Komputery i informatyka interesowały go "od zawsze". Marcin Konka z Łodzi miał piętnaście lat, kiedy zaczął zarabiać na wykonywaniu stron internetowych na zamówienie różnych firm.

- Pocztą pantoflową firmy dowiadywały się, że umiem robić takie strony - mówi Marcin Konka, dziś właściciel firmy Dwapiksele.pl. - Robiłem to taniej, a poza tym wtedy nie było wiele osób, które to potrafiły. Dziś co trzeci młody chłopak zrobi prostą stronę internetową.

Zarobione pieniądze wydawał na wakacje, na podłączenie lepszego internetu, a także na ubrania. Miał satysfakcję, że nie musi obciążać rodziców. No i miał opinię najlepszego informatyka na łódzkim osiedlu Zarzew.

Po maturze poszedł pracować do prywatnej, oczywiście informatycznej, firmy.

- Przyszedłem z opinią doświadczonego informatyka, ale szybko okazało się, że w profesjonalnej firmie, to co potrafię, to kropla w morzu potrzeb - mówi 28-letni dziś Marcin.

- Nie zarabiałem dużo, ale nie o to też mi chodziło. Chociaż był taki moment, że trochę mnie bolało, kiedy koledzy z liceum, czy ci, z którymi studiowałem, pokupowali sobie samochody. Były to wprawdzie takie 12-letnie "nówki", ale zawsze, a mnie nie było na to stać.

Jak mówi Marcin Konka, nie było trudno zarabiać więcej niż on. Wystarczyło na przykład pracować na stacji benzynowej. Ale zdawał sobie sprawę, że tam po dwóch latach byłby tylko wykwalifikowanym pracownikiem stacji benzynowej.

- Wolałem mniej zarabiać, a zdobywać doświadczenia. W ciągu niespełna siedmiu lat pracy sporo się nauczyłem, za co jestem wdzięczny mojemu pracodawcy. Poza tym nadal sobie dorabiałem, robiąc na zlecenia strony internetowe - mówi.

Pracując, studiował zaocznie logistykę w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi. Jeszcze pracując, wysyłał CV do centrów logistycznych, czy do firm o podobnym profilu. Szukał stanowiska informatycznego. Jak wspomina, ofert było dużo, tylko problem był w tym, że pracodawcy szukają informatyka, który umie wszystko, takiego z całym spektrum możliwości: czyli programisty w trzech językach programowania, grafika, który umie zbudować sterownik i jeszcze muzykę na tym komputerze ułoży.

- Tak jakby drużyna piłkarska szukała piłkarza, który umie zagrać na wszystkich pozycjach. Tacy informatycy są, ale to wyjątki - mówi pan Marcin.

Trudności ze znalezieniem pracy przeważyły szalę, by założyć własną firmę. Trzy lata temu założył Dwapiksele.pl. Zaczął od stron internetowych, ale na rynku było już ciasno i musiał znaleźć nowe obszary działalności. Zajął się projektowaniem portali internetowych.

- Dodatkowo zajmujemy się pracami elektrycznymi. Jesteśmy jedną z niewielu firm, której pracownicy mają uprawnienia bez ograniczeń do prac elektrycznych. Możemy stawiać i modernizować stacje wysokiego napięcia. Zajmujemy się również automatyką - wyjaśnia.

Dziś zatrudnia kilkanaście osób, większość na stałe umowy. W zasadzie od początku współpracuje z kolegą, który też ma swoją firmę.

- Wspólnie zaprojektowaliśmy, wyprodukowaliśmy, a także opatentowaliśmy zupełnie nowy rodzaj odbojów rurowych, wykorzystywanych w centrach logistycznych - mówi Marcin Konka. I wyjaśnia: - Odboje służą do tego, by wózek widłowy nie wjechał w szafę, regał czy stoisko, tylko zatrzymał się na żółtej rurze. Opracowaliśmy zupełnie nową technologię, nowe rozwiązania, co sprawia, że nasze odboje są dużo bardziej wytrzymałe od tradycyjnych i do tego tańsze. Montaż odbywa się w firmie kolegi. To jest początek produkcji, ale obiecujący. Finalne testy u klienta wypadły zadowalająco.

Najtrudniejszy był dla niego ubiegły rok. Trochę dopiekał kryzys, a poza tym trafił na kilku nieuczciwych kontrahentów. Sprawy przeciwko nim czekają na rozstrzygnięcie w sądzie.

Jak mówi Marcin Konka, mocną stroną jego firmy są ludzie.

- Jestem przyzwoitym grafikiem, ale średnim programistą. Strony na poziomie małej firmy były dla mnie w sam raz, ale portalu sam bym nie zrobił. Otoczyłem się więc ludźmi, którzy się na tym znają lepiej ode mnie.

***
Akcja Duma Przedsiębiorcy

Przez ostatnie tygodnie prezentowaliśmy historie przedsiębiorców z naszego regionu. Mamy nadzieję, że ich przykład pokazał, że warto podjąć wyzwanie i że przy odrobinie wsparcia i dobrym przygotowaniu każdemu może się udać. Cykl jest elementem akcji Idea Banku, który postanowił udokumentować i wypromować działalność dziesiątek małych polskich firm, które mają ciekawy pomysł na biznes. Na wsparcie promocyjne może liczyć około 100 firm z całej Polski. Więcej informacji o akcji na stronie: http://www.ideabank.pl/duma-przedsiebiorcy