Człowiek renesansu czyli wszystkie twarze Hugh Lauriego

    Człowiek renesansu czyli wszystkie twarze Hugh Lauriego

    Lucjan Strzyga

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jeżeli ktoś nie wierzy, że po Ziemi wciąż chodzą osobnicy o zmultiplikowanych talentach rodem z renesansu, powinien natychmiast zerknąć w CV brytyjskiego aktora Hugh Lauriego, bardziej rozpoznawalnego jako serialowy dr House. Jego aktorstwo na razie pomińmy, choć na ekranie oglądany jest z powodzeniem od początku lat 80., i skupmy się na innych zajęciach tego absolwenta arystokratycznych Eton i Cambridge.
    A zatem Laurie jest sportowcem (członkiem Laender Club, zdobywcą czwartego miejsca w mistrzostwach świata juniorów), pisarzem (napisał dwie powieści, z których pierwsza "Sprzedawca broni" zrobiła furorę w kilkudziesięciu krajach świata, także w Polsce), telewizyjnym znawcą kuchni (regularnie pojawia się w programach kulinarnych jako ekspert, a pewnego razu osobiście zrobił na wizji omlet), specem od elegancji (z upodobaniem obnosi szkockie tweedy i flanele, choć nie gardzi też markowym dresem), scenarzystą i producentem filmowym (ma na koncie m.in. kilka satyrycznych sitcomów z własnym udziałem dla BBC), poza tym gwiazdą niestroniącą od działalności charytatywnej (wspomaga fundację Save The Children).

    Dodajmy do tego, że dobrze sobie radzi z pędzlem i paletą, jazdą konną, skokami na spadochronie, akrobacjami na motocyklu, tańcem nowoczesnym i psychologicznymi poradami dla sfrustrowanych gospodyń domowych. Nawet jeśli tylko połowa z tych umiejętności byłaby prawdą - mamy do czynienia z drugim Leonardem. A przecież nie wymieniliśmy najważniejszej dziedziny, w której Laurie święci właśnie globalne triumfy. To muzyka, której nasz bohater poświęcał czas od najmłodszych lat. Perfekcyjnie gra na pianinie, dmucha w saksofon i trąbkę, szarpie struny gitary i śpiewa. Kto był w ostatni czwartek na koncercie Lauriego w Sali Kongresowej wie, że jego żywiołowy popis muzycznych umiejętności skutecznie zaraził licznie zebraną publikę.



    Słowem: fenomen, z genetycznie zaprogramowaną zdolnością do zarabiania pieniędzy. Jego ojciec, ceniony medyk po Cambridge, był ponoć najlepiej zarabiającym lekarzem rodzinnym w Wielkiej Brytanii. Jego syn go prześcignął - za jeden odcinek "Dr. House'a" inkasował 400 tys. dolców i - jak zapewnia dziś w wywiadach - jego apetyt na kasę wcale nie zmalał. Jego nowa płyta "Didn't It Rain", wiązanka bluesowych hitów, sprzedaje się znakomicie (mówi się nawet o pół milionie krążków), skutecznie zagłuszając głosy, że Angol nigdy nie trafi w istotę tradycyjnej amerykańskiej muzyki. Oto nietrwałość kulturowych stereotypów - Laurie okazał się bardziej jankeski niż mieszkańcy Stanów.

    Jak w roli współczesnego geniusza odnajduje się sam Laurie? Zrelaksowany, choć wyczuwa się w nim napięcie, czy aby nie przedobrzył. Wykreowanie się na człowieka umiejącego wszystko jest równie niebezpieczne jak trwanie w fazie troglodyty. Jeden fałszywy krok i misterna konstrukcja może się rozlecieć. Dlatego Laurie zwleka z ogłoszeniem swojego mistrzostwa w kolejnej dziedzinie sztuki. Skupia się głównie na muzyce i - jak to się mówi - "buduje pozycję w branży": koncertuje ze swoim rockowym zespołem Band From TV, gości w rozgłośniach radiowych, zaszczyca festiwale.

    Już dziś krytycy klasyfikują go do elity tzw. muzykujących aktorów, obok Woody'ego Allena i Clinta Eastwooda (obaj jazzują, jeden na klarnecie, drugi na pianinie). Dostać się na ten szczyt wcale nie jest łatwo, choć kandydaci pchają się bez opamiętania. Najwyraźniej dla popularnych aktorów jest coś kuszącego w tym, żeby zdywersyfikować swój artystyczny wizerunek. O ile jednak Hugh Laurie to dziś niemal profesjonalny muzyk, jego naśladowcy to partacze. Robert Pattinson, o którym rozpuszczono news, że gra na gitarze jak Hendrix, okazał się głuchym nieudacznikiem, podobnie Johnny Deep. Z kolei Bruce Willis wciąż jest przedmiotem okrutnych kpin wielbicieli bluesa po tym, jak ogłosił się następcą Steviego Wondera i niebacznie pojawił się na scenie u boku Tiny Turner ze swoją harmonijką.

    Zauważyli państwo, że w tej wyliczance niezliczonych przewag Lauriego brak jakichkolwiek odniesień do płci pięknej? Choć wokół niego kręci się mnóstwo celebryckich piękności, łamanie kobiecych serc to jedyna rzecz, którą aktor w ogóle się nie chwali. Po romansie, w który wdał się przed laty (skończyło się załamaniem nerwowym), Laurie milczy o seksie jak grób. To skądinąd pocieszające, że jest jednak coś, czego ten blagier nie robi perfekcyjnie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Utalentowany drań.

    Fanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

    Nie mogę się nacieszyć , Hugh jest niesamowity .Niewielu muzyków , albo piosenkarzy może mi to zrobić To po prostu nisamowite , w jaki sposob śpiewa Jego serce -bez problemow . Zapiera dech....rozwiń całość

    Nie mogę się nacieszyć , Hugh jest niesamowity .Niewielu muzyków , albo piosenkarzy może mi to zrobić To po prostu nisamowite , w jaki sposob śpiewa Jego serce -bez problemow . Zapiera dech. On jest Dobrym Człowiekiem.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hugh

    Dina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 15

    Uwielbiam tego człowieka i jego muzykę. Jako House -fantastyczny , jako wokalista , jest niesamowity. Hugh jest jak ........Pięknie genialne !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kocham go!

    go (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 20

    Jest cudowny, snię o nim, może on o mnie też

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Człowiek renesansu BYŁ W POLSCE ale EMIGROWAŁ

    777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 27

    ZO0STAŁO ŚREDŃIOwietrze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 32



    http://pulsmiast.pl/pl/lublin/artykuly/index.html

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    ads (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 34

    Wiemy, co się dzieje w Lublinie:

    http://pulsmiast.pl/pl/lublin/artykuly/index.html

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny