Demonstracja solidarnościowa z mieszkańcami Afganistanu w Łodzi. "Żaden człowiek nie jest nielegalny"

Eryk Kielak
Eryk Kielak
Demonstrujący mieszkańcy Łodzi chcieli przekazać swoją solidarności z mieszkańcami Afganistanu, a także uchodźcami zatrzymanymi na granicy.
Demonstrujący mieszkańcy Łodzi chcieli przekazać swoją solidarności z mieszkańcami Afganistanu, a także uchodźcami zatrzymanymi na granicy. Franciszek Strzelczyk
Od ponad tygodnia w okolicy miejscowości Usnarz, w pasie przygranicznym obozuje grupa uchodźców z Afganistanu. Dzieci, kobiety, mężczyźni. Rząd PiS-u czeka i przygląda się koczującym, a wojsko grodzi granicę z Białorusią. Wśród obywateli rozgorzała dyskusja: wpuszczać czy nie wpuszczać uchodźców do Polski? Ta pierwsza grupa swoją solidarność z koczującymi postanowiła zamanifestować we wtorek (24.08) na ulicy Piotrkowskiej.

Sytuacja na wschodniej granicy

Imigranci, głównie z Afganistanu i Iraku, masowo pojawiają się na białorusko-polskiej granicy już od czerwca. Wtedy już większość prowincji Afganistanu opanowali talibowie. Odkąd talibom udało przejąć całkowitą władzę w Afganistanie imigranci nie mają już do czego wracać, dlatego chcą przedostać się m.in. do Polski i ubiegać o ochronę międzynarodową.

Władze Rzeczpospolitej nie chcą jednak wpuścić do kraju grupy imigrantów koczujących w nieludzkich warunkach na granicy polsko-białoruskiej, ponieważ uważają, że przekierowanie uchodźców na zachodnią granicę to prowokacja Łukaszenki, który odmówił udzielenia uchodźcą pomocy humanitarnej.

CZYTAJ O UCHODŹCACH

Imigranci utknęli więc w martwym punkcie, ponieważ z białoruskiej strony przed ewentualnym odwrotem zagradzają im drogę białoruskie służy. Natomiast przejścia na polską stronę pilnują żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej.

Demonstracja solidarnościowa

Nie wszyscy chcą się, jednak zgodzić na takie traktowanie imigrantów z Afganistanu. Aby wyrazić swój sprzeciw Łódzkie środowiska lewicowe zorganizowały demonstrację solidarnościową z mieszkańcami Afganistanu.

Przede wszystkim chcemy wyrazić swoje niezadowolenie w związku z aktualną sytuacją na wschodniej granicy. To co się dzieje z tą grupą ludzi jest niedopuszczalne. Chcemy dać jasny sygnał: trzeba tych ludzi wypuścić i się nimi zaopiekować. Żadne prawo nie powinno stać nad moralnością - mówi nam jeden z uczestników.

Podobnie myślących osób, które chciały zamanifestować swoje poglądy we wtorek na Piotrkowskiej było około 50. Demonstrujący przygotowali transparenty, a także przemówienia. Oprócz jasnego postulatu - wpuszczenia do Polski uchodźców, demonstranci chcieli przekazać swoją solidarność z mieszkańcami Afganistanu.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ta, jasne. Wpuśćmy lisy do kurnika. No co może się stać? Lewacy to zagrożenie dla społeczeństwa.
Dodaj ogłoszenie