Czy w łódzkich szkołach jest praca dla nauczycieli?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Dariusz Gdesz
Nauczyciele zwykle boją się zwolnień, ale w województwie łódzkim są szkoły, które zatrudniają. A nawet szukają pracownika od miesięcy.

Łódzki Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 22 właśnie ponowił ogłoszenie dotyczące zatrudnienia nauczyciela przedmiotów zawodowych.

- Chodzi o specjalistę dla klas samochodowych - mówi Ryszard Kaźmierczak, dyrektor ZSP nr 22. - Nie możemy znaleźć chętnego, ponieważ nie jesteśmy w stanie zaoferować osobie z odpowiednimi umiejętnościami wynagrodzenia, które otrzymuje się w branży samochodowej.

Takich problemów nie mają dyrektorzy podstawówek, gimnazjów i ogólniaków. Z rozmów z dyrektorami wynika, że w odpowiedzi na jeden anons przychodzi nawet do 20-40 zgłoszeń. Przy czym chodzi tu o placówki publiczne, zatrudniające w oparciu o Kartę nauczyciela, która gwarantuje pensje zgodne z tzw. stopniem awansu zawodowego. W Łodzi, według danych magistratu, „karciany” nauczyciel zarabia średnio 4250 zł brutto miesięcznie (ale wliczając wszystkie dodatki i trzynastkę). W szkołach prywatnych zarobki (w oparciu o kodeks pracy) są o około jedną czwartą mniejsze.

MEN zapowiada likwidację "godzin karcianych". Znikną dodatkowe zajęcia w szkołach?

Jednak, zgodnie z zapowiedziami łódzkiego magistratu z początku bieżącego roku szkolnego, pracownicy „kodeksowi” wkroczyli też do placówek państwowych. To asystenci nauczyciela. Tę formę zatrudnienia wprowadził jeszcze poprzedni rząd. Asystent w łódzkich podstawówkach ma pomagać głównemu pedagogowi w klasach pierwszych, których liczebność przekracza 25 uczniów. Chociaż posiada wykształcenie nauczyciela, otrzymuje niższe wynagrodzenie. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 proponuje aktualnie 1250 zł „plus dodatki” za pół etatu. Tymczasem pracownik „karciany” w Łodzi na najniższym stopniu awansu zawodowego (stażysta) zarabia 2,7 tys. za cały etat. No i ma przywileje wynikające z karty.

Przed rokiem, jako pierwszy samorząd w Łódzkiem, asystentów wprowadziła do szkół gmina Szadek, ale ci szybko stamtąd zniknęli, bo skończył się program zapewniający ich pensję - finansowany z pośredniaka.

Pojedyncze ogłoszenia publikują szkoły, które mają być wygaszane, czyli gimnazja. Łódzkie nr 32 zamieściło ogłoszenie dla anglistów, szkoła w Dobrzelowie pod Bełchatowem - dla germanistów. W Rzgowie szukają rusycysty „w charakterze pomocy nauczyciela dla ucznia niebędącego obywatelem polskim.”

Zwolnienia nauczycieli w Łodzi: ilu nie wróciło do pracy po wakacjach?

Znajomość rosyjskiego i ukraińskiego jest niezbędna do zatrudnienia jako nauczyciel zawodu dla obcokrajowców w Łodzi, zaś wysokość proponowanej pensji („od 1750 zł”, a to w Polsce minimalna) świadczy, że rekrutuje szkoła prywatna.

W piątek w bazach wojewódzkiego pośredniaka i łódzkiego magistratu można było znaleźć ok. 20 ogłoszeń o pracę dla nauczycieli w szkołach i przedszkolach. Ale mniej niż połowa z nich dotyczyła zatrudnienia „karcianego”. Tylko w Łodzi z początkiem tego roku szkolnego do swoich placówek nie wróciło ponad 200 belfrów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie