Dopalacze wróciły do Polski, a policja nie może nic zrobić

Redakcja
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Michał Rogala/Polskapresse
Udostępnij:
Kto myślał, że serial z dopalaczami dobiegł końca, ten się mylił. Interes wrócił do korzeni i dziś dopalacze bez przeszkód można kupić w internecie. Wystarczy kilka kliknięć, trochę cierpliwości i paczka z gramem tayfunu w środku może się znaleźć w naszych rękach. I nic nam za to nie grozi.

* Prof. Osiatyński: Przegramy wojnę o dopalacze

Jak najłatwiej kupić dopalacze? Wystarczy niczym Alicja w Krainie Czarów podążać za białym królikiem, który wskazuje na stronie Czeskikredens.pl najszybszą drogę do zakupu… żetonu krupierskiego. To do niego dodawana jest próbka reklamowa dopalacza TayFunSkun. Podobieństwo nazwy do znanej "kolekcjonerskiej mieszanki ziołowej" tajfun jest oczywiście zupełnie przypadkowa.

Do wyboru kilka zestawów. "Dilujesz żetony?" - pytanie zachęca do zakupu "Wagi Dealera" z 10 g próbki reklamowej tayfunskun. Cena? Jedyne 287,1 zł i 10 gr. Za mało tayfuna na raz? Proszę bardzo. Czeski Kredens znany również jako Dopalaczomaty.com przygotował "Zestaw Dealera do Pokera" z 50 g próbki reklamowej tayfunskun za bagatela 1475,5 zł. Zdecydowaliśmy się jednak na skromniejszy zestaw z jednym żetonem za 49 zł i jednym gramem próbki dopalacza.

Kilka minut na rejestrację. Klik i gotowe. A na mejlu czeka już potwierdzenie zamówienia z pozdrowieniami od "Wesołej Paczki". Ale jak zapłacić za zamówiony towar, a co ważniejsze, gdzie można go odebrać, skoro w Polsce handel dopalaczami jest zakazany? Pomysłodawcy Czeskiego Kredensu wymyślili sobie, że skoro w Czechach dopalacze są legalne, to można zarejestrować tam firmę, która będzie wysyłała paczki do Polski. I wszystko zgodnie z prawem.

Właściciele do swojego planu postanowili wykorzystać usługę operatora pocztowego InPost, który wprowadził na rynek tzw. paczkomaty. Można je zauważyć na stancjach benzynowych.

Zamówiony przez nas żeton z próbką tayfuna trafił właśnie do jednego z takich urządzeń w Poznaniu. Wczoraj odebraliśmy przesyłkę. W jej wnętrzu widać zielono-niebieską kapsułkę, w którą zapakowano dwa opakowania specyfiku. "Nie zawiera nefedronu.(...). Produkt nie nadaje się do spożycia!" - informuje etykieta.

Firma pocztowa już wie, że wykorzystywana jest jako pośrednik w handlu dopalaczami. - Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy dystrybucji dopalaczy i innych tego typu substancji za pośrednictwem sieci Paczkomaty 24/7 - tłumaczy Rafał Brzoska, prezes InPost.

Spółka sama dokonała również kontrolowanego zakupu dopalaczy i deklaruje, że w najbliższych dniach złoży doniesienie na policji i w prokuraturze oraz przekaże materiał dowodowy.

Sprawą jednak niekoniecznie będą się mogły zająć organy ścigania. Po odebraniu dopalaczy, zwróciliśmy się do policji z informacją o przesyłce. - Jeśli dopalacze dystrybuuje firma z zagranicy, nie możemy jej ścigać - rozkłada ręce Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Co innego, jeśli takie substancje rozprowadza firma z Polski. Policjanci zapewniają, że w takiej sytuacji wspólnie z inspektorami sanitarnymi wszczęliby postępowanie.

Tak też się może stać, gdyż usługa paczkomaty działa tylko na terenie Polski. A przesyłkę, która trafiła do redakcji "Głosu Wielkopolskiego", nadano w Bielsku-Białej przy ul. Czerwonej.

Mateusz Pilarczyk

Współpraca: SAGA

CZYTAJ TEŻ:
* Automaty z Czech próbują powrotu na polski rynek dopalaczy
* 'Dopalacze ryją banię' - internetowa kampania przeciw dopalaczom
* W internecie ogłoszono żałobę po dopalaczach
* Dopalacze.com kończą działalność. 'Rząd RP zdolny jest do wszystkiego'
* Prof. Osiatyński: Przegramy wojnę o dopalacze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Dopalacze wróciły do Polski, a policja nie może nic zrobić - Polska Times

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
ksenia
Alkohol? Jeszcze nikt nie umarl od kieliszka wodki, a od dopalacza niestety tak.
x
xxiwiek
Świadczy to tylko o wielkiej kompromitacji naszych parlamentarzystów.
A
Arqs
Też mi news.
A alkohol jest dostępny legalnie w KAŻDYM sklepie monopolowym itp. Czyni więcej szkód ale państwo trzepie z tego kasę choć to jeszcze bardziej trujące. Czemu polska srimes times ani żaden inny dziennik o tym nie pisze?
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie