Domy pomocy społecznej w Łódzkiem przepełnione. Na miejsce trzeba czekać nawet dwa lata

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
W samej Łodzi działa 15 domów pomocy społecznej. Oferują ponad 2 tys. miejsc
W samej Łodzi działa 15 domów pomocy społecznej. Oferują ponad 2 tys. miejsc Mariusz Kapała/archiwum Polska Press
Niemal 25 proc. mieszkańców woj. łódzkiego ukończyło 60 lat. Wiele z nich to osoby samotne, które potrzebują specjalistycznej opieki. Niestety, na miejsce w domu pomocy społecznej trzeba czekać nawet dwa lata. Takich placówek brakuje w całym regionie, a społeczeństwo starzeje się coraz szybciej.

W 2016 r. w Polsce mieszkało 7,9 mln osób, które miały przynajmniej 60 lat. W 2030 r. ma ich być już blisko 10,8 mln.

- Kwestia senioralnej polityki mieszkaniowej nabierać będzie coraz większego znaczenia - podkreśla prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. - Będzie się utrzymywać zjawisko singularyzacji gospodarstw domowych, czyli funkcjonowania gospodarstw jednoosobowych, a także wzrastać będzie liczba osób mieszkających w instytucjach opieki.

To stwarza poważne problemy, bo miejsc w domach pomocy społecznej w naszym województwie brakuje już teraz. Na pobyt w takiej placówce seniorzy czekają nawet dwa lata. Tak się dzieje np. w Łodzi, gdzie działa 15 domów pomocy społecznej.

- 13 z nich jest prowadzonych przez miasto, natomiast dwa na zlecenie miasta - mówi Grzegorz Gawlik z łódzkiego magistratu. - Oferują one ponad 2 tys. miejsc. Podopieczni są przyjmowani zgodnie z kolejnością wpływu wniosków. Okres oczekiwania może wynosić od miesiąca do dwóch lat.

W całym województwie takich placówek jest 65. Jest w nich 6570 miejsc. W latach 2015 -2017 powstały cztery takie domy, w których łącznie są 202 miejsca.

- Osoby wymagające pomocy w podstawowych czynnościach korzystają też z oferty placówek, które zapewniają całodobową opiekę niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku - zaznacza Małgorzata Pyka, zastępca dyrektora Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. - Takie zezwolenie ma 29 podmiotów. Placówki te mają 718 miejsc.

W najbliższych latach w województwie mają powstać kolejne domy. W Łodzi w tym roku miasto chce przeznaczyć dotację na prowadzenie domu pomocy społecznej dla stu osób chorych psychicznie.

W całym regionie w najbliższych latach ma powstać 250 miejsc zapewniających całodobową opiekę. Według specjalistów, to jednak ciągle za mało, bo osób potrzebujących będzie szybko przybywać.

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz

Pier---lisz jak potrzaskany ,myśle że ty nie będziesz stary bo ty już masz objawy starości i upośledzenia umysłowego!!!

j
jezus

A KOŚCIOŁY STOJĄ PUSTE -- NIECH KATOLIKI UMIERAJĄ NA SCHODACH I BASTA -- JA IM NIE DAM ZŁOTÓWKI -- STARE CAPY == KLECHA JUŻ ŁAPSKA ZACIERA BO ZA SKÓRKĘ I TAK PODATNIK PŁCI ,.

k
kolega kierownik

Alzheimer w drugim pokoju... :-)

J
Ja85

Przecież katolik nie powinien oddawać żadnego członka rodziny do DPS. A skoro jest 95%, to dlaczego zakonnice i księża nie pomogą starszym ludziom w domach? Dlaczego Rydzyk nie otworzy domów dla swoich żywicieli i ofiarodawców?

w
wera

Najgorsze jest to że starsza osoba nie ma opieki ale ma mieszkanie .Rodzina sie nie zajmuje ale jak umrze to każdy chce majątek / mieszkanie/

B
Barnaba

Zniszczono instytucję rodziny wielopokoleniowej jako miejsca, gdzie ludzie starsi czuli się najlepiej i najbezpieczniej.

W takiej rodzinie każdy kimś się opiekował, każdy na innych pracował.

Poprzez represyjną politykę fiskalno-podatkową zmuszono do emigracji kilka milionów zaradnych Polaków, którzy zostawili w kraju swoich rodziców i dziadków.

Teraz tymi ostatnimi nie ma się kto zająć.

28

a następnie oddania ich wraz z całym majątkiem "instytucji pozarządowej", której miasto będzie płaciło za prowadzenie "nowego" DPSu.

T
Tenek

Musi się podnieść poziom świadomości społecznej. Musi się podnieść morale ludzi pomagających starszym. Własne, dobrze przystosowane mieszkanie, jest zawsze lepsze, niż wieloosobowy barak.

h
heniek

Współpracowałem trochę z DPSami jakieś 7-10 lat temu i sytuacja z miejscami wyglądała podobnie jak opisano w artykule. Wbrew pozorom niełatwo tam się dostać. Wszyscy się starzejemy i polecam przeznaczać %podatku właśnie na starych, schorowanych ludzi zamiast na słodkie kotki i pieski.

G
Gość

Można by zakwaterować tam kilka tysięcy seniorów, przeszkolić i by biurowali za wikt (opierunek za emeryturę) od rana do nocy zamiast obijać się. Wytworzyli by tyle majątku właścicielom ,że nawet pogrzeb eco+ by im zafundowali z ubezpieczenia emeryta. No, potęgą Łódź by była w innowacyjnym myśleniu o starszym pokoleniu. Jeśli ktoś się martwi o pracę dla młodych singlirazytorów, to można wybudować jeszcze dwa miliony dwieście, pięćset i sto dziewięćset nowych biur. Trochę jeszcze miejskich placów zostało a przecież czymś za zielonom Uć zapłacić trzeba.

Dodaj ogłoszenie