Czarnek chce, aby uczeń musiał wybrać w szkole religię lub etykę. Zniknie opcja „wybieram nic”, z której korzysta połowa młodych łodzian?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Przemysław Czarnek, minister edukacji, zapowiedział wprowadzenie obowiązku wyboru religii lub etyki podczas nauki w szkole. Obecnie takiego obowiązku nie ma: uczeń może chodzić na katechezę, na etykę – na żaden z tych przedmiotów – lub na oba. Minister chce likwidacji trzeciej z tych opcji. Jest ona zdecydowanie najczęściej wykorzystywana przez młodzież z Łodzi.>>> Czytaj więcej przy kolejnej ilustracji >>>archiwum Polska Press (zdjęcie ilustracyjne)
Przemysław Czarnek, minister edukacji, zapowiedział wprowadzenie obowiązku wyboru religii lub etyki podczas nauki w szkole. Obecnie takiego obowiązku nie ma: uczeń może chodzić na katechezę, na etykę – na żaden z tych przedmiotów – lub na oba. Minister chce likwidacji trzeciej z tych opcji. Jest ona zdecydowanie najczęściej wykorzystywana przez młodzież z Łodzi.

Czarnek chce by do uczniów docierał „jakikolwiek przekaz o systemie wartości”

Przemysław Czarnek mówił o swoim planie w zeszłym tygodniu (m.in. w „Gazecie Polskiej” i jako „Gość Wiadomości” w TVP). Uzasadnia go troską, by do uczniów docierał „jakikolwiek przekaz o systemie wartości”.

Pomysł ministra wymagałby m.in. zmiany Ustawy o systemie oświaty. Obecnie w jej treści znajdziemy jedynie zapis, zgodnie z którym szkoły organizują zajęcia z religii na życzenie rodziców uczniów – lub samej młodzieży – jeśli jest ona pełnoletnia. Alternatywą dla katechezy jest etyka, ale w prawie oświatowym nie ma mowy o konieczności wyboru między religią a etyką.

Połowa młodych łodzian unika i religii i etyki

I z takiego stanu prawnego masowo korzystają młodzi łodzianie...

Przypomnijmy. Na przełomie września i października 2020 r. „Dziennik Łódzki” otrzymał od magistratu dane dotyczące liczby uczestników katechezy po zapisach na bieżący rok szkolny. Na ogółem 60778 uczniów z łódzkich szkół samorządowych na katechezę wybrało wtedy 36257 – czyli 60 proc. (75 proc. w podstawówkach, 35 proc. proc. w ogólniakach oraz 24 proc. w szkołach zawodowych).

Czy pozostałe 40 proc. ogółu łódzkich uczniów z początkiem bieżącego roku szkolnego wybrało zatem etykę? Nie: 34 proc. szkolnej populacji miasta unikało wtedy i katechezy i etyki.

Ale na tym wyliczeń nie koniec. W lutym 2021 r. poinformowaliśmy, iż w Łodzi, już w ciągu bieżącego roku szkolnego, aż 12 tys. uczniów zrezygnowało z zajęć religii. Zatem na katechezie pozostało tylko 40 proc. młodych łodzian. Przy założeniu, że (zgodnie z trendem) mało kto zamienił religię na etykę, już przynajmniej ok. połowy uczniów z Łodzi unika obu form zajęć – na co pozwala im obecne prawo oświatowe.

Konieczność zdecydowania się na jeden z dwóch nieobowiązkowych przedmiotów wygenerowałaby większe koszty w utrzymaniu szkół. W bieżącym semestrze (według informacji portalu „Onet” z marca 2021 r.) w łódzkich placówkach edukacyjnych katecheci mają prawie 300 etatów: ich wynagrodzenie – podstawowe – zależące od stopnia awansu zawodowego i wykształcenia, waha się od 2800 zł do 4046 zł brutto.
Co prawda samorządy dostają od rządu subwencję oświatową na prowadzenie placówek oświatowych, ale władze Łodzi często skarżą się, że nie jest ona wystarczająca.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie