Dramat pod zielonogórskim marketem. Mężczyzna pobił konkubinę, porwał dwumiesięczne dziecko i porzucił je u nieznajomych ludzi

KS

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Do dramatycznych scen doszło przed marketem przy ul. Fabrycznej w Zielonej Górze. - Boję się o siebie i synka. Konkubent groził, że mnie zabije - relacjonowała nam pani Katarzyna, której w poniedziałek 29 czerwca porwano dziecko. Na szczęście dwumiesięczny synek został szybko odnaleziony. Jednak to nie koniec sprawy.

Kobieta wraz ze swoją matką i dwumiesięcznym synkiem wybrały się na zakupy. Chwilę później doszło do dramatu...

"Wywrócił mnie na ziemię, zaczął bić i szarpać za włosy"

Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Sytuacja rozpoczęła się od zwykłej rozmowy telefonicznej. Później, na oczach wielu osób, doszło do niebezpiecznych scen.
- Zadzwonił do mnie konkubent i zapytał się, gdzie jestem, bo chciał ze mną porozmawiać. Przyjechał i zaczął się awanturować. Powiedział, że chce odzyskać wszystkie rzeczy, które kupił dla synka - relacjonowała nam pani Katarzyna. - Oczywiście zgodziłam się na wszystko. Konkubent dostał szału i uderzył moją mamę. Później chciał uciec z moim malutkim synkiem. Był pod wpływem amfetaminy. Zaczął kopać w drzwi. Chciał je wyrwać. Straty oszacowano na dziewięć tysięcy złotych. Następnie wywrócił mnie na ziemię, zaczął bić i szarpać za włosy. Wyrwał synka z fotelikiem i biegł przed siebie - relacjonuje nam zdenerwowana kobieta.

Powiedział, że wyleje mojej mamie kwas na twarz i nie odda mi syna.

Dziecku mogła stać się wielka krzywda

Kobiety błyskawicznie zadzwoniły na policję. Mundurowi szybko zjawili się na miejscu. Na szczęście znaleźli dziecko u obcych ludzi, gdzie mężczyzna je porzucił. - Nie znam tych ludzi i synek nie był u jego mamy, jak podają niektóre media. Tam byli obcy ludzie - podkreśla pani Katarzyna. - Konkubent naraził synka na wiele niebezpieczeństw. Na szczęście nic mu nie jest - dodaje.

Boję się o własne życie i swojej rodziny. Kiedyś był już w więzieniu, bo przypalał komuś powiekę i przestrzelił kolano z wiatrówki. Otrzymał wtedy wyrok. To niebezpieczny facet i nie można go wypuścić - apelowała roztrzęsiona kobieta.

Czytaj także

Kobiety mają dowody w tej sprawie

Kobiety dysponują nagraniami, na których słychać, jak mężczyzna je straszy. Można usłyszeć m.in. "Ja ci, ku***, nie odpuszczę", a także wiele innych gróźb wykrzyczanych pod adresem pani Katarzyny oraz jej matki.

Szybkie zatrzymanie

Na miejscu błyskawicznie pojawili się funkcjonariusze. Ruszyli w pościg za mężczyzną. Musieli też znaleźć dwumiesięcznego chłopczyka. Na szczęście akcja potoczyła się bardzo szybko i sprawnie. O szczegółach opowiedziała nam podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. - Dostaliśmy informacje o awanturze między konkubentami. Później doszło do szarpaniny. W pewnym momencie mężczyzna zabrał fotelik z dzieckiem. Policjanci pojechali pod wskazany adres, ale nie znaleźli tam mężczyzny. Ukrywał się, ale dość szybko został namierzony i zatrzymany. Dziecko znaleźliśmy bez problemów - mówi rzeczniczka.

- W tej chwili mężczyzna przebywa w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Był trzeźwy, natomiast miał śladowe ilości narkotyków w moczu. Badanie krwi wykazało, że miał w moczu amfetaminę i marihuanę. Był on wcześniej notowany i jest nam znany. Robimy wszystko, żeby zebrać wystarczający materiał dowodowy. Wtedy sąd będzie mógł zastosować tymczasowy areszt. My za pośrednictwem prokuratora na pewno wystąpimy z takim wnioskiem - podsumowała podinsp. Małgorzata Stanisławska.

Czytaj także

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru lub innego zdarzenia? Stoisz w korku lub masz informację o innych utrudnieniach na drodze? Poinformuj nas o tym! Wyślij nam zdjęcia lub nagranie z miejsca zdarzenia. Możesz to zrobić przez stronę "Gazety Lubuskiej" na Facebooku facebook.com/gazlub/ lub mailem na adres glonline@gazetalubuska.pl
Możesz też skontaktować się z nami, dzwoniąc pod nr 68 324 88 16.

WIDEO: Próba porwania 6-letniej dziewczynki na dworcu w Łodzi. Sprawca zatrzymany

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3