaniu jej i tak jesteśmy zapóźnieni w stosunku do krajów najwyżej rozwiniętych.

Jakie są skutki tego zapóźnienia?
Telewizja cyfrowa oprócz olbrzymiej poprawy jakości technicznej nadawania, zwiększenia ilości kanałów i możliwości wprowadzania nowych produktów, niekoniecznie będących tradycyjnie pojmowanymi programami telewizyjnymi, znacznie zwiększa zasięg nadawania sygnału telewizyjnego. Z racji tego, że w Polsce telewizja analogowa z nadajników naziemnych nie dociera do wszystkich gospodarstw domowych, bardzo silną pozycję na polskim rynku zdobyli płatni dostawcy telewizji kablowej i satelitarnej.

Jak duży jest ich udział w rynku?
Szacunkowo tylko 25-30 procent gospodarstw domowych w Polsce korzysta z telewizji nadawanej tylko z nadajników naziemnych. Pozostałe 75 procent odbiorców korzysta z różnych form płatnej telewizji kablowej lub satelitarnej po to, by mieć większy i bardziej atrakcyjny wybór programów. Gdyby do cyfryzacji doszło wcześniej, ten segment rynku nie rozrósłby się do tak dużych rozmiarów. Teraz, siłą rzeczy, udział w rynku tych dostawców będzie się zmniejszał.

Co to będzie oznaczało dla ogółu konsumentów?
Dla konsumenta zwiększona konkurencja zawsze oznacza korzyści. Dostawcy telewizji kablowej i satelitarnej będą teraz walczyć o swoich abonentów. Z pewnością pewien odpływ nastąpi, ale pozostali będą kuszeni niższymi cenami, szerszą ofertą, dodatkowymi produktami dodawanymi do abonamentu. Dostaną za te same lub mniejsze pieniądze wyraźnie lepszą ofertę.

Konkretnie - co dostanie polski konsument?
Obecnie z nadajników naziemnych polski telewidz ma dostęp do siedmiu programów. W praktyce ta liczba często jest mniejsza, ponieważ zasięg na obszarze praktycznie całego kraju mają tylko dwa programy TVP oraz Polsat. Już w przypadku TVN zasięg jest znacznie mniejszy. Po cyfryzacji każdy odbiorca będzie miał do dyspozycji blisko 20 programów bezpłatnych. I to bezpłatnych już docelowo, a liczbę tę można będzie uzupełniać o dodatkowe, płatne. To duży wstrząs dla rynku, odpływ abonentów sieci kablowych i satelitarnych może dojść do 20 procent. Ta zmiana oznacza też zwolnienie częstotliwości nadawania. KRRiTV będzie musiała podjąć decyzję, co z tymi częstotliwościami zrobić. Czy przeznaczyć je dla nadawców płatnych, czy na przykład na potrzeby szerokopasmowego internetu.

A jak te zmiany wpłyną na polski rynek telewizyjny? Mam tu na myśli stacje, nadające własne programy?
Jeżeli już teraz trzy czwarte odbiorców korzysta z szerokiej oferty programowej, to w pozycji głównych nadawców niewiele się zmieni. Główni nadawcy dołączą do ogólnodostępnej oferty niektóre kanały dotychczas płatne, na przykład TVN dodaje TVN 7, Polsat - TV 4. Co ważne, wyrównają się zasięgi nadawania, co stanowi wyzwanie dla Telewizji Polskiej. Pierwszeństwo nadawcy publicznego może się rozmyć. Ale z tego, co widać już teraz, telewizja publiczna stara się przyciągnąć nowych widzów kanałami tematycznymi na wysokim poziomie.

Czy nadawcy ucierpią finansowo na obecnej zmianie sytuacji?
To nie jest taka prosta kwestia, ponieważ w czasie kryzysu gospodarczego oglądalność nie przekłada się w sposób prosty na wpływy z reklamy. Główni klienci telewizyjnych biur reklamy tną swoje budżety reklamowe. Publiczność telewizyjna się rozprasza pomiędzy coraz większą liczbę nadawców, więc wpływy z reklam spadają. Może mieć to wpływ na pogorszenie oferty nadawców, zwiększenie ilości powtórek, mniejsze nakłady na bieżącą produkcję. To zjawisko obserwujemy już od pewnego czasu.

Czy układ sił może się zmienić?
Z pewnością pewne przetasowania na pozycjach liderów będą. Pojawią się też nowi nadawcy. Obecny czas jest dobry dla niskobudżetowych nadawców oferujących programy, jakich wcześniej nie było. Spektakularnym przykładem może być tu Polo TV, niskobudżetowy program z muzyką disco polo, który wykorzystał niszę na rynku i odebrał sporo widzów dotychczasowym liderom. Takich nadawców może być w przyszłości więcej.

Chyba telewizję ogląda się dziś inaczej niż jeszcze kilka lat temu? Jest więcej programów tematycznych, mało kto ogląda w telewizji tę samą stację po wiele godzin dziennie.
Stopniowe zanikanie linearnego odbioru telewizji daje się zaobserwować już teraz. Mało kto ogląda tę samą stację począwszy od telewizji śniadaniowej o poranku, przez teleturnieje, seriale, programy rozrywkowe i publicystykę aż po filmy i sport wieczorem. Odbiorcy często zmieniają programy, tworząc swoją własną ramówkę. Coraz częściej oglądamy też programy zarejestrowane wcześniej, a wyemitowane wtedy, gdy nie było nas w domu albo oglądaliśmy co innego. Co więcej, w młodszych pokoleniach w ogóle spada zainteresowanie tradycyjnie pojmowaną telewizją stacjonarną. Już teraz coraz popularniejszy jest odbiór mobilny programów, który w przyszłości będzie tylko zwiększał udział w rynku. Oczywiście nasili się też zjawisko przenoszenia budżetów reklamowych od głównych nadawców do kanałów tematycznych i do internetu. I to ci nowi nadawcy będą mieli coraz więcej pieniędzy na produkcję i na powiększanie udziału w rynku.

Rozmawiał Tomasz Rozwadowski

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Materiał oryginalny: Cyfryzacja telewizji jest korzystna dla konsumentów. Rozmowa z ekspertem - Dziennik Bałtycki

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dojureq
wątpliwe, żeby seniorzy poradzili sobie z dwoma pilotami do swego okienka - z jednym mają problemy...
s
sPOko
Kto ma media ten ma władzę - kto ma władzę musi mieć media w garści
j
jureq
, że na jednym odbiorniku nie da się na raz skonsumować tych ofert, trzeba kilka telewizorów dokupić - czyli napęd handlarzy z kieszeni, oraz że oferta prócz fizjologiczno-politycznej mieszanki cyborgów zmierza do fantasmagorii rozdmuchiwanej mnogością możliwości, a nie ma publicznej oferty kulturalnej dla rozwoju człowieka. Tylko czy da się jechać w dwóch samochodach na raz? Ktoś tu kogoś dmucha w balona i ja zostaję przy internecie i od niego wara "publicznej misji zarobkowej" redaktorów tvp.
Dodaj ogłoszenie