Czy szkoła ma urlop w Wigilię? Łódzki kurator oświaty uważa, że okres okołoświąteczny to nie laba

Maciej KałachZaktualizowano 
Przerwa w lekcjach potrwa od 22 grudnia do 1 stycznia. 2 stycznia i 5 stycznia także mogą być wolne od lekcji, jeśli dyrektor przeznaczy na to dni ze specjalnej puli szefa szkoły. Co do tych dwóch dat nie ma wątpliwości - świetlica ma pracować
Przerwa w lekcjach potrwa od 22 grudnia do 1 stycznia. 2 stycznia i 5 stycznia także mogą być wolne od lekcji, jeśli dyrektor przeznaczy na to dni ze specjalnej puli szefa szkoły. Co do tych dwóch dat nie ma wątpliwości - świetlica ma pracować Mikołaj Suchan
Nauczyciele nie mają urlopu w okresie świątecznym i tylko dni wynikające z ustawy (obejmujące święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok) są dla nich wolnymi. W pozostałe dni bez lekcji, jeśli istnieje taka potrzeba, szkoła ma zapewnić opiekę dzieciom, np. pracujących rodziców.

Takie stanowisko, po analizie listów od minister edukacji narodowej, zajął Jan Kamiński, łódzki kurator oświaty, reprezentujący MEN w województwie.

- Wynika to z Karty nauczyciela, w której zapisano, że urlop obowiązuje w okresach ferii zimowych i letnich - tłumaczy Kamiński.

Kontrowersje rozpoczęły się w minionym tygodniu, od dwóch listów od Joanny Kluzik-Rostkowskiej, minister edukacji. W pierwszym liście pani minister pouczyła dyrektorów szkół na temat organizacji opieki dla uczniów podczas przerwy świątecznej, która rozpoczyna się 22 grudnia, a kończy w Nowy Rok.

"Dyrektor może zaplanować, aby nauczyciele w tym czasie poza doskonaleniem lub innymi czynnościami związanymi z przygotowaniem się do zajęć prowadzili, również zajęcia z dziećmi" - napisała minister edukacji w liście do dyrektorów.

Natomiast dyrektorzy zwracają uwagę, że list do rodziców, opublikowany na witrynie internetowej MEN, brzmi inaczej: "Na obowiązek zaopiekowania się Waszymi dziećmi w dniach wolnych od nauki zwróciłam uwagę w listach do dyrektorów" - podpowiada rodzicom minister Kluzik-Rostkowska.

Agnieszka Błażejczyk, dyrektor SP nr 34, zwróciła uwagę, że odmienne listy z MEN wzbudziły chaos.

- Z listu do dyrektorów wynika, że dyrektor "może"zorganizować opiekę, a z listu do rodziców wynika "obowiązek". Jeżeli ma to być obowiązek, dyrektorzy powinni otrzymać go, np. w formie rozporządzenia - twierdzi Agnieszka Błażejczyk.

Dyrektor SP nr 34 podkreśla, że jej nauczyciele są do dyspozycji w okresie świątecznym, jeśli rodzic będzie potrzebował przyprowadzić dziecko do szkoły przed Bożym Narodzeniem czy przed sylwestrem, ale z drugiej strony Błażejczyk boi się odszkodowań. Bo - zdaniem dyrektorki - nauczyciele pracujący w okresie świątecznym mogliby wnosić pozwy do sądu, odczuwając własną krzywdę wobec tych niepracujących.

Zaś dodatkowo kadra, np. ogólniaków, też objęta Kartą nauczyciela, zamieszaniem przejmować się nie musi: żaden rodzic nie przyprowadzi przecież do szkoły licealisty...

Kurator Jan Kamiński dowodzi, że nie ma mowy, aby cała kadra przychodziła do szkoły w okresie okołoświątecznym bez normalnych lekcji.

- Wystarczy np., po konsultacji z rodzicami, tak rozplanować grafik, aby na nauczyciela przypadał jeden kilkugodzinny dyżur - sugeruje kurator.

Przedświąteczny spór ma jeszcze inny aspekt. Ministerstwo uruchomiło specjalny numer telefonu i e-mail dla rodziców, zgłaszających uwagi do pracy szkół w czasie przerwy. Zdaniem ZNP to promowanie donosicielstwa.

Przepisy są jasne wobec dni 2 stycznia (piątek między Nowym Rokiem a weekendem) oraz 5 stycznia (poniedziałek przed świętem Trzech Króli). Jeśli dyrektor zarządził dzień bez lekcji ze swojej puli (w przypadku podstawówek pula wynosi 6 dni), to istnieje obowiązek zapewnienia opieki przyprowadzonym do szkoły dzieciom.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chyba tak, skoro boisz się , nawet za kilka miesięcy na ten jeden dzień, więc niech inni się nim zajmują inni, bo ty moze będziesz chciała iść na zakupy.

M
Matka

Współczuję każdemu dziecku, które dzień wigilijny spędzi w szkole. To już zakrawa o patologie. Dla mnie, osoby dorosłej, to jeden z najpiękniejszych dni w roku. Dla dziecka tymbardziej-dla niego to magia, to radość. Nie każmy mu tego dnia spedzać w szkole. A gdzie rodzice? Gdzie babcie, dzidkowie, ciocie? Gdzie rodzina?

k
kasia

Ja do gościa M odpowiadam na cytat dot. brania urlopów. Nie jestem nauczycielem i u mnie w pracy nie ma możliwości wzięcie urlopu w inne dni niż zaplanowany okres urlopowy który jest w wakacje. Więc tą sprawę również można w ten sposób rozwiązać.Moim zdaniem czasy się zmieniły niestety ludzie w niedziele nigdy nie pracowali ,,,, co do nauczycieli i ferii świątecznych, przecież to było od dawna ja chodziłam do szkoły między świętami i nie narzekam, lepsze to niż chodzenie po bramach i palenie papierosów przez dzieci z podstawówki. Z tego co mi wiadomo prawo się nie zmieniło a nauczyciele cicho siedzieli po-prostu i ukrywali ten swój obowiązek opieki

B
Basia

Podzielam Pani zdanie , że dzieci uwielbiają mieć ferie , gdyż jak Pani powiedziała odpoczywają od murów szkoły .Nie mówię ,że one są złe lecz na całym świecie wolne od nauki równa się wolne od szkoły.Bliższy kontakt z rodzicem daje więcej korzyści dziecku niż zajęcia na świetlicy.Kiedyś rodzice też pracowali w systemie wielozmianowym i dziećmi miał się kto zająć i wyrosła nam piękna kadra i pedagogiczna i naukowa , więc nie ma o co kopii kruszyć - PANI Minister nie prawdasz?

k
kuchara

Moje dziecko chodzi do szkoły na Górnej i od wielu lat my już we wrześniu musimy podpisać taki papierek że w dni wolne będzie miało zapewnioną opiekę .Skąd ja mam wiedzieć co będzie za parę miesięcy .Chcę zauważyć że tuż obok jest super fajne gimnazjum gdzie w ferie i wakacje są organizowane półkolonie .Nasza podstawówka liczy sobie ok 500 dzieci to wstyd.

M
Mama

Raz posłałam, była dziesiątka dzieci, nie miałam wyjścia, więcej tego nie zrobię, mały wrócił zestresowany. Był nie w swojej grupie, była nie jego pani i nie jego koledzy z grupy. To jakby go wrzucić do obcego środowiska na jeden dzień. Spał pózniej z nami przez tydzień. Dla maluchów stresem jest powrót po chorobie, a co dopiero inna pani opiekunka. Nie musisz nie posyłaj. Lepiej niech z dziadkami posiedzi.

L
Lim.

Aleś mnie rozbawił :-)))) Wolontariat w nauce itd. Najmądrzejszy rodzić, który wybiera co dziecko ma umieć a co nie. A potem pretensje - jak to jedynka z wiersza? I oczywiście g***** nauczyciel. Kiedyś było nieco inaczej i widać to na każdym kroku. Młodzi są słabi. Usuwa się przed nimi przeszkody i mają robić co chcą. Tak wychowujesz "słabego", który będzie się gubił przy pierwszym lepszym problemie i braku tatusia. Albo zostanie takim mędrcem jak tatuś. A tak w ogóle to ROTFL.

j
ja

Trzeba nie miec sumienia,zeby przyprowadzać dziecko do szkoły w ferie, a już karą straszliwą jest zaprowadzenie go tam w wigilię...dzieci po to mają ferie świąteczne/zimowe/wakacje, zeby mogły odpocząć od szkoły, nie tylko od lekcji, ale i jej atmosfery, budynku. Ja tez pracuję, ale od 22 XII wizęłam urlop, by być z dziećmi w domu i wspólnie szykować świeta. Zaraz po świetach przyjdzie do nich babcia. Moje dzieci są dla mnie najważniejsze...nie chcę, by nudziły się w jakiejś swietlicy

a
antek

Księgowe z reguły op....szają się cały rok. A i "kuchnia" w wakacje (i nie tylko) tyra do utraty przytomności. Gratuluję znajomości rzeczy !

a
antek

Szkoła i przedszkole to nie są miejsca do opieki nad dzieckiem w czasie pracy rodziców (mają inne zadania). Idąc tym tokiem myślenia należałoby otworzyć szkoły w nocy oraz w niedziele i święta, bo przecież niektórzy wtedy też pracują. A może idąc dalej, stałym miejscem rezydowania dzieci powinna być szkoła, czy przedszkole i tylko w "wolnych chwilach"rodzice "wypożyczą" sobie swoje pociechy na godzinkę, czy dwie.

O
Ola

Jak to taki udręczony zawód to go zmień na lepszy.

b
belfer

W całej rozciągłości popieram szczególnie to stwierdzenie, że szkoła nie jest przytułkiem. Jeśli są to dni "szkolne", to niech będą planowe lekcje, a nie tzw. dyżury, gdzie dzieckiem np. z pierwszej klasy ( w tym 6-latkiem) będzie opiekował się fizyk czy chemik. Co te dzieci wyniosą z tak spędzonego czasu?
Dodam od siebie jedynie to, że chyba Pani Minister pomyliły się dokumenty prawne. Jeśli nauczyciel ma pracować jak inni zatrudnieni, oprócz dni wyszczególnionych "...w Dz.U. z 1951r. Nr 4 poz. 22 z późniejszymi zmianami...", to zaczął obowiązywać go Kodeks Pracy. W związku z tym, co z dniem do wybrania za 1 listopada, który przypadał w sobotę?

G
Gość

Jeżeli Pani Minister chce wprowadzić nowe przepisy dla nauczycieli , to niech to robi zgodnie z ich kodeksem pracy , ale niech nie podpowiada , by rodzice donosili - skarżyli do MEN.Tak już w Polsce było ,kiedy Urząd Bezpieczeństwa wpadał do domu i aresztował z byle jakich powodów.Czy o to Pani Rostkowskiej chodzi ? A może ta Pani powinna się o d nowa edukować.

r
rozsądny

Nir za bardzo rozumiem na czym opierasz twierdzenia o postawie roszczeniowej nauczycieli. Rząd robi z nimi co chce, bo jest świadomy, że w przeciwieństwie do innych grup nie wyjdą protestować na ulice. Ustalany jest plan na cały rok przez ministerstwo włącznie z dniami wolnymi a następnie zmieniane reguły w trakcie roku albo jak kto woli interpretowane inaczej prawo. I to właśnie specjaliści z MEN odpowiadają za zmiany programowe. A często nie mają nic wspólnego z nauczycielami. Ot typowi teoretycy, którzy rzeczywistość szkolną znają ze swoich lat szkolnych. Nie przekonasz mnie też do roli szkoły, którą powinna sprawuje. Albo bowiem dyskutujemy o polskich realiach albo też bazujemy na przykładach szkół zachodnich. A takie porównania nie mają sensu. Podkreślam więc, jeśli moje dziecko zboczy z kursu na którym bym pragnął aby przebywało to ja osobiście będę obwiniał siebie a nie nauczycieli i ich domniemane przywileje.

c
ccc

jakie nadrabianie zaleglosci... Puszcza dzieciakom jakis film, dadza bibule czy inne dziwactwa do wyklejania i tyle... Dzieciak 12+ spokojnie moze zostac w domu i taki 6 klasista czy gimnazjalista w zyciu nie pojdzie do szkoly, jezeli nie ma obowiazku. A dopiero tacy moga miec jakiekolwiek zaleglosci - w klasach 1-3 to rodzic w 20 min moze pomoc dziecku wytlumaczyc problem. Poza tym jak jakis uczen ma notoryczne problemu to polecam jakies zajecia wyrownawcze.

"Muszą to robić w domu, często angażując rodziców." To straszne masz to dziecko... Ma problem z wyklejankmi, nauczeniem sie ulamkow, mitologii czy trzeba mu sprawdzic wypracowanie? Niedobre masz dziecko, bo potrzebuje rodzica.

Szczerze to ci wspolczuje i twojemu dziecku bo widac, ze nie lubisz spedzac z nim czasu i masz pewne braki w edukacji - stad podstawa programowa w podstawowce sprawia ci problem. Jak mnie dziecko potrzebuje to mu tlumacze. Jak trzeba nauczyc sie wiersza na pamiec albo wykonac jakigos bociana z drutu to dzieciak dostaje haslo, ze ma to olac i tyle. Idzie wtedy na podworko pograc w kosza, poganiac za pilka na orliku z kumplami, a jak ma lenia to wyciaga jakas ciekawa ksiazke z domowej biblioteczki i czyta. Jak ma przyplyw motywacji to zajmuje sie programowaniem, porobi pare cw z matmy dla chetnych lub przejrzy repetytorium do francuskiego czy niemieckiego. A jak ma przyplyw empatii to idzie z nami na wolontariat, gdzie pomagamy w nauce dzieciom, ktorych rodzice sa kalekami intelektualnymi.

P.s jezeli wyslesz dzieciaka w DZIEN WOLNY DLA NIEGO do szkoly to jestes przegrywem... Na pewno kazdy nastolatek marzy o spedzeniu zimowego dnia w szkolnych murach ogladajac jakis badziewny film z grupa innych odmiencow (takze niekochanych jak on). Jak twoje dziecko ma zaleglosci z przyry, matmy, polskiego czy ang to od robienia origami czy grania w zbijaka nic sie nie zmieni. A jeszcze w klasie dostanie latke frajera, ktorego wlasni rodzice wola sie pozbyc z domu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3