Drzewa w Łodzi znów wycięte! Deweloper wyciął drzewa na Rembielińskiego. Sąsiedzi nie zdążyli obronić drzew przed piłami

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Lokatorzy miejskiej kamienicy przy ul. Radwańskiej w Łodzi byli przekonani że trzy jesiony rosnące pod ich oknami są na ich działce. Ale okazało się, że poszły pod piły dewelopera.CZYTAJ DALEJ >>>.
Lokatorzy miejskiej kamienicy przy ul. Radwańskiej w Łodzi byli przekonani że trzy jesiony rosnące pod ich oknami są na ich działce. Ale okazało się, że poszły pod piły dewelopera.CZYTAJ DALEJ >>>. Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
W Łodzi wycięto kolejne drzewa! Lokatorzy miejskiej kamienicy przy Radwańskiej w Łodzi byli przekonani, że trzy jesiony rosnące pod ich oknami są na ich działce. Ale okazało się, że poszły pod piły dewelopera.

Jesiony z ulicy Rembelińskiego 35 mają być wycięte przez dewelopera

Mieszkańcy wpisanej do ewidencji zabytków stuletniej kamienicy przy ul. Radwańskiej 64/66 zaprotestowali przeciw wycince trzech drzew, będących ozdobą posesji. Przez lata żyli w przekonaniu, że trzy jesiony wysmukłe rosnące pod ich oknami stoją na miejskiej działce i są integralną częścią nieruchomości, w której mieszkają. Ale kilka dni temu okazało się, że drzewa są na prywatnej działce i będą wycięte przez dewelopera stawiającego nowy budynek.

Do zeszłego tygodnia drzewa stały przed domem, a tuż za nimi był płot oddzielający ich działkę od posesji przy ul. Rembielińskiego 35. W poniedziałek przed drzewami pojawił się nowy płot, a drzewa znalazły się tuż za nim. Okazało się, że miejska działka jest krótsza o kilka metrów, a drzewa wytnie firma Liberty Investments pod przyszły apartamentowiec Poniatowski Park.

O planowanej wycince dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili - denerwuje się Robert Cichoń, jeden z obrońców drzew.

Sąsiedzi postanowili zaprotestować. Złożyli do Urzędu Miasta Łodzi wniosek o uznanie najdorodniejszego z jesionów wyniosłych za pomnik przyrody. Wyliczyli, że drzewo na wysokości 1,30 m ma w obwodzie ponad 3 metry i wygląda na całkowicie zdrowe.

- Walczymy, żeby zostało chociaż jedno, będące w najlepszym stanie – mówiła jeszcze we wtorek Janina Wojciechowska, jedna z lokatorek.

Nie udało się. W środę rano na posesji zjawili się robotnicy z piłą i podnośnikiem. Ruszyła wycinka, na pierwszy ogień poszedł kandydat na pomnik przyrody.

Jak wyjaśnia Aleksandra Hac z biura prasowego łódzkiego magistratu decyzja zezwalająca na usunięcie drzewa jest prawomocna. Natomiast działka została kilka lat temu przejęta przez Skarb Państwa i za zgodą rady miejskiej sprzedana w przetargu w 2016 roku.

Inwestor zapowiedział na środę wydanie oświadczenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Też lubię drzewa, ale to już jest przesada. Jeżeli mieszkańcom zależało na zieleni to mieli możliwość wykupienia działki, płacić za nią podatki. Lub też wybrać takie władze miasta, ktore nie będą sprzedawać terenów zielonych. Wtykanie swojego nosa w cudzą własność jest naprawdę nieeleganckie, po za tym można mieszkańcom wytknąć, że ich kamienica również zabiera tereny zielone. I co wtedy? Rozebrać ich dom bo ja tak chcę?
G
Gostek
Koalicja Obywatelsko - deweloperska
G
Gość
Brawo, wytnijmy wszystkie drzewa i wybudujmy wszędzie bloku.
G
Gość
29 września, 13:12, Riksza:

A co na to Hanka?

HankaDebil nadaje. Nie wziął tabletek.

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie