Czarna seria na łódzkich drogach. Cierpią piesi

Wiesław Pierzchała
U zbiegu al. Kościuszki i Mickiewicza piesi często spieszą się na tramwaj
U zbiegu al. Kościuszki i Mickiewicza piesi często spieszą się na tramwaj Krzysztof Szymczak
Od 1 do 24 stycznia na łódzkich drogach zostało poszkodowanych 38 pieszych. Zginęła jedna osoba. Przed rokiem w tym samym okresie było 26 poszkodowanych (w tym też jedna ofiara śmiertelna).

Najgorzej jest na skrzyżowaniu al. Kościuszki i Mickiewicza. Codziennie dochodzi tam do groźnych sytuacji. W 2011 roku rannych zostało tam 28 osób, a w tym roku już trzy. Problem polega na tym, że gdy od strony północnej nadjeżdża tramwaj i zatrzymuje się na przystanku, piesi przebiegają przez jezdnię - często na czerwonych światłach.

- Pani z pobliskiego kiosku opowiadała nam, że co rusz dochodzi tam do groźnych sytuacji - mówi sierżant sztabowy Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi. - Na czerwonych światłach przebiegają tam wszyscy: starsi i młodsi, kobiety i mężczyźni, a nawet matki z dziećmi i kobiety z wózkami.

Policjanci z drogówki przyznają, że piesi często sami są winni wypadków. Oprócz przechodzenia na czerwonym świetle ich grzechy to także: nieostrożne wejście na jezdnię zza stojącego samochodu oraz przebieganie w miejscach niedozwolonych przez szerokie, trzypasowe jezdni - jak np. na ul. Zgierskiej, al. Włókniarzy czy ul. Rokicińskiej.

ZOBACZ: Najniebezpieczniejsze łódzkie drogi to..

Kierowcy też mają wiele na sumieniu, bowiem często omijają samochody zatrzymujące się przed "zebrami", wpadają na skrzyżowania na czerwonych światłach lub kompletnie na uważają na przejściach dla pieszych.

Tak było na przykład 16 stycznia, kiedy na ul. Zachodniej kierowca opla nie ustąpił pierwszeństwa na przejściu dla pieszych i potrącił 79-latkę, która trafiła do szpitala. Podobnie było na przejściu na skrzyżowaniu ul. Puszkina i Przybyszewskiego, na którym kierowca hyundaia potrącił 39-latkę.

We wtorek 43-letnia łodzianka nieuważnie przechodząc przez jezdnię na ul. Słowackiego przy Janachowicza została potrącona przez samochód. Kierowca nawet się nie zatrzymał. Szuka go policja, a poszkodowana kobieta leży w szpitalu.

współpr. kch

CZYTAJ TEŻ:
* Na Limanowskiego tramwaj potrącił kobietę [ZDJĘCIA]
* Na Pomorskiej kierowca potrącił pieszą na pasach [ZDJĘCIA]

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Skrzyżowanie Kościuszki z Mickiewicza tam gdzie tramwaj uderzył w słup przejście dla pieszych to bardzo dobre miejsce dla chcący spróbować rozjechać legalnie człowieka bez żadnych konsekwencji poza moralnymi Tam zawsze znajdzie się chętny by ci wleźć na celwonik! Czym więcej ich tam się rozjedzie tym może następne pokolenie zrozumie że nie warto wchodzić na czerwonym

B
Bardzo ciekawy

Często mam okazję obserwować wyczyny kierowców na skrzyżowaniu Włókniarzy i Teresy . Tu dopiero jest wolna amerykanka , kierowcy wręcz najeżdżają na pieszych uważając ,zielona strzałka zwalnia ich od przestrzegania prawa. Dochodzi często do sytuacji że samochody skręcające z ul. Teresy w Al. Włókniarzy z pasa do jazdy na wprost skręcają w lewo .Robiły to także autobusy linii 78 .Wysłałem w tej sprawie informację do MPK z jednoczesnym pytaniem " Czy mają wytyczne w sprawie likwidacji populacji Łodzian , czy wprowadzono dla nich nowe Prawo o Ruchu Drogowym ? " Jak dotąd brak odpowiedzi- podałem swoje pełne dane osobowe. Kolejna sprawa to główne skrzyżowanie w Konstantynowie , jazda z pasa w stronę Lutomierska w prawo w stronę Lodzi . Posterunek Policji w odległości 70 metrów - do podziemia zeszli , brak pieniędzy na dojazd żeby zaprowadzić porządek ? Jakiś czas temu po oś. Liściasta czterech krosowców ze Strykowa piratowało motorami wyminęli dwóch policjantów patrolujących ulice. Gdy ich zapytałem a gdzie oni mają tablice rejestracyjne ,czy są dopuszczeni do ruch po drogach i czy mają ubezpieczenie ? -zrobili wielkie oczy . Ręce opadają

k
kierowca

Wprowadzić OBOWIĄZKOWO prawo chodzenia!Każdy obywatel tego kraju powinien ukończyć kurs na PRAO DO CHODZENIA!

l
lodzianin obserwator

Z NIEBIESKIM OTOKIEM i bialym,,czepkiem,,!!

l
lodzianin obserwator

milicjanci!!Jeszcze w latach 80tych tamtego wieku mlodzi milicjanci z bialym otokiem stali na skrzyzowaniach Al kosciuszki z poprzecznymi!!Ale to bylo za ,,komuny,,wiec zle!!!Teraz jest demokracja.....(!?)

G
Gość

a tak łatwo temu zaradzić... wystarczy jeden nie umundurowany policjant (żeby się w oczy nie rzucać) przy newralgicznym przejściu z gruuuubym bloczkiem mandatowym (dla tych co to na czerwonym przechodzą) i łączność radiowa z niedaleko stojącym patrolem, dla kierowców - kilka takich akcji odpowiednio nagłośnionych w dużym procencie zmniejszy łamanie przepisów zarówno przez kierowców jak i pieszych gdyż nigdy nie będą wiedzieć czy ktoś obok to nie policjant....

Równie niebezpiecznie jest na Sienkiewicza tuż przy parku Sienkiewicza...otóż mamy tam dwa przejście jedno ze światłami ok 200m od ul. Nawrot i drugie 100m dalej bez sygnalizacji świetlnej. Kierowcy widząc dla siebie zielone światło przy pierwszym przejściu dla pieszych i zielone na skrzyżowaniu z ul. Tuwima gnają wyprzedzając się nawzajem i często w ogóle nie zauważają, drugiego przejścia, nadmienię tylko że w parku jest duży kompleks szkolny i zarówno przez jedno jak i drugie skrzyżowanie przechodzi duża ilość dzieci, nie zawsze z rodzicami. Niebezpieczeństwo jest tym większe, że po zachodniej stronie ul. Sienkiewicza są miejsca parkingowe i wchodząc na przejście, pieszy jest niewidoczny dla kierującego (zwłaszcza na tym bez świateł) tym bardziej dziecko, które często jest niższe od zaparkowanych samochodów...

Dodaj ogłoszenie