Drożejąca bawełna wywinduje ceny ubrań

Joanna Pieńczykowska
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Piotr Mizerski/Polskapresse
Udostępnij:
Bawełna jest najcenniejsza w historii, a w ostatnich tygodniach wciąż drożeje w astronomicznym tempie. Tylko od grudnia ceny na światowych giełdach wystrzeliły w górę już o ponad 40 proc., w efekcie trzeba za nią zapłacić o 170 proc. więcej niż rok temu i ponad cztery razy więcej niż na początku 2009 r. W czwartek na światowych giełdach ceny przekroczyły poziom 204 centów za funt (czyli ok. 4,53 dolara za kg), podczas gdy dwa lata temu o tej porze płacono 41-50 centów.

- W ślad za bawełną drożeją również inne naturalne surowce, np. wełna. Dlatego sądzę, że przełoży się to na ceny gotowych wyrobów: tkanin i ubrań, choć oczywiście nie będą to wzrosty wprost proporcjonalne do wzrostu cen surowca - prognozuje Leszek Oszczygieł z Polskiej Izby Przemysłowo-Tekstylnej.

- Cena surowca jest tylko jednym w komponentów wyrobu finalnego. Z wstępnych szacunków producentów wynika, że w tym roku ceny odzieży i obuwia wzrosną ok. 10 proc. - dodaje Piotr Kuczyński, analityk Xelionu.

A to oznacza, że odzież po raz pierwszy od kilku lat przestanie być jednym z czynników, które zbijały inflację. Z danych GUS wynika, że w 2010 r. ceny odzieży i obuwia obniżyły się o 3,8 proc., po tym jak w 2009 r. spadły o 6,8 proc., a w 2008 r. o 7,4 proc.

- Zwykły T-shirt nie będzie kosztował w hurcie kilka złotych, ale co najmniej kilkanaście - dodaje Karolina Wirowska-Ulińska, szefowa branżowego portalu internetowego Moda i Biznes.

Jak wyjaśnia Jan Mazurek, analityk TFI Investors, wzrost cen bawełny na świecie jest wynikiem kilku czynników. - Przyczyną wzrostów są m.in. anomalie pogodowe, a także wzrost zapotrzebowania na bawełnę ze strony krajów bogacących się, takich jak Chiny czy Indie - mówi Jan Mazurek. - Uprawy bawełny konkurują areałem z innymi surowcami rolnymi, a ponieważ drożały zboża, producenci zmniejszyli uprawy bawełny - dodaje Dariusz Winek, dyrektor działu analiz BGŻ.
Zdaniem ekspertów wzrosty cen odczujemy w perspektywie kilku miesięcy. - Kontrakty zawierane są z dużym wyprzedzeniem, często co najmniej rocznym - mówi Karolina Wirowska-Ulińska. Jak dodaje, producenci będą szukać sposobu, by klienci w jak najmniejszym stopniu odczuli wzrosty cen. - Na pewno będą obniżać swoje koszty, bo zdają sobie sprawę, że znaczne podwyżki mogą odstraszyć klientów - mówi Karolina Wirowska-Ulińska.

O 10-15 proc. zdrożeje odzież dla dzieci - w efekcie podwyżek cen surowców i stawek podatku VAT

Sami producenci przyznają, że będą zmuszeni podnieść ceny. - Analizujemy różne scenariusze, szukamy nowych dostawców. Na pewno producenci poszukiwać będą zamiennych surowców, zastępować bawełnę tańszymi materiałami - mówi Bogusz Kruszyński, prezes firmy Redan, do której należą m.in. marki jak Top Secret czy Troll.
Niestety, w wielu wypadkach oznaczać to będzie pogorszenie jakości. - Niewątpliwie częściej producenci używać będą do produkcji wiskozy, poliestru i innych tańszych surowców. Klient może tego na pierwszy rzut oka nawet nie zauważyć, zresztą rzadko kto czyta metki - mówi Leszek Oszczygieł.

Na podwyżki cen odzieży dla dzieci, produkowanej głównie z bawełny, może mieć dodatkowy wpływ podwyżka stawek podatku VAT. Przypomnijmy: rząd chce, by od 1 lipca podnieść stawki podatku z obecnych 8 proc. do 23 proc. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że Polska wprowadzi wyższy podatek, bo musi dostosować się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. W październiku 2010 r. uznał on, że stosujemy obniżoną stawkę niezgodnie z prawem.

Jak wynika z najnowszej analizy Centrum im. Adama Smitha, w efekcie samej podwyżki stawek VAT wydatki przeciętnej rodziny na odzież i obuwie dla dzieci wzrosną ok. 400 zł w przeliczeniu na jedno dziecko. - Łącznie podwyżka VAT o 15 proc. będzie oznaczała blisko 2,5 mld zł rocznie wyjętych z kieszeni rodziców - wynika z raportu.

Dlatego część posłów postuluje, by przełożyć podwyżkę na przyszły rok. - Drożejący surowiec powinien być dla posłów kolejnym argumentem - dodaje Wirowska-Ulińska.

Joanna Pieńczykowska

Wideo

Materiał oryginalny: Drożejąca bawełna wywinduje ceny ubrań - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin
Karta jest ok jeśli się nią posługujesz z głową. Wiadomo że ze wszystkim można przegiąć.
a
ania
Jak brać kartę to najlepiej porównać kilka ofert i wybrać z najdłuższym okresem spłaty, ja korzytsam z ofert getin banku i jestem zadowolona...
J
Jagoda
niby karta fajna, tez sie zbieram, ale jakos troche sie boje, ze okres splaty minie i bede miala potem mega odsetki, poza tym moj bank nie ma nic fajnego w swojej ofercie i musialabym sie po innych prozgladac
M
Marcin
Bez przesady obniżą marżę inaczej nikt nie kupi po tak horrendalnych cenach. Zawsze można iść na wyprzedaże. Ostatnio się obłowiłem dzięki karcie kredytowej wymieniłem większość garderoby. Co jak co ale taki mały plastik a potrafi pomóc w potrzebie.
o
ola
Wszystko drożeje tylko niestety nasze pensje stoją w miejscu, a później nawet kredytu na kupno mieszkania się nie dostanie, coraz gorzej....
l
lidka
czyli nowa garderobe na wiosne ciezko bedzie kupic
Dodaj ogłoszenie