Czy nasze pieniądze w banku są bezpieczne? Strzeż się przebiegłych oszustów bankowych

Patrycja Wacławska
Wyobraźnia przestępców internetowych nie zna granic. Warto znać ich metody, by zyskać większą kontrolę nad stanem konta
Wyobraźnia przestępców internetowych nie zna granic. Warto znać ich metody, by zyskać większą kontrolę nad stanem konta 123RF
Przez wiele lat starsi klienci wzbraniali się przed korzystaniem z usług bankowych, a banki nie miały specjalnej oferty dla seniorów. Ba, nawet wzbraniały się przed wprowadzaniem ułatwień dla osób starszych, mających problem z samodzielnym korzystaniem z internetu i pójściem do bankomatu. To jednak się zmienia - do wieku senioralnego „dorastają” kolejne roczniki, a banki zaczynają dostrzegać potrzeby starszych. Jednak wchodzenie w świat bankowości wiąże się także z niebezpieczeństwami...

Kredyty na cudzą tożsamość

29-letni gorzowianin usłyszał blisko 100 zarzutów. Jego 20-letnia znajoma - 61. Większość z nich dotyczy oszustw. Mężczyzna wszedł w posiadanie danych osobowych i dostępu do kont internetowych dwóch osób. Zawierał umowy pożyczek i przelewał pieniądze na inne konta. Dzielił się nimi z 20-latką. Straty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Wiosną 2016 roku 29-letni gorzowianin wraz ze swoją 29-letnią znajomą poszli do banku, by założyć dla niej dostęp do konta przez internet. Od teraz mogła ona na bieżąco kontrolować to, co dzieje się na jej rachunku bankowym. Nie zdążyła jednak tego sprawdzić. Jak się okazało, jej znajomy nie był godny zaufania. Wszedł w posiadanie danych osobowych swojej koleżanki i skanu dowodu tożsamości. Wiedział także, jak zalogować się na konto. Wraz ze swoją drugą przyjaciółką, 20-letnią gorzowianką, rozpoczęli przestępczy proceder. Pokrzywdzona zorientowała się dopiero po pewnym czasie, gdy do jej domu dotarła informacja o podpisanej umowie kredytu. Zgłosiła się na policję. Śledczy ustalili, że nie jest to jedyny kredyt. Kobieta nie zdawała sobie sprawy z liczby zaciągniętych na nią pożyczek.

Para założyła kilka kolejnych internetowych kont bankowych podając dane 29-latki. Mężczyzna logował się i przelewał pieniądze na inny rachunek. W kilkunastu instytucjach finansowych złożył przez internet wnioski o kredyt. Pokrzywdzoną 29-latkę naraził tym na straty w wysokości ponad 40 tysięcy złotych.

Wyrobił dowód na kolegę i pożyczał pieniądze w internecie

Podrobienie wniosku o wydanie dowodu osobistego, posłużenie się podrobionym dokumentem jako autentycznym, poświadczenie nieprawdy poprzez wprowadzenie w błąd pracownika urzędu, posłużenie się danymi innej osoby, w celu wyrządzenia jej szkody osobistej i majątkowej, a w końcu oszustwo przy wyłudzeniu pożyczek internetowych - to lista czynów zabronionych, o których popełnienie został podejrzany 24-letni mieszkaniec powiatu mińskiego, w sprawie prowadzonej przez policjantów z Komisariatu Policji w Halinowie. Policjanci z Komisariatu Policji w Halinowie prowadzili sprawę dotyczącą wyłudzenia pożyczek w internecie. Funkcjonariusze ustalili, że przy zawieraniu umów wykorzystano dowód osobisty wydany na nazwisko jednego z mieszkańców powiatu mińskiego. Niczym po nitce do kłębka policjanci odkryli, w jaki sposób doszło do popełnienia przestępstwa.

Podejrzanym w sprawie został 24-letni mieszkaniec powiatu mińskiego. Policjanci ustalili, że właśnie ten mężczyzna, podszywając się pod swojego znajomego, wprowadził w błąd pracownika urzędu, złożył sfałszowany wniosek i uzyskał w ten sposób dowód osobisty. Następnie, korzystając z tego dokumentu, zawarł cztery umowy dotyczące pożyczek w internecie.

Zerwał lokatę klienta

Policjanci z bielańskiego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zatrzymali grupę osób, która doprowadziła do zerwania lokaty ze znaczną sumą pieniędzy, przelała je na konto innej osoby i jeszcze tego samego dnia wypłaciła całą kwotę. Wśród zatrzymanych jest pracownik banku.

Policjanci z Bielan z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zostali poinformowani, że osoba podająca się za pokrzywdzonego, okazując sfałszowane dokumenty, zlikwidowała w banku lokatę ze znaczną sumą pieniędzy. Jeszcze tego samego dnia właściciele zorientowali się, że zostali oszukani. Pokrzywdzeni uzyskali informację, że właściciel lokaty osobiście ją zlikwidował i kazał przelać pieniądze na konto kobiety. Jak ustalili policjanci, właściciel tego dnia i o tej porze był na zakupach w innym mieście. Szybko wyszło na jaw, że w ten przestępczy proceder zamieszany jest pracownik banku.


Przy bankomacie płacisz dwa razy

Jak wynika z danych BIK, w portfelach Polaków znajduje się ponad 6 mln kart kredytowych. Choć jest to narzędzie, które w rękach świadomego użytkownika potrafi być finansowym atutem, to jego niewłaściwe wykorzystywanie może prowadzić do spirali zadłużenia. Expander podpowiada, kiedy warto używać karty kredytowej, a kiedy lepiej nie wyjmować jej z portfela. Karty kredytowe zostały stworzone przede wszystkim z myślą o płatnościach bezgotówkowych. Dlatego też najlepiej wykorzystywać je przy takich czynnościach, jak płacenie w sklepach czy internecie. - Używając karty kredytowej do pobierania gotówki z bankomatu, musimy liczyć się z poniesieniem dodatkowych kosztów. Pierwszym z nich będzie prowizja od transakcji w wysokości 4-5 proc. wypłaconej kwoty, ale nie mniej niż 4-10 zł - mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. - To jednak nie wszystko, ponieważ takie operacje nie są brane pod uwagę w okresie bezodsetkowym, więc odsetki od nich naliczane będą od dnia podjęcia środków i to nawet, jeśli całe zadłużenie uregulujemy w terminie. Dlatego, gdy zdarzy nam się dokonać takiej wypłaty, wówczas najlepszym rozwiązaniem będzie szybka spłata długu.

O czym należy bezwzględnie pamiętać, korzystając z bankomatów

Po pierwsze, przed dokonaniem transakcji w bankomacie sprawdź, czy czytnik kart w bankomacie nie wygląda podejrzanie, klawiatura bankomatu nie wystaje ponad poziom obudowy, bankomat nie posiada na przykład dodatkowej kamery skierowanej na klawiaturę.

Po drugie, nigdy nie udostępniaj nikomu swojego numeru PIN.

Po trzecie, podczas wprowadzania kodu PIN, zawsze zasłaniaj ręką klawiaturę tak, by postronne osoby nie mogły zobaczyć, co wpisujesz.

Po czwarte, korzystaj z bankomatów zlokalizowanych w placówkach instytucji finansowych. Unikaj bankomatów w odludnych miejscach, z dala od kamer monitoringu.

Po piąte, pamiętaj, by odchodząc od bankomatu zabrać wypłacone pieniądze i kartę.

Po szóste, zabieraj także ze sobą wydrukowane potwierdzenie. Dzięki temu kolejni klienci nie dowiedzą się, ile pieniędzy masz na rachunku. Potwierdzenie transakcji ułatwi też ewentualną reklamację, jeśli z konta „zniknie” więcej pieniędzy niż podjąłeś.

W tekście wykorzystane zostały m.in. materiały policji.

Zobacz też: Nikt nie ma prawa przetrzymywać naszego dowodu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pola
Dlatego pieniądze trzymam w geitn banku. Oni stawiają na bezpieczeństwo co dla mnie jest kluczowe.
M
Marian
Ja uważam, że w miarę tak, przecież po coś są fundusze gwarancyjne na wszelki wypadek. Natomiast nie uważam, aby trzymanie dużych kwot miało jakiś sens. Lepiej zainwestować choćby w nieruchomość, nawet jak się ma mało to można wziąć pożyczkę pod zastaw (Financial home tu jest liderem z tego co wiem) i to znacznie bezpieczniejsza forma.
Dodaj ogłoszenie